prymitywni osobnicy przeświadczeni o swojej wiedzy i rozumie, podczas gdy w rzeczywistości zapomnieli więcej prawd, niż poznali, porzucili prawdziwą mądrość na rzecz wyuczonej ignorancji, przehandlowali rozum za zimną wygodę ideologii, za obietnicę, że głos i pasja życia nic nie znaczą.
Dean Koontz
Dlaczego nie szanujemy aktora w teatrze i zanim opuści scenę, wychodzimy z sali, żeby tylko zdążyć odebrać kurtkę z szatni przed innymi? Dlaczego ignorujemy prośbę organizatora gali, który na zaproszeniu pisze "Wymagany strój wieczorowy", i wkładamy trampki i dizajnerską bluzę z kieszenią typu kangur? Czemu nie dostrzegamy sensu ciszy w poczekalniach, obieramy telefon i oznajmiamy radośnie: "nie, nie. spoko, mogę gadać"? Czemu nie widzimy rozczarowania w oczach gospodyni, przynosząc na imprezę domową paczkę czipsów paprykowych, które po chwili sami zjadamy przy zafundowanym przez gospodarzy alkoholu?
Małgorzata Kalicińska
Słuchaj, ja to widzę tak, że zaufanie jest jak kartka papieru. Gdy już ją namoczysz, podrzesz i splamisz.... Możesz rzecz jasna ją czyścić, prasować, kleić taśmą czy robić cokolwiek innego, ale ona już nigdy nie będzie idealna... Musisz więc zadać sobie pytanie, czy jesteś w stanie żyć z tak splamioną kartką? Czy możesz pójść dalej zdając sobie sprawę z jej niedoskonałości?
K. Bromberg
-Wybacz,że ci przeszkadzam powiedziała
samica, przekrzykując kwilenie -ale malutka tęskni za tatusiem.
Wojownik pocałował samicę i wziął drobną istotkę w potężne ramiona, tuląc ją do piersi.
Malutka objęła go rączkami za szyję, a potem przywarła do niego, cichnąc jak na zawołanie.
J.R Ward
Dean Koontz
Dlaczego nie szanujemy aktora w teatrze i zanim opuści scenę, wychodzimy z sali, żeby tylko zdążyć odebrać kurtkę z szatni przed innymi? Dlaczego ignorujemy prośbę organizatora gali, który na zaproszeniu pisze "Wymagany strój wieczorowy", i wkładamy trampki i dizajnerską bluzę z kieszenią typu kangur? Czemu nie dostrzegamy sensu ciszy w poczekalniach, obieramy telefon i oznajmiamy radośnie: "nie, nie. spoko, mogę gadać"? Czemu nie widzimy rozczarowania w oczach gospodyni, przynosząc na imprezę domową paczkę czipsów paprykowych, które po chwili sami zjadamy przy zafundowanym przez gospodarzy alkoholu?
Małgorzata Kalicińska
Słuchaj, ja to widzę tak, że zaufanie jest jak kartka papieru. Gdy już ją namoczysz, podrzesz i splamisz.... Możesz rzecz jasna ją czyścić, prasować, kleić taśmą czy robić cokolwiek innego, ale ona już nigdy nie będzie idealna... Musisz więc zadać sobie pytanie, czy jesteś w stanie żyć z tak splamioną kartką? Czy możesz pójść dalej zdając sobie sprawę z jej niedoskonałości?
K. Bromberg
-Wybacz,że ci przeszkadzam powiedziała
samica, przekrzykując kwilenie -ale malutka tęskni za tatusiem.
Wojownik pocałował samicę i wziął drobną istotkę w potężne ramiona, tuląc ją do piersi.
Malutka objęła go rączkami za szyję, a potem przywarła do niego, cichnąc jak na zawołanie.
J.R Ward