oka (...) Prawdziwe drugie dno było zainstalowane po to właśnie, by dać się odnaleźć. Prawdziwe "drugie dno" było pod trzecim dnem.
Eugeniusz Dębski
...żyje się po to, aby ryzykować.
Bethany Campbell
Myślę, że każdy lubi tych, którzy potrafią wydobyć z nas to, co najlepsze; jest to jeden z powodów mojego uczucia do Ciebie.
Agata Tuszyńska
Najbardziej zaufani ludzie to ci, na których masz haka.
C.J. Roberts
Ten ból, który czuję wszędzie, we mnie, w tobie i za plecami na wodzie, ten ból mówi, że rozstanie jest jak śmierć, z której zmartwychwstaje się bez radości, ale się zmartwychwstaje.
Anna Janko
A przed Berlinem był na wielu dworcach z czarnego metalu, cementu, o rozbitych szybach i przygasłych światłach. Warszawa, Sankt Petersvurg...
Pierdomenico Baccalario
jak widma, rozciekawieni i pełni ukrytego lęku, niby ludzie normalni wobec jakiegoś entuzjastycznego wybuchu w zakładzie dla obłąkanych
Joseph Conrad
Drogie są dzieci, bo drogo je opłaca serce rodziców.
Katarzyna Michalak
Czasem mam wrażenie jakbym przegapiła coś jednorazowego, jakiś pociąg, który przyjeżdża raz w życiu, i wszyscy wsiedli do niego beze mnie.
Zeruya Shalev
Eugeniusz Dębski
...żyje się po to, aby ryzykować.
Bethany Campbell
Myślę, że każdy lubi tych, którzy potrafią wydobyć z nas to, co najlepsze; jest to jeden z powodów mojego uczucia do Ciebie.
Agata Tuszyńska
Najbardziej zaufani ludzie to ci, na których masz haka.
C.J. Roberts
Ten ból, który czuję wszędzie, we mnie, w tobie i za plecami na wodzie, ten ból mówi, że rozstanie jest jak śmierć, z której zmartwychwstaje się bez radości, ale się zmartwychwstaje.
Anna Janko
A przed Berlinem był na wielu dworcach z czarnego metalu, cementu, o rozbitych szybach i przygasłych światłach. Warszawa, Sankt Petersvurg...
Pierdomenico Baccalario
jak widma, rozciekawieni i pełni ukrytego lęku, niby ludzie normalni wobec jakiegoś entuzjastycznego wybuchu w zakładzie dla obłąkanych
Joseph Conrad
Drogie są dzieci, bo drogo je opłaca serce rodziców.
Katarzyna Michalak
Czasem mam wrażenie jakbym przegapiła coś jednorazowego, jakiś pociąg, który przyjeżdża raz w życiu, i wszyscy wsiedli do niego beze mnie.
Zeruya Shalev