wysoko ponad zgiełkiem i szaleństwem Nowego Jorku, i czułam, że powoli staję się znowu czysta. Nie wierzę w chrzest wody Jordanu ani w różne takie hocki-klocki, ale co tu gadać, dla mnie gorąca kąpiel to mniej więcej to samo, co dla niektórych ludzi święcona woda.
Sylvia Plath
Kowatsch Anton nie spodziewał się po mnie, że nie będę miał kobietom zeppelina za złe. Że nosiłem w głowie ten sam trop, byłem wtajemniczony w podniecenie potarganych ubrań, włóczącą się żądzę i jej łapczywe szczęście w olchowym parku i kąpielisku Neptuna. (...) Nikt się tutaj po mnie nie spodziewał, że noszę te wszystkie przezwiska w głowie, a na karku tak dużo milczenia.
Herta Müller
Podczas nauki w Wyższej Szkole Czarodziejów, Pytii i Zielarek adeptka Wolha wykazała się... Wiem. Bardzo źle. Niesystematyczna, niecierpliwa, porywcza... Znajoma piosenka. ... Ma skłonności do złośliwych dowcipów, których ofiarami prócz wychowanków padają także wykładowcy....
(...) Posiada rzadki talent do magii praktycznej i teoretycznej, bardzo rozwiniętą intuicję, szybko przystosowuje się do niestandardowych sytuacji...Ha, może jeszcze jest dla mnie nadzieja?
Olga Gromyko
These buildings”—he pointed to what looked like large white cans sitting on the ground—“these are silos. They hold seed for the bad times. For until the times get good again.” He looked up at her. They were just a few feet apart, Juliette and him. She could see the wrinkles around his eyes, could see how much the beard concealed his age. “I’m not sure what you’re trying to say,” she told him. He pointed at her. Pointed at his own chest. “We are the seeds,” he said. “This is a silo. They put us here for the bad times.
Hugh C. Howey
Sylvia Plath
Kowatsch Anton nie spodziewał się po mnie, że nie będę miał kobietom zeppelina za złe. Że nosiłem w głowie ten sam trop, byłem wtajemniczony w podniecenie potarganych ubrań, włóczącą się żądzę i jej łapczywe szczęście w olchowym parku i kąpielisku Neptuna. (...) Nikt się tutaj po mnie nie spodziewał, że noszę te wszystkie przezwiska w głowie, a na karku tak dużo milczenia.
Herta Müller
Podczas nauki w Wyższej Szkole Czarodziejów, Pytii i Zielarek adeptka Wolha wykazała się... Wiem. Bardzo źle. Niesystematyczna, niecierpliwa, porywcza... Znajoma piosenka. ... Ma skłonności do złośliwych dowcipów, których ofiarami prócz wychowanków padają także wykładowcy....
(...) Posiada rzadki talent do magii praktycznej i teoretycznej, bardzo rozwiniętą intuicję, szybko przystosowuje się do niestandardowych sytuacji...Ha, może jeszcze jest dla mnie nadzieja?
Olga Gromyko
These buildings”—he pointed to what looked like large white cans sitting on the ground—“these are silos. They hold seed for the bad times. For until the times get good again.” He looked up at her. They were just a few feet apart, Juliette and him. She could see the wrinkles around his eyes, could see how much the beard concealed his age. “I’m not sure what you’re trying to say,” she told him. He pointed at her. Pointed at his own chest. “We are the seeds,” he said. “This is a silo. They put us here for the bad times.
Hugh C. Howey