to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy ukochanego zatrzymać. Kochać - to utracić panowanie nad sobą.
Paulo Coelho
Najtrudniejsze, choć i najpiękniejsze w miłości jest współistnienie z wolnością. Dać komuś miłość - wszystko jedno: partnerowi, dziecku czy przyjaciołom - nie odbierając mu jednocześnie jego powietrza, jego obszaru wolności. Niczego nie narzucać, nawet siebie samego, to najtrudniejsze zadanie i - przyznajmy - rzadko się to udaje. Dlatego czasem wolałam nie kochać nikogo, aby nie zniewalać, nie tłamsić i samej siebie w tym nie pogubić.
Roma Ligocka
- Ach, pan Cribbins! No wreszcie! Zajęło to panu... ehmmm... ehmmm... mnóstwo czasu.
- Za co przepraszam, doktorze Monroe. Zafascynował mnie jeden z pańskich nieszczęśników. Pacjent tysiąc trzydzieści sześć z korytarza dziewiątego.
- Tysiąc trzydzieści sześć? Który to?
- Ten dżentelmen zjadł matkę.
- Ach tak, oczywiście! Fascynujący przypadek. Zastosowaliśmy u niego bardzo interesującą terapię. To znaczy... ehm... ehm... skojarzyliśmy go z pacjentką. Matką, która zjadła syna.
- I co się stało?
- Zjedli razem obiad.
Mark Hodder
Pełne emocji słowa Igora przypomniały jej słynnego Alexa, afrykańskiego żako należącego do doktor Irene Pepperberg, profesor psychologii na Uniwersytecie Brandeisa. Alex opanował słownictwo złożone ze stu pięćdziesięciu słów i wykazywał zdumiewającą umiejętność rozwiązywania problemów. Umiał odpowiadać na pytania, potrafił liczyć i rozumiał nawet pojęcie "zero". Co więcej, ptak w sposób jednoznaczny wyrażał swoje odczucia. Gdy Alexa zawieziono do kliniki dla zwierząt, gdzie miano go poddać zabiegowi chirurgicznemu, ptak zaczął błagać właścicielkę: "Chodź do mnie. Kocham cię. Przepraszam. Chcę wrócić".
James Rollins
Paulo Coelho
Najtrudniejsze, choć i najpiękniejsze w miłości jest współistnienie z wolnością. Dać komuś miłość - wszystko jedno: partnerowi, dziecku czy przyjaciołom - nie odbierając mu jednocześnie jego powietrza, jego obszaru wolności. Niczego nie narzucać, nawet siebie samego, to najtrudniejsze zadanie i - przyznajmy - rzadko się to udaje. Dlatego czasem wolałam nie kochać nikogo, aby nie zniewalać, nie tłamsić i samej siebie w tym nie pogubić.
Roma Ligocka
- Ach, pan Cribbins! No wreszcie! Zajęło to panu... ehmmm... ehmmm... mnóstwo czasu.
- Za co przepraszam, doktorze Monroe. Zafascynował mnie jeden z pańskich nieszczęśników. Pacjent tysiąc trzydzieści sześć z korytarza dziewiątego.
- Tysiąc trzydzieści sześć? Który to?
- Ten dżentelmen zjadł matkę.
- Ach tak, oczywiście! Fascynujący przypadek. Zastosowaliśmy u niego bardzo interesującą terapię. To znaczy... ehm... ehm... skojarzyliśmy go z pacjentką. Matką, która zjadła syna.
- I co się stało?
- Zjedli razem obiad.
Mark Hodder
Pełne emocji słowa Igora przypomniały jej słynnego Alexa, afrykańskiego żako należącego do doktor Irene Pepperberg, profesor psychologii na Uniwersytecie Brandeisa. Alex opanował słownictwo złożone ze stu pięćdziesięciu słów i wykazywał zdumiewającą umiejętność rozwiązywania problemów. Umiał odpowiadać na pytania, potrafił liczyć i rozumiał nawet pojęcie "zero". Co więcej, ptak w sposób jednoznaczny wyrażał swoje odczucia. Gdy Alexa zawieziono do kliniki dla zwierząt, gdzie miano go poddać zabiegowi chirurgicznemu, ptak zaczął błagać właścicielkę: "Chodź do mnie. Kocham cię. Przepraszam. Chcę wrócić".
James Rollins