Zaczęło się od bulli papieskiej Dum Diversas z 1452 roku (zachęcającej Portugalczyków do podboju ziem należących do pogan i „kiełznania tych osób w wieczystą niewolę”), która stworzyła sprzyjający klimat moralny do handlu niewolnikami. Portugalia uczyniła z niewolnictwa cnotę, a Holandia biznes. W 1652 roku Holendrzy przywieźli do Gujany pierwszych niewolników. Od tego momentu niewolnikami handlował, kto tylko mógł, nie wyłączając Duńczyków i Szwedów. Ale dopiero Anglicy rozkręcili działalność na prawdziwie przemysłową skalę.
John Gimlette
Nie płacz, Tenleigh. - Wyciągnąłem rękę i kciukiem otarłem łzę. - Nie ma nad czym płakać. To mój wybór. I to nie miało tak trwać wiecznie... tylko do czasu...
Tylko do czasu aż co? - wyszeptała.
Przebiegłem wzrokiem po jej twarzy, na której malował się smutek.
Do czasu, aż będę mógł cię odnaleźć. Do czasu, aż mógłbym stąd wyjechać, odnaleźć cię i błagać o przebaczenie. Planowałem pojechać tam, gdzie ty będziesz.
Mia Sheridan
- (...) Nie masz za grosz litości dla moich biednych nerwów.
- Ależ mylisz się, moja droga. Darzę twoje nerwy wielkim szacunkiem. To moi starzy przyjaciele. Wspominasz o nich nieprzerwanie od bez mała dwudziestu lat.
Jane Austen
- Jak ja, kurwa, nienawidzę prokuratorów... - zaczęła Lilka zamiast przywitania.
- Kto to prowadzi?
- Znamirowski.
- Karuzelę? Przecież kiedy mieszkałam we Wrocławiu, to był lebiedziem w rejonie. Robił sprawy o kradzież pościeli z kory i kiełbasy krakowskiej w melinach.
- No wiesz, dobra zmiana...
Paulina Świst
Agresywne gitary i mocna perkusja niosły Adama po ulicach tego parszywego miasta, miasta dewotów, dwulicowych moralistów i faryzeuszy, zachwalających tak naprawdę system ucisku i absolutnej kontroli władzy w imię wmówionych im
zasad. Jeśli coś nie miało wytłumaczenia, przypisywało się tę zasługę Bogu.
Michał Matuszak
John Gimlette
Nie płacz, Tenleigh. - Wyciągnąłem rękę i kciukiem otarłem łzę. - Nie ma nad czym płakać. To mój wybór. I to nie miało tak trwać wiecznie... tylko do czasu...
Tylko do czasu aż co? - wyszeptała.
Przebiegłem wzrokiem po jej twarzy, na której malował się smutek.
Do czasu, aż będę mógł cię odnaleźć. Do czasu, aż mógłbym stąd wyjechać, odnaleźć cię i błagać o przebaczenie. Planowałem pojechać tam, gdzie ty będziesz.
Mia Sheridan
- (...) Nie masz za grosz litości dla moich biednych nerwów.
- Ależ mylisz się, moja droga. Darzę twoje nerwy wielkim szacunkiem. To moi starzy przyjaciele. Wspominasz o nich nieprzerwanie od bez mała dwudziestu lat.
Jane Austen
- Jak ja, kurwa, nienawidzę prokuratorów... - zaczęła Lilka zamiast przywitania.
- Kto to prowadzi?
- Znamirowski.
- Karuzelę? Przecież kiedy mieszkałam we Wrocławiu, to był lebiedziem w rejonie. Robił sprawy o kradzież pościeli z kory i kiełbasy krakowskiej w melinach.
- No wiesz, dobra zmiana...
Paulina Świst
Agresywne gitary i mocna perkusja niosły Adama po ulicach tego parszywego miasta, miasta dewotów, dwulicowych moralistów i faryzeuszy, zachwalających tak naprawdę system ucisku i absolutnej kontroli władzy w imię wmówionych im
zasad. Jeśli coś nie miało wytłumaczenia, przypisywało się tę zasługę Bogu.
Michał Matuszak