Potem myślisz: ech, właściwie, to nie jest aż tak ważne jak mi się wydawało. Przestanę się śpieszyć, zacznę dostrzegać barwy świata, znajdę czas, żeby usiąść na plaży i posłuchać szumu fal. A potem... Potem odkrywasz, że w gruncie rzeczy wszystko, co jest rzeczywiście istotne, to sposób, w jaki patrzysz na świat, samego siebie i ludzi. I wtedy uczysz się kochać. Kochać naprawdę. Nie szukać kogoś, do kogo możesz się przykleić, żeby poczuć ulgę. Nie kłamać, że to miłość jeśli w głębi duszy czujesz wahanie. Nie tworzyć pozorów, które mają dać ci pewność, której tak ci brakuje.
Beata Pawlikowska
Kiedyś mieli takiego szopa pracza, którego nazwali Herbatnik. Całymi godzinami mogli patrzeć, jak usiłuje wyprać krakersa. Stawiali na podwórku małą patelnie z wodą, potem dawali mu krakersa, a on prał krakersa za krakersem i za każdym razem się dziwił, że herbatnik znika.Patrzył wtedy na swoje maleńkie łapki i był taki zdziwiony. Nie mógł zrozumieć co się dzieje z krakersem. Większość życia spędził na praniu krakersów. Prał tez ciasteczka, ale to już nie było takie śmieszne... Kiedyś wyprał nawet wafelek od loda.
Fannie Flagg
Życiem duchowym rządzą bardzo ścisłe prawa, które są stałe i niezmienne. Ich rozpoznanie nie jest łatwe ze względu, z jednej strony, na wielowątkowość doświadczeń wewnętrznych, dalej ze względu na naszą subiektywność i ogromny wpływ naszych wyobrażeń i pragnień na sposób postrzegania i oceniania tych doświadczeń, a ponadto ze względu na to, że te prawa działają niejako z opóźnieniem.
Włodzimierz Zatorski OSB
Nic, zupełnie nic nie zrozumiałem. Wydało mi się zadziwiające, że do dziś prawie nie zwracałem uwagi na takie fakty - ignorowałem je. Ojcowie rodzin, którzy tu wchodzą, może też w czasie wojny zabili człowieka... Ale ich twarze teraz, kiedy piją kawę albo strofują dziecko, nie są już twarzami niedawnych morderców. Na ich rysach osiadło już wiele pyłu, tak jak na zakurzonym przez ciężarówkę oknie wystawowym krawca.
Shūsaku Endō
Beata Pawlikowska
Kiedyś mieli takiego szopa pracza, którego nazwali Herbatnik. Całymi godzinami mogli patrzeć, jak usiłuje wyprać krakersa. Stawiali na podwórku małą patelnie z wodą, potem dawali mu krakersa, a on prał krakersa za krakersem i za każdym razem się dziwił, że herbatnik znika.Patrzył wtedy na swoje maleńkie łapki i był taki zdziwiony. Nie mógł zrozumieć co się dzieje z krakersem. Większość życia spędził na praniu krakersów. Prał tez ciasteczka, ale to już nie było takie śmieszne... Kiedyś wyprał nawet wafelek od loda.
Fannie Flagg
Życiem duchowym rządzą bardzo ścisłe prawa, które są stałe i niezmienne. Ich rozpoznanie nie jest łatwe ze względu, z jednej strony, na wielowątkowość doświadczeń wewnętrznych, dalej ze względu na naszą subiektywność i ogromny wpływ naszych wyobrażeń i pragnień na sposób postrzegania i oceniania tych doświadczeń, a ponadto ze względu na to, że te prawa działają niejako z opóźnieniem.
Włodzimierz Zatorski OSB
Nic, zupełnie nic nie zrozumiałem. Wydało mi się zadziwiające, że do dziś prawie nie zwracałem uwagi na takie fakty - ignorowałem je. Ojcowie rodzin, którzy tu wchodzą, może też w czasie wojny zabili człowieka... Ale ich twarze teraz, kiedy piją kawę albo strofują dziecko, nie są już twarzami niedawnych morderców. Na ich rysach osiadło już wiele pyłu, tak jak na zakurzonym przez ciężarówkę oknie wystawowym krawca.
Shūsaku Endō