cokolwiek ma w życiu dobrego, zaraz to straci i nie będzie mogła nic na to poradzić. Nazywałem te stany jej "nocnymi lękami". Ona sama pierwsza przyznała, ze to wszystko bzdury i czysty masochizm z jej strony, ale nic nie umiała na to poradzić. Najgorsze, mówiła, było to, że te stany przychodziły najczęściej albo wtedy, kiedy była bezdennie szczęśliwa, albo kiedy była bezdennie smutna i przygnębiona.
Jonathan Carroll
...ale żeby ją ochronić – cóż, pójdę
na koniec świata, jeśli to by oznaczało, że ją ochraniam – jeśli to oznacza wygrać tą bitwę dla
niej. Mogłaby wycelować bronią w moją głowę i wciąż bym to zrobił. Wciąż będę walczyć, jak
długo będę mieć energię do tego...
Rachel Van Dyken
Popświat zaspokaja prawdziwe potrzeby w fałszywy sposób. Kluczowe nie jest słowo p r a w d z i w e ani f a ł s z y w y, lecz: z a s p o k a j a. Płytkie zaspokojenie, trudne do odróżnienia od zaspokojenia głębokiego, tak właśnie - pomyślał Paweł, ponieważ zdobył się na (płytką) refleksję - wygląda moje życie. Piekło w pięciogwiazdkowym hotelu: co mi nie pasuje, każę zmienić, dopóki posiadane przeze mnie wolne środki na koncie pozwalają na wprowadzenie zmian. To nawet całkiem zabawne - myślał Paweł - że w o l n e są środki na koncie, ja jestem ich niewolnikiem.
Ignacy Karpowicz
Dziś jednak spotykamy głównie księży (jeśli nasza diecezja szczęśliwie ma jeszcze powołania), którzy nie znają nawet katechizmu, a ich duszpasterską mądrość można by streścić następująco: rób, co wydaje ci się słuszne. I niektórzy wciąż jeszcze mówią o odnowie, o drugiej wiośnie Kościoła? To jakby Żydzi w niewoli babilońskiej zajmowali się rozmowami na temat harmonogramu ofiar świątynnych w następnym tygodniu.
Peter Kwasniewski
Jonathan Carroll
...ale żeby ją ochronić – cóż, pójdę
na koniec świata, jeśli to by oznaczało, że ją ochraniam – jeśli to oznacza wygrać tą bitwę dla
niej. Mogłaby wycelować bronią w moją głowę i wciąż bym to zrobił. Wciąż będę walczyć, jak
długo będę mieć energię do tego...
Rachel Van Dyken
Popświat zaspokaja prawdziwe potrzeby w fałszywy sposób. Kluczowe nie jest słowo p r a w d z i w e ani f a ł s z y w y, lecz: z a s p o k a j a. Płytkie zaspokojenie, trudne do odróżnienia od zaspokojenia głębokiego, tak właśnie - pomyślał Paweł, ponieważ zdobył się na (płytką) refleksję - wygląda moje życie. Piekło w pięciogwiazdkowym hotelu: co mi nie pasuje, każę zmienić, dopóki posiadane przeze mnie wolne środki na koncie pozwalają na wprowadzenie zmian. To nawet całkiem zabawne - myślał Paweł - że w o l n e są środki na koncie, ja jestem ich niewolnikiem.
Ignacy Karpowicz
Dziś jednak spotykamy głównie księży (jeśli nasza diecezja szczęśliwie ma jeszcze powołania), którzy nie znają nawet katechizmu, a ich duszpasterską mądrość można by streścić następująco: rób, co wydaje ci się słuszne. I niektórzy wciąż jeszcze mówią o odnowie, o drugiej wiośnie Kościoła? To jakby Żydzi w niewoli babilońskiej zajmowali się rozmowami na temat harmonogramu ofiar świątynnych w następnym tygodniu.
Peter Kwasniewski