dzieci z dobrych rodzin istniał niezależnie jego artystyczny ideał - Niebiański Związek Radziecki. Wraz ze zniknięciem tej duchowej przestrzeni umarło nieożywione geograficzne ciało. (...) Irytowała mnie literacka literacka półprawda, a szczególnie jej zasępieni autorzy walący w stół dźwięcznymi czaszkami ofiar minionej socjalistycznej epoki. Ten kościsty stukot niczego nie zmieniał w moim stosunku do Związku Radzieckiego. Kiedy dorosłem, kochałem go nie za to, jaki był, ale za to, jaki mógłby być, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej. Czy można tak bardzo winić potencjalnie dobrego człowieka za to, że trudności życia nie pozwoliły mu rozwinąć jego wspaniałych cech? (s.406).
Michaił Jelizarow
- Dostanę jakieś stypendium?
- To nie Harvard, chłopcze. Jesteśmy państwową uczelnią.
- Zdaję sobie z tego sprawę, ale nawet w Canterbury będę musiał jeść śniadanie, obiad i kolację.
- Praktyki są płatne, ale jeśli planujesz karierę historyka sztuki, radziłabym zacząć się przyzwyczajać do mniejszej liczby posiłków.
Luis Montero Manglano
Kiedy się w niego wpatruję, ogarnia mnie miłość i szczęście.
- Dziękuję, że mnie kochasz, Zakłada mi kosmyk włosów za ucho, nim patrzy głęboko w oczy.
- Mówisz, jakbym miał wybór. Moje serce stworzono, by kochać twoje i vice versa. Właśnie dlatego, kiedy jesteśmy osobno, czuję, że czegoś mi brakuje. Bez względu na to, jak dobrze mi się wiedzie.
- Ponieważ nie można cieszyć się tym, co wspaniałe, jeśli nie jest się z tym, kogo się kocha.
Uśmiecha się i całuje mnie w usta.
- Święta prawda.
K.K. Allen
Czy przerysowane twarze świętych
rozwieją się niczym kadzidlany dym,
a wybujała nawłoć połknie ornament z kosaćców
- pierwszy śnieg na chwilę uchyla te pytania.
Marek Pacukiewicz
- Podpisze pan to wszystko i będziemy mieć papierologię z głowy.
- Co to jest?
- Cyrograf na usługi Joanny Chyłki. - odparła, obracając papiery. - Podpisuje pan, oddaje mi swoją duszę, a ja wypuszczam ją z więzienia jak dżina z butelki. Pasuje?
Remigiusz Mróz
Michaił Jelizarow
- Dostanę jakieś stypendium?
- To nie Harvard, chłopcze. Jesteśmy państwową uczelnią.
- Zdaję sobie z tego sprawę, ale nawet w Canterbury będę musiał jeść śniadanie, obiad i kolację.
- Praktyki są płatne, ale jeśli planujesz karierę historyka sztuki, radziłabym zacząć się przyzwyczajać do mniejszej liczby posiłków.
Luis Montero Manglano
Kiedy się w niego wpatruję, ogarnia mnie miłość i szczęście.
- Dziękuję, że mnie kochasz, Zakłada mi kosmyk włosów za ucho, nim patrzy głęboko w oczy.
- Mówisz, jakbym miał wybór. Moje serce stworzono, by kochać twoje i vice versa. Właśnie dlatego, kiedy jesteśmy osobno, czuję, że czegoś mi brakuje. Bez względu na to, jak dobrze mi się wiedzie.
- Ponieważ nie można cieszyć się tym, co wspaniałe, jeśli nie jest się z tym, kogo się kocha.
Uśmiecha się i całuje mnie w usta.
- Święta prawda.
K.K. Allen
Czy przerysowane twarze świętych
rozwieją się niczym kadzidlany dym,
a wybujała nawłoć połknie ornament z kosaćców
- pierwszy śnieg na chwilę uchyla te pytania.
Marek Pacukiewicz
- Podpisze pan to wszystko i będziemy mieć papierologię z głowy.
- Co to jest?
- Cyrograf na usługi Joanny Chyłki. - odparła, obracając papiery. - Podpisuje pan, oddaje mi swoją duszę, a ja wypuszczam ją z więzienia jak dżina z butelki. Pasuje?
Remigiusz Mróz