(...) zostałem "skoczkiem", zastępcą doręczyciela. (...) o piątej siedzieliśmy, czekając, aż jakiś etatowy
doręczyciel zgłosi, że zachorował. Etatowi doręczyciele zwykle zapadali na zdrowiu, gdy padał deszcz, podczas upałów bądź nazajutrz po święcie, gdy dwukrotnie wzrastała porcja przesyłek.
Charles Bukowski
Zmieniają się epoki.
Zmieniają się tunele.
Zmieniają się ludzie.
Zmieniają się problemy.
Tak naprawdę wszystko jest wciąż takie samo.
Historia to nieprzyjemności, które przydarzyły się komuś innemu...
Szymun Wroczek
And every breath we took was hallelujah" - śpiewał mi do ucha Bon Jovi. Zawsze uwielbiałam tę przeklętą piosenkę, to była jedna z tych, których mogłam słuchać piętnaście razy z rzędu, ale teraz pewnie po wsze czasy będzie mi się kojarzyła z Gideonem.
Alleluja.
Kerstin Gier
Co to za kuchnia,
Skoro brak w niej rzeczy
Najpotrzebniejszej, ważniejszej niż wszystko?
Muszę mieć taki pojemnik na śmieci,
W którym się zmieści cała rzeczywistość.
Kurt Vonnegut
Może te kłódki wcale nie oznaczały trwałości uczuć, a jedynie to, że emocje przykuwają nas, jak więźniów, do miejsc i ludzi i niczym więzienna kula ciągną nasze serca w sto różnych stron, póki te serca nie rozerwą się na kawałeczki.
Cora Carmack
Nie wiedziała, co teraz do niej czuł, wiedziała za to, że nadszedł najwyższy czas, by dotrzymać swojej części umowy. By kochać go wystarczająco mocno. Wystarczająco mocno, aby nie pozwolić, żeby jej strach ją powstrzymywał, niezależnie od tego, jaką postać by przyjął.
Nalini Singh
Wera była zagadką. Dziadek Wacław potrafił to uszanować. Nie pytał, bo wiedział, że każdy człowiek, którego przyjmujemy do swojego życia, nosi plecak swojej przeszłości. "Po co do tego plecaka zaglądać, skoro nie można go zdjąć?" - powtarzał.
Jakub Żulczyk
Charles Bukowski
Zmieniają się epoki.
Zmieniają się tunele.
Zmieniają się ludzie.
Zmieniają się problemy.
Tak naprawdę wszystko jest wciąż takie samo.
Historia to nieprzyjemności, które przydarzyły się komuś innemu...
Szymun Wroczek
And every breath we took was hallelujah" - śpiewał mi do ucha Bon Jovi. Zawsze uwielbiałam tę przeklętą piosenkę, to była jedna z tych, których mogłam słuchać piętnaście razy z rzędu, ale teraz pewnie po wsze czasy będzie mi się kojarzyła z Gideonem.
Alleluja.
Kerstin Gier
Co to za kuchnia,
Skoro brak w niej rzeczy
Najpotrzebniejszej, ważniejszej niż wszystko?
Muszę mieć taki pojemnik na śmieci,
W którym się zmieści cała rzeczywistość.
Kurt Vonnegut
Może te kłódki wcale nie oznaczały trwałości uczuć, a jedynie to, że emocje przykuwają nas, jak więźniów, do miejsc i ludzi i niczym więzienna kula ciągną nasze serca w sto różnych stron, póki te serca nie rozerwą się na kawałeczki.
Cora Carmack
Nie wiedziała, co teraz do niej czuł, wiedziała za to, że nadszedł najwyższy czas, by dotrzymać swojej części umowy. By kochać go wystarczająco mocno. Wystarczająco mocno, aby nie pozwolić, żeby jej strach ją powstrzymywał, niezależnie od tego, jaką postać by przyjął.
Nalini Singh
Wera była zagadką. Dziadek Wacław potrafił to uszanować. Nie pytał, bo wiedział, że każdy człowiek, którego przyjmujemy do swojego życia, nosi plecak swojej przeszłości. "Po co do tego plecaka zaglądać, skoro nie można go zdjąć?" - powtarzał.
Jakub Żulczyk