W pracy udawało mu się na moment zapomnieć o życiu. A śmiał się często, nie tylko z nieprawdziwych roślin pomiędzy biurkami. Śmiał się z powodu rozlicznych oszustw, jakich dopuszczano się wobec pracowników, a które stanowiły zachętę do oszukiwania samych siebie. Szczytem tego zakłamania były nazwy stanowisk zatrudnionych: określano ich jako handlowców, a w dokumentach i dyplomach nadawano im nawet miano specjalistów od eksportu, importu czy też spedycji.
Wilhelm Genazino
Dziki, który w swym ciaśniejszym zakresie myśli w sposób sobie właściwy i wyraża się w sposób prawdziwszy, wyraźniejszy i dobitniejszy, który w sferze swego rzeczywistego życia umie swymi zmysłami i członkami, swym praktycznym intelektem i nielicznymi narzędziami posługiwać się zręcznie i z przytomnością umysłu, dziki taki jest – jeśli porównać człowieka z człowiekiem – bardziej wykształcony niż owa polityczna lub uczona maszyna, która stoi, jak dziecko, na bardzo wysokim rusztowaniu, zbudowanym niestety cudzymi rękoma, a często nawet trudem wszystkich poprzedzających pokoleń.
Johann Gottfried Herder
Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszcze.
José Mauro de Vasconcelos
O ile opowieści o znajomej ekspedientce, która odkładała mięso albo odrzuty z eksportu, mogą mieć nostalgiczną aurę, o tyle już o kolegach z bezpieki, którzy dostarczali kartki na paliwo, mało kto chce dzisiaj mówić. Dużo milej jest pamiętać czarno-biały świat, w którym po jednej stronie byliśmy my, a po drugiej oni. Milej z pewnością niż uzmysłowić sobie, że być może po obu stronach byliśmy my.
Aleksandra Boćkowska
Wilhelm Genazino
Dziki, który w swym ciaśniejszym zakresie myśli w sposób sobie właściwy i wyraża się w sposób prawdziwszy, wyraźniejszy i dobitniejszy, który w sferze swego rzeczywistego życia umie swymi zmysłami i członkami, swym praktycznym intelektem i nielicznymi narzędziami posługiwać się zręcznie i z przytomnością umysłu, dziki taki jest – jeśli porównać człowieka z człowiekiem – bardziej wykształcony niż owa polityczna lub uczona maszyna, która stoi, jak dziecko, na bardzo wysokim rusztowaniu, zbudowanym niestety cudzymi rękoma, a często nawet trudem wszystkich poprzedzających pokoleń.
Johann Gottfried Herder
Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszcze.
José Mauro de Vasconcelos
O ile opowieści o znajomej ekspedientce, która odkładała mięso albo odrzuty z eksportu, mogą mieć nostalgiczną aurę, o tyle już o kolegach z bezpieki, którzy dostarczali kartki na paliwo, mało kto chce dzisiaj mówić. Dużo milej jest pamiętać czarno-biały świat, w którym po jednej stronie byliśmy my, a po drugiej oni. Milej z pewnością niż uzmysłowić sobie, że być może po obu stronach byliśmy my.
Aleksandra Boćkowska