się we mnie. To krew utrzymywała mnie przy życiu, krew przepływała przez moje ciało i mówiła mi, że źle postąpiłem. Siedziałem na piasku oddawszy się we władanie mej krwi, niech uniesie mnie powrotną falą w głębiny morza moich początków. To nie tak miało być, to nigdy nie miało się tak odbyć. Postąpiłem źle. Popełniłem grzech śmiertelny. Mogłem roztrząsać to matematycznie, filozoficznie, psychologicznie: mogłem przeprowadzić tysiąc dowodów, ale postąpiłem źle i nic nie mogło zagłuszyć gorącego, miarowego tętna mojej winy.
John Fante
Gdy już staliśmy z pół godziny, przyszedł wreszcie komendant obozu. Był to jeszcze
niestary facet, niskiego wzrostu, w esesmańskim mundurze, w furażerce na głowie.
Przemawiał do nas, a tłumacze przerabiali jego gadkę na język polski i czeski. Zaczął dość
przyjemnie:
- Tu są żywi, ale już umarli...
Stanisław Grzesiuk
Moi rodzice... Chyba nie są ze mnie zbyt dumni. - Jacek z zakłopotaniem podrapał się po głowie.
- Są. Na pewno są! Rodzice zawsze są dumni z dzieci - powiedział Borowiak i natychmiast przypomniał sobie swoich. Potem pomyślał o Tomku. - Tyle że - dodał po chwili - czasem nie potrafią tego okazać albo robią to nieudolnie.
Agata Kołakowska
- Skoro już o wózkach mowa...
- Nie mam jeszcze upatrzonego - ucięła. - Czekam, aż BMW wypuści jakiś model dla samotnych matek.
Kordian zmarszczył czoło w głębokim namyśle.
- Iks niewiniątka? - podsunął.
- Raczej iks zawiniątka. Albo iks chłopiątka. Jak zwał, tak zwał, ważne, żebym deklasowała inne matki na placu zabaw.
Remigiusz Mróz
Nie mam już wiele do powiedzenia poza przestrogą.
Życie zrobiło milowy krok, kiedy wyszło z oceanu na ląd, ale te pierwsze ryby, które wspięły się na ląd, nie były już rybami.
Podobnie ludzie przestaną być ludźmi, gdy naprawdę wkroczą w kosmos i uwolnią się od Ziemi. A więc do wszystkich tu obecnych kieruję te słowa: Kiedy pomyślicie o wylocie w przestrzeń kosmiczną bez oglądania się za siebie, zastanówcie się, proszę, co robicie. Cena, jaką będziecie musieli zapłacić, jest dużo wyższa, niż sobie wyobrażacie.
Cixin Liu
John Fante
Gdy już staliśmy z pół godziny, przyszedł wreszcie komendant obozu. Był to jeszcze
niestary facet, niskiego wzrostu, w esesmańskim mundurze, w furażerce na głowie.
Przemawiał do nas, a tłumacze przerabiali jego gadkę na język polski i czeski. Zaczął dość
przyjemnie:
- Tu są żywi, ale już umarli...
Stanisław Grzesiuk
Moi rodzice... Chyba nie są ze mnie zbyt dumni. - Jacek z zakłopotaniem podrapał się po głowie.
- Są. Na pewno są! Rodzice zawsze są dumni z dzieci - powiedział Borowiak i natychmiast przypomniał sobie swoich. Potem pomyślał o Tomku. - Tyle że - dodał po chwili - czasem nie potrafią tego okazać albo robią to nieudolnie.
Agata Kołakowska
- Skoro już o wózkach mowa...
- Nie mam jeszcze upatrzonego - ucięła. - Czekam, aż BMW wypuści jakiś model dla samotnych matek.
Kordian zmarszczył czoło w głębokim namyśle.
- Iks niewiniątka? - podsunął.
- Raczej iks zawiniątka. Albo iks chłopiątka. Jak zwał, tak zwał, ważne, żebym deklasowała inne matki na placu zabaw.
Remigiusz Mróz
Nie mam już wiele do powiedzenia poza przestrogą.
Życie zrobiło milowy krok, kiedy wyszło z oceanu na ląd, ale te pierwsze ryby, które wspięły się na ląd, nie były już rybami.
Podobnie ludzie przestaną być ludźmi, gdy naprawdę wkroczą w kosmos i uwolnią się od Ziemi. A więc do wszystkich tu obecnych kieruję te słowa: Kiedy pomyślicie o wylocie w przestrzeń kosmiczną bez oglądania się za siebie, zastanówcie się, proszę, co robicie. Cena, jaką będziecie musieli zapłacić, jest dużo wyższa, niż sobie wyobrażacie.
Cixin Liu