powód, by pragnąć być fizycznie i mentalnie na szczycie.
Ben Sweetland
A więc dobre słowo - pomyślał - to zawsze kłamstwo? Żeby była taka prawda, która nie kłamie - oddałbym życie.
Marek Hłasko
- Ja wiem, że w twoim wieku chciałoby się dostać od losu wszystko naraz, ale czasem lepiej poczekać na kogoś wyjątkowego. Najpiękniejsze rzeczy przychodzą z czasem.
Magdalena Majcher
Lepiej mieć jawnego wroga, niż niepewnego sojusznika.
Andrew Roberts
Dlaczego piękne historie zdarzają się tylko w kiepskich powieściach?
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Gorzko mi ze smutku. Nie znoszę się smucić. Nie ma nic gorszego. Nawet nieodczuwanie niczego jest lepsze.
Rebekah Crane
Każdy z nas stanowi konkurencję tylko dla samego siebie.
Maggie Stiefvater
Władza przekazana człowiekowi, który wie, do czego ją wykorzystać, rzadko bywa zwracana.
John Toland
Doznawał jakiegoś uczucia przykrego i dręczącego, a zarazem słodyczy napływającej do serca. Spuścił głowę i widział, że trawa pod jego nogami rosła, zda się, głęboko i daleko, a ponad trawą roztaczała się toń, przezroczysta jak krynica górska, i trawa wydała się dnem jakiegoś jasnego, czystego aż do samej głębi morza, widział w nim wyraźnie swoje odbicie wraz z siedzącą mu na grzbiecie czarownicą.
Mikołaj Gogol
Ben Sweetland
A więc dobre słowo - pomyślał - to zawsze kłamstwo? Żeby była taka prawda, która nie kłamie - oddałbym życie.
Marek Hłasko
- Ja wiem, że w twoim wieku chciałoby się dostać od losu wszystko naraz, ale czasem lepiej poczekać na kogoś wyjątkowego. Najpiękniejsze rzeczy przychodzą z czasem.
Magdalena Majcher
Lepiej mieć jawnego wroga, niż niepewnego sojusznika.
Andrew Roberts
Dlaczego piękne historie zdarzają się tylko w kiepskich powieściach?
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Gorzko mi ze smutku. Nie znoszę się smucić. Nie ma nic gorszego. Nawet nieodczuwanie niczego jest lepsze.
Rebekah Crane
Każdy z nas stanowi konkurencję tylko dla samego siebie.
Maggie Stiefvater
Władza przekazana człowiekowi, który wie, do czego ją wykorzystać, rzadko bywa zwracana.
John Toland
Doznawał jakiegoś uczucia przykrego i dręczącego, a zarazem słodyczy napływającej do serca. Spuścił głowę i widział, że trawa pod jego nogami rosła, zda się, głęboko i daleko, a ponad trawą roztaczała się toń, przezroczysta jak krynica górska, i trawa wydała się dnem jakiegoś jasnego, czystego aż do samej głębi morza, widział w nim wyraźnie swoje odbicie wraz z siedzącą mu na grzbiecie czarownicą.
Mikołaj Gogol