Sprzeczność. W królestwie rozumu to słowo było bezlitosnym potępieniem. Dowodem błędnego rozumowania. Odkrycie
sprzeczności w tezach przeciwnika równało się zadaniu śmiertelnego ciosu. Świetnie pamiętała błysk triumfu w jego oczach, gdy owa chwila nadeszła. Teraz jednak (...) zadawała sobie pytanie, na czym polega zbrodniczość tej najbardziej ludzkiej ze wszystkich zdolności: Noszenia w swym sercu sprzeczności, niepodważania jej, niepodejmowania prób uzgodnienia; a nawet stania się dwiema różnymi osobami jednocześnie, każda z osobna wierna sobie i niepróbująca zaprzeczać obecności drugiej? Jakie wszechpotężne prawa kosmologii łamał ów ludzki talent? Czy wszechświat rozszczepiał się na dwoje z jego powodu? Rzeczywistość przestawała być realna?
Steven Erikson
- Iwonki.
- Skąd wiesz, jak mają na imię? Znasz je? - zdziwił się Vytautas.
- Iwonki to nie imiona. To skrót myślowy od "kobiety na jeden raz I WON!".
Artur Urbanowicz
- Czasami zastanawiam się, co siedzi w twojej głowie.
- A co tu jest do zastanawiania się? Dokładnie to, co wychodzi z moich ust.
Penelope Bloom
Piękny” to kolejne słowo, którego bezmyślnie nadużywaliśmy, określając nim wszystko od
samochodów po lakier do paznokci, aż w końcu rozpadło się pod ciężarem banalności. Ale świat jest piękny. Mam nadzieję, że ludzie nigdy o tym nie zapomną. Świat jest piękny.
Rick Yancey
- Boi się Pani?
- Żartowałam. Ja się już niczego nie boję.
Mariusz Sepioło
Steven Erikson
- Iwonki.
- Skąd wiesz, jak mają na imię? Znasz je? - zdziwił się Vytautas.
- Iwonki to nie imiona. To skrót myślowy od "kobiety na jeden raz I WON!".
Artur Urbanowicz
- Czasami zastanawiam się, co siedzi w twojej głowie.
- A co tu jest do zastanawiania się? Dokładnie to, co wychodzi z moich ust.
Penelope Bloom
Piękny” to kolejne słowo, którego bezmyślnie nadużywaliśmy, określając nim wszystko od
samochodów po lakier do paznokci, aż w końcu rozpadło się pod ciężarem banalności. Ale świat jest piękny. Mam nadzieję, że ludzie nigdy o tym nie zapomną. Świat jest piękny.
Rick Yancey
- Boi się Pani?
- Żartowałam. Ja się już niczego nie boję.
Mariusz Sepioło