Strach przed samotnym życiem, chęć ucieczki przed świadomością narodzin. Drzwi łona zawsze zamknięte
tylko na zasuwkę. Lęk i tęsknota. Głęboko we krwi głos przyzywający cię do raju. Do innego świata. Zawsze ten inny świat. To wszystko musiało się zacząć od pępka. Przecinają ci pępowinę, dają klapsa w tyłek, i hokus-pokus! - oto przyszedłeś na świat, pływasz jak statek bez steru. Wpatrujesz się w gwiazdy, potem w swój pępek. Wszędzie wyrastają ci oczy - pod pachami, między wargami, w korzonkach włosów, na podeszwach stóp. To co odległe, staje się bliskie, to co bliskie - odległe. Świat wewnętrzny - świat zewnętrzny, nieustanny przepływ, zrzucanie skóry, przenicowanie się. I tak dryfujesz latami, aż znajdziesz się w martwym punkcie, powoli zaczynasz gnić, stopniowo rozpadasz się w kawałki, ponownie ulegasz rozproszeniu. Pozostaje jedynie twoje imię.
Henry Miller
Żyłyśmy jak zwykle, ignorując. Ignorowanie to nie to samo co ignorancja (...). Oczywiście czytało się w gazetach różne historie o znalezionych w rowach lub lasach ciałach kobiet, zatłuczonych na śmierć czy zmasakrowanych, z którymi "coś wyprawiano", jak to się mówi, ale to wszystko dotyczyło innych kobiet i robili to inni mężczyźni. Żaden z nich nie należał do tych, których znałyśmy.
Margaret Atwood
(...) miałam pomoc domową. Pochodziła z Sokołowa Podlaskiego, liczyła sobie 18 wiosen, (...) do kina chodziła na Erocię, czytywała śląską «Panormę» i zdawała gezamin, poza tym głównie zajmowała się telefonami do jakiegoś Władka. (...) Janka miała jej koleżankę, Hanię, która dokonała dzieła wielkiego.(...) nie zauważyła, jak Krzysztof wbił w parkiet 27 gwoździ.
Joanna Chmielewska
Pogląd, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równi, oznacza, że wszyscy ludzie mają to samo podstawowe prawo: winni być traktowani jako cele, a nie jako środki do celu. Dzisiaj równość stała się ekwiwalentem wymienialności i jest samym zaprzeczeniem indywidualności. Równość zamiast być warunkiem odrębności każdego człowieka, stanowi zniszczenie indywidualności; jest “bezosobowością” charakteryzującą orientację rynkową. Kiedyś równość wiązała się ze zróżnicowaniem, lecz wkrótce stała się brakiem zróżnicowania, obojętnością, która cechuje stosunek współczesnego człowieka do siebie i do innych.
Erich Fromm
Henry Miller
Żyłyśmy jak zwykle, ignorując. Ignorowanie to nie to samo co ignorancja (...). Oczywiście czytało się w gazetach różne historie o znalezionych w rowach lub lasach ciałach kobiet, zatłuczonych na śmierć czy zmasakrowanych, z którymi "coś wyprawiano", jak to się mówi, ale to wszystko dotyczyło innych kobiet i robili to inni mężczyźni. Żaden z nich nie należał do tych, których znałyśmy.
Margaret Atwood
(...) miałam pomoc domową. Pochodziła z Sokołowa Podlaskiego, liczyła sobie 18 wiosen, (...) do kina chodziła na Erocię, czytywała śląską «Panormę» i zdawała gezamin, poza tym głównie zajmowała się telefonami do jakiegoś Władka. (...) Janka miała jej koleżankę, Hanię, która dokonała dzieła wielkiego.(...) nie zauważyła, jak Krzysztof wbił w parkiet 27 gwoździ.
Joanna Chmielewska
Pogląd, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równi, oznacza, że wszyscy ludzie mają to samo podstawowe prawo: winni być traktowani jako cele, a nie jako środki do celu. Dzisiaj równość stała się ekwiwalentem wymienialności i jest samym zaprzeczeniem indywidualności. Równość zamiast być warunkiem odrębności każdego człowieka, stanowi zniszczenie indywidualności; jest “bezosobowością” charakteryzującą orientację rynkową. Kiedyś równość wiązała się ze zróżnicowaniem, lecz wkrótce stała się brakiem zróżnicowania, obojętnością, która cechuje stosunek współczesnego człowieka do siebie i do innych.
Erich Fromm