z podziwem na wille szlachty weneckiej, ozdobione chłodnymi portykami i kolumnadami, stojące w cieniu żywej zieleni topoli i cyprysów ogromnej wielkości; patrzyła na gaje pomarańczowe, których kwiaty przesycały swoim zapachem powietrze, na bujne wierzby nurzające swe liście w falach i chroniące od słońca wesołe grupki ludzi, którzy bawili się przy muzyce dolatującej co chwila w poszumie wiatru. Karnawał jakby rozciągnął się od Wenecji wzdłuż całej linii tych urzekających brzegów; rzeka aż roiła się od łodzi podążających do miasta, a na łodziach mieniła się barwna różnorodność strojów maskaradowych poprzebieranych ludzi; pod wieczór często było widać pod drzewami grupy tancerzy.
Ann Radcliffe
Drzwi jednej z kabin się otwierają. Zza nich wyłania się kobieta około czterdziestki, upychając koszulę w dżinsach. Obrysowane grubą kreską oczy skupiają się na Secie.
- To jest toaleta dla kobiet. - wskazuje palcem na drzwi. - Nie umiesz czytać?
- A ty nie widzisz, że wszyscy w tym klubie mają o dwadzieścia lat mniej niż ty? - odpala Seth, obracając się do lustra. Małym palcem poprawia opadające na czoło włosy. - A teraz wybacz, idziemy się bawić.
Jessica Sorensen
- Chyłka określiła to kiedyś dość trafnie - dodał Kordian, dzwoniąc
po raz kolejny. - Powiedziała, że lepiej zaufać recenzjom
spadochronów w internecie niż panu.
Remigiusz Mróz
Ludzie ciągle mają problemy. Jeżeli pomożesz im rozwiązać jeden, pojawia się następny. Życie bez problemów wydaje się niemożliwe. Dlaczego?
Problemy skupiają uwagę, stwarzają pewnego rodzaju zajęcie, kierują umysł na zewnątrz. Gdyby ich zabrakło energia zostałaby skierowana do centrum naszej istoty. Centrum naszej istoty, w sanskrycie zwane śunjam, jest puste. Obawiasz się pustki, dlatego kierujesz swój umysł ku peryferiom, tworzysz problemy, a następnie starasz się je rozwiązać.
Osho
Zuza odprowadzała go wzrokiem.(..) Gdyby nie był jej szefem, chybaby się z nim umówiła. Wydawał się całkiem miły, nieszkodliwy i bez wątpienia bardzo podatny na ukształtowanie. Mogłaby go sobie wychować.
- E, nie - mruknęła do siebie. - Może lepiej zacznę od psa. Zobaczę jak mi pójdzie.
Olga Rudnicka
Ann Radcliffe
Drzwi jednej z kabin się otwierają. Zza nich wyłania się kobieta około czterdziestki, upychając koszulę w dżinsach. Obrysowane grubą kreską oczy skupiają się na Secie.
- To jest toaleta dla kobiet. - wskazuje palcem na drzwi. - Nie umiesz czytać?
- A ty nie widzisz, że wszyscy w tym klubie mają o dwadzieścia lat mniej niż ty? - odpala Seth, obracając się do lustra. Małym palcem poprawia opadające na czoło włosy. - A teraz wybacz, idziemy się bawić.
Jessica Sorensen
- Chyłka określiła to kiedyś dość trafnie - dodał Kordian, dzwoniąc
po raz kolejny. - Powiedziała, że lepiej zaufać recenzjom
spadochronów w internecie niż panu.
Remigiusz Mróz
Ludzie ciągle mają problemy. Jeżeli pomożesz im rozwiązać jeden, pojawia się następny. Życie bez problemów wydaje się niemożliwe. Dlaczego?
Problemy skupiają uwagę, stwarzają pewnego rodzaju zajęcie, kierują umysł na zewnątrz. Gdyby ich zabrakło energia zostałaby skierowana do centrum naszej istoty. Centrum naszej istoty, w sanskrycie zwane śunjam, jest puste. Obawiasz się pustki, dlatego kierujesz swój umysł ku peryferiom, tworzysz problemy, a następnie starasz się je rozwiązać.
Osho
Zuza odprowadzała go wzrokiem.(..) Gdyby nie był jej szefem, chybaby się z nim umówiła. Wydawał się całkiem miły, nieszkodliwy i bez wątpienia bardzo podatny na ukształtowanie. Mogłaby go sobie wychować.
- E, nie - mruknęła do siebie. - Może lepiej zacznę od psa. Zobaczę jak mi pójdzie.
Olga Rudnicka