widzi się, że są akurat chmury, a nie słońce, nie czuje się, że wiatr wieje, nie spostrzega się, że mijane drzewa są zielonoszare od kurzu z gruzu sypiącego się po każdym wybuchu. Instynkt wyczula nerwy tylko w jednym kierunku. Każdy przedmiot w terenie jest oceniany jako zasłona lub ochrana. Rzeczywiście, chyba tylko tym różnimy się od pogardzonych przez nas zwierząt, że potrafimy się doskonale maskować.
praca zbiorowa
Znam paru dyrektorów i prezesów firm wykorzystywanych jako surowce wtórne. W jakimś miejscu się zużył, to się go wysyła gdzie indziej. Ale może to raczej recydywa niż recykling? Podobne zjawisko panuje w polityce. Tutaj osiąga ona formę klasycznemu recyklingowi jeszcze nieznaną. Otóż z makulatury nie robi się szkła, z plastiku aluminium, a z mazowieckiego prawicowca bez problemu można uzyskać lewicowego działacza chłopskiego . . .
Artur Andrus
To jej ciało przemawia do niego językiem bez słów. Przekazuje mu tajne sygnały, które tylko on potrafi odczytać. Oboje wiedzą, że dzieje się coś subtelnego i cudownego. Powietrze wibruje między nimi, zaciera zwykłe granice między ludźmi. Oboje przyglądają się sobie z niezwykłą uwagą, doznają głębi wewnętrznego związku, pełni wzajemnego porozumienia. Trwa to zaledwie kilka sekund. Ale oboje wyczuwają dziwną siłę przyciągania, jaka zrodziła się między nimi. Najprościej mówiąc, to tęsknota za szczęściem. W jednoczesnym pochyleniu głów ku sobie każde z nich szuka swego szczęścia.
Chris Greenhalgh
- Dalej! Dowal mi.
- Co?
- Nie miałem pojęcia o różnych sprawach i nie byłem fair. A ty nawet uratowałeś mi życie... Z takim długiem czuję się obrzydliwie. Więc wyrównajmy rachunek. No już. Przyłóż mi!
- Co za wstyd, nie potrafi najzwyczajniej w świecie powiedzieć "przepraszam"...
- Dobra, tylko raz.
- Nie, na ile tylko starczy ci sił.
- ... chyba dam sobie spokój.Dziwne jak w takich chwilach człowiek zapomina o wszystkim, co go otacza. Nie widzi się, że są akurat chmury, a nie słońce, nie czuje się, że wiatr wieje, nie spostrzega się, że mijane drzewa są zielonoszare od kurzu z gruzu sypiącego się po każdym wybuchu. Instynkt wyczula nerwy tylko w jednym kierunku. Każdy przedmiot w terenie jest oceniany jako zasłona lub ochrana. Rzeczywiście, chyba tylko tym różnimy się od pogardzonych przez nas zwierząt, że potrafimy się doskonale maskować.
praca zbiorowa
Znam paru dyrektorów i prezesów firm wykorzystywanych jako surowce wtórne. W jakimś miejscu się zużył, to się go wysyła gdzie indziej. Ale może to raczej recydywa niż recykling? Podobne zjawisko panuje w polityce. Tutaj osiąga ona formę klasycznemu recyklingowi jeszcze nieznaną. Otóż z makulatury nie robi się szkła, z plastiku aluminium, a z mazowieckiego prawicowca bez problemu można uzyskać lewicowego działacza chłopskiego . . .
Artur Andrus
To jej ciało przemawia do niego językiem bez słów. Przekazuje mu tajne sygnały, które tylko on potrafi odczytać. Oboje wiedzą, że dzieje się coś subtelnego i cudownego. Powietrze wibruje między nimi, zaciera zwykłe granice między ludźmi. Oboje przyglądają się sobie z niezwykłą uwagą, doznają głębi wewnętrznego związku, pełni wzajemnego porozumienia. Trwa to zaledwie kilka sekund. Ale oboje wyczuwają dziwną siłę przyciągania, jaka zrodziła się między nimi. Najprościej mówiąc, to tęsknota za szczęściem. W jednoczesnym pochyleniu głów ku sobie każde z nich szuka swego szczęścia.
Chris Greenhalgh
- Dalej! Dowal mi.
- Co?
- Nie miałem pojęcia o różnych sprawach i nie byłem fair. A ty nawet uratowałeś mi życie... Z takim długiem czuję się obrzydliwie. Więc wyrównajmy rachunek. No już. Przyłóż mi!
- Co za wstyd, nie potrafi najzwyczajniej w świecie powiedzieć "przepraszam"...
- Dobra, tylko raz.
- Nie, na ile tylko starczy ci sił.
- ... chyba dam sobie spokój.
- A TO CZEMU?!?
- Wolę, żebyś miał u mnie dług. Tak będzie ciekawiej.
Yoshiyuki Sadamoto
praca zbiorowa
Znam paru dyrektorów i prezesów firm wykorzystywanych jako surowce wtórne. W jakimś miejscu się zużył, to się go wysyła gdzie indziej. Ale może to raczej recydywa niż recykling? Podobne zjawisko panuje w polityce. Tutaj osiąga ona formę klasycznemu recyklingowi jeszcze nieznaną. Otóż z makulatury nie robi się szkła, z plastiku aluminium, a z mazowieckiego prawicowca bez problemu można uzyskać lewicowego działacza chłopskiego . . .
Artur Andrus
To jej ciało przemawia do niego językiem bez słów. Przekazuje mu tajne sygnały, które tylko on potrafi odczytać. Oboje wiedzą, że dzieje się coś subtelnego i cudownego. Powietrze wibruje między nimi, zaciera zwykłe granice między ludźmi. Oboje przyglądają się sobie z niezwykłą uwagą, doznają głębi wewnętrznego związku, pełni wzajemnego porozumienia. Trwa to zaledwie kilka sekund. Ale oboje wyczuwają dziwną siłę przyciągania, jaka zrodziła się między nimi. Najprościej mówiąc, to tęsknota za szczęściem. W jednoczesnym pochyleniu głów ku sobie każde z nich szuka swego szczęścia.
Chris Greenhalgh
- Dalej! Dowal mi.
- Co?
- Nie miałem pojęcia o różnych sprawach i nie byłem fair. A ty nawet uratowałeś mi życie... Z takim długiem czuję się obrzydliwie. Więc wyrównajmy rachunek. No już. Przyłóż mi!
- Co za wstyd, nie potrafi najzwyczajniej w świecie powiedzieć "przepraszam"...
- Dobra, tylko raz.
- Nie, na ile tylko starczy ci sił.
- ... chyba dam sobie spokój.Dziwne jak w takich chwilach człowiek zapomina o wszystkim, co go otacza. Nie widzi się, że są akurat chmury, a nie słońce, nie czuje się, że wiatr wieje, nie spostrzega się, że mijane drzewa są zielonoszare od kurzu z gruzu sypiącego się po każdym wybuchu. Instynkt wyczula nerwy tylko w jednym kierunku. Każdy przedmiot w terenie jest oceniany jako zasłona lub ochrana. Rzeczywiście, chyba tylko tym różnimy się od pogardzonych przez nas zwierząt, że potrafimy się doskonale maskować.
praca zbiorowa
Znam paru dyrektorów i prezesów firm wykorzystywanych jako surowce wtórne. W jakimś miejscu się zużył, to się go wysyła gdzie indziej. Ale może to raczej recydywa niż recykling? Podobne zjawisko panuje w polityce. Tutaj osiąga ona formę klasycznemu recyklingowi jeszcze nieznaną. Otóż z makulatury nie robi się szkła, z plastiku aluminium, a z mazowieckiego prawicowca bez problemu można uzyskać lewicowego działacza chłopskiego . . .
Artur Andrus
To jej ciało przemawia do niego językiem bez słów. Przekazuje mu tajne sygnały, które tylko on potrafi odczytać. Oboje wiedzą, że dzieje się coś subtelnego i cudownego. Powietrze wibruje między nimi, zaciera zwykłe granice między ludźmi. Oboje przyglądają się sobie z niezwykłą uwagą, doznają głębi wewnętrznego związku, pełni wzajemnego porozumienia. Trwa to zaledwie kilka sekund. Ale oboje wyczuwają dziwną siłę przyciągania, jaka zrodziła się między nimi. Najprościej mówiąc, to tęsknota za szczęściem. W jednoczesnym pochyleniu głów ku sobie każde z nich szuka swego szczęścia.
Chris Greenhalgh
- Dalej! Dowal mi.
- Co?
- Nie miałem pojęcia o różnych sprawach i nie byłem fair. A ty nawet uratowałeś mi życie... Z takim długiem czuję się obrzydliwie. Więc wyrównajmy rachunek. No już. Przyłóż mi!
- Co za wstyd, nie potrafi najzwyczajniej w świecie powiedzieć "przepraszam"...
- Dobra, tylko raz.
- Nie, na ile tylko starczy ci sił.
- ... chyba dam sobie spokój.
- A TO CZEMU?!?
- Wolę, żebyś miał u mnie dług. Tak będzie ciekawiej.
Yoshiyuki Sadamoto