do niczego niepotrzebne.Za to w ludzkim życiu jak najbardziej".
Elisabeth Herrmann
Gdy Jezus jest na swoim miejscu w mojej duszy, i gdy ja zamieszkuję w modlitwie, wszystko inne odnajduje swoje miejsce. Wtedy we wszystkim odkrywamy sens i znaczenie, jakie naprawdę nadał tym rzeczywistościom Bóg.
Augustyn Pelanowski OSPPE
Ba. Rzecz w tym, że ja chyba w ogóle nie jestem interesującym człowiekiem. Ja, proszę pana, jestem cały z niepewności. Z lęku. Różnych smutków, smuteczków, melancholii i zadumy. Taki przypadek.
Marcin Mastalerz
Łaską, mądrością i pięknem możesz się cieszyć - głosi łacińska inskrypcja wycięta w kamieniu - lecz strzeż się pychy, która w pojedynkę może zbrukać resztę".
Michael Haag
Podobnie jak większość lokali w City pracował przez siedem dni w tygodniu z powodu prostego faktu, że całotygodniowa praca była wartością samą w sobie. Brokerzy wiedzieli, że mogą tam zjeść i napić się niezależnie od dnia tygodnia, a to było coś warte. Nie było tu miejsca na pięciodniowych amatorów.
Richard Morgan
- Przypuszczam, że Pan Profesor wykłada poezję - rzekł Pędrek Wyrzutek.
- Nie - odparł Wielbłąd. - Ja lubię poezję. Ale wykładam o elektryczności.
- Ale dlaczego - rzekł Pędrek Wyrzutek - jeżeli wolno mi zapytać, dlaczego nie wykłada pan poezji, jeżeli ją pan lubi?
- To proste - odpowiedział Wielbłąd. - Widzisz, za wykłady o poezji płacą tu nierozłupanymi orzechami. A ja nie mogę jeść nierozłupanych orzechów. Natomiast za wykłady o elektryczności płacą trawą. A ja lubię trawę. Zatem wykładam o elektryczności.
- Och! A czy mógłby mi Pan Profesor powiedzieć, za co tu płacą chlebem i masłem, i mlekiem ?
- Oczywiście! Chlebem tu płacą za kopanie dołków w ziemi, masłem płacą za wyrównywanie ziemi, a mlekiem płacą za odnoszenie szpadli i łopat do szopy.
- Bardzo panu dziękuję, Panie Profesorze - rzekł Pędrek Wyrzutek i pożegnał się z Wielbłądem.
Stefan Themerson
Elisabeth Herrmann
Gdy Jezus jest na swoim miejscu w mojej duszy, i gdy ja zamieszkuję w modlitwie, wszystko inne odnajduje swoje miejsce. Wtedy we wszystkim odkrywamy sens i znaczenie, jakie naprawdę nadał tym rzeczywistościom Bóg.
Augustyn Pelanowski OSPPE
Ba. Rzecz w tym, że ja chyba w ogóle nie jestem interesującym człowiekiem. Ja, proszę pana, jestem cały z niepewności. Z lęku. Różnych smutków, smuteczków, melancholii i zadumy. Taki przypadek.
Marcin Mastalerz
Łaską, mądrością i pięknem możesz się cieszyć - głosi łacińska inskrypcja wycięta w kamieniu - lecz strzeż się pychy, która w pojedynkę może zbrukać resztę".
Michael Haag
Podobnie jak większość lokali w City pracował przez siedem dni w tygodniu z powodu prostego faktu, że całotygodniowa praca była wartością samą w sobie. Brokerzy wiedzieli, że mogą tam zjeść i napić się niezależnie od dnia tygodnia, a to było coś warte. Nie było tu miejsca na pięciodniowych amatorów.
Richard Morgan
- Przypuszczam, że Pan Profesor wykłada poezję - rzekł Pędrek Wyrzutek.
- Nie - odparł Wielbłąd. - Ja lubię poezję. Ale wykładam o elektryczności.
- Ale dlaczego - rzekł Pędrek Wyrzutek - jeżeli wolno mi zapytać, dlaczego nie wykłada pan poezji, jeżeli ją pan lubi?
- To proste - odpowiedział Wielbłąd. - Widzisz, za wykłady o poezji płacą tu nierozłupanymi orzechami. A ja nie mogę jeść nierozłupanych orzechów. Natomiast za wykłady o elektryczności płacą trawą. A ja lubię trawę. Zatem wykładam o elektryczności.
- Och! A czy mógłby mi Pan Profesor powiedzieć, za co tu płacą chlebem i masłem, i mlekiem ?
- Oczywiście! Chlebem tu płacą za kopanie dołków w ziemi, masłem płacą za wyrównywanie ziemi, a mlekiem płacą za odnoszenie szpadli i łopat do szopy.
- Bardzo panu dziękuję, Panie Profesorze - rzekł Pędrek Wyrzutek i pożegnał się z Wielbłądem.
Stefan Themerson