Papież rzeczywiście wygrywa w rankingach autorytetów, aczkolwiek w rankingu robionym przez autorytetów, aczkolwiek
w rankingu robionym przez „Politykę” został niedawno zastąpiony przez Jurka Owsiaka. Myślę, że te rankingi pokazują, że ludzie mylą autorytet z idolem. Jan Paweł II był idolem, który fantastycznie funkcjonował w tłumie, miał rewelacyjne umiejętności, ale po dwugodzinnej mszy ten tłum w ogóle się nie zmieniał. Pamiętam, jak podczas wizyty papieża w Warszawie ludzie rozchodzili się po mszy i byli tak samo agresywni jak wcześniej, choć znajdowali się pod papieskim urokiem. Papież pełnił zatem funkcję idola i gdy ktoś mówi, że on był autorytetem, to zawsze pytam: w jakim sensie? Co to znaczy? Czy ktoś go naśladuje, czy ktoś kieruje się jego nauczaniem? Idzie jego drogą? Mało kto to robi.
Piotr Szumlewicz
Cztery lata temu Caleb pomagał mi się wprowadzić do tego mieszkania. Malowaliśmy je razem. Salon na kolor jasnobrązowy, a sypialnię na liliowy. Znając moją skłonność do perfekcjonizmu, musnął wałkiem sufit nad łóżkiem. Specjalnie, żeby mnie wkurzyć. Została fioletowa smuga. Strasznie się na niego wściekłam.
-Dzięki temu będziesz myślała o mnie każdej nocy, zanim zamkniesz oczy - powiedział, śmiejąc się na widok mojej zmartwionej miny. Nienawidziłam wszelkich niedoskonałości, po prostu nie mogłam ich znieść. Plam na dywanie, wyszczerbionych kubków... Jakichkolwiek skaz. Nie tknęłabym pokruszonych chipsów. Po naszym zerwaniu zaczęłam doceniać tę smugę na suficie. Była ostatnią rzeczą, jaką widziałam, zanim zasypiałam, i pierwszą rzeczą, jaką widziałam, kiedy się budziłam. Wpatrywałam się w tę fioletową skazę, jakby skrywała się tam twarz Caleba. Był moją niedoskonałością.
Tarryn Fisher
- O Boże, kolejni łowcy nagród? Czy oni przyjechali tu na jakiś cholerny zjazd? Zdajecie sobie sprawę, co by się stało, gdyby nas złapali, prawda? - jęczał. - Oni do nas strzelali. Strzelali. Z karabinu!
Gdzieś po mojej prawej stronie usłyszałam chichot dziewczynki.
- Cóż, cieszę się, że cię to bawi - powiedział chłopak. - Czy wiesz, co się dzieje, kiedy ktoś cię postrzeli, Suzame? Kula rozrywa...
- Pulpet! - rzucił Liam tak ostro, że jego towarzysz urwał swoją upiorną opowieść. - Uspokój się, dobra? Wszystko w porządku. Niebezpieczeństwo było bliżej, niżbym tego chciał, ale udało nam się go uniknąć. Następnym razem będziemy musieli popełniać lepsze błędy, prawda, Zu?
Alexandra Bracken
Piotr Szumlewicz
Cztery lata temu Caleb pomagał mi się wprowadzić do tego mieszkania. Malowaliśmy je razem. Salon na kolor jasnobrązowy, a sypialnię na liliowy. Znając moją skłonność do perfekcjonizmu, musnął wałkiem sufit nad łóżkiem. Specjalnie, żeby mnie wkurzyć. Została fioletowa smuga. Strasznie się na niego wściekłam.
-Dzięki temu będziesz myślała o mnie każdej nocy, zanim zamkniesz oczy - powiedział, śmiejąc się na widok mojej zmartwionej miny. Nienawidziłam wszelkich niedoskonałości, po prostu nie mogłam ich znieść. Plam na dywanie, wyszczerbionych kubków... Jakichkolwiek skaz. Nie tknęłabym pokruszonych chipsów. Po naszym zerwaniu zaczęłam doceniać tę smugę na suficie. Była ostatnią rzeczą, jaką widziałam, zanim zasypiałam, i pierwszą rzeczą, jaką widziałam, kiedy się budziłam. Wpatrywałam się w tę fioletową skazę, jakby skrywała się tam twarz Caleba. Był moją niedoskonałością.
Tarryn Fisher
- O Boże, kolejni łowcy nagród? Czy oni przyjechali tu na jakiś cholerny zjazd? Zdajecie sobie sprawę, co by się stało, gdyby nas złapali, prawda? - jęczał. - Oni do nas strzelali. Strzelali. Z karabinu!
Gdzieś po mojej prawej stronie usłyszałam chichot dziewczynki.
- Cóż, cieszę się, że cię to bawi - powiedział chłopak. - Czy wiesz, co się dzieje, kiedy ktoś cię postrzeli, Suzame? Kula rozrywa...
- Pulpet! - rzucił Liam tak ostro, że jego towarzysz urwał swoją upiorną opowieść. - Uspokój się, dobra? Wszystko w porządku. Niebezpieczeństwo było bliżej, niżbym tego chciał, ale udało nam się go uniknąć. Następnym razem będziemy musieli popełniać lepsze błędy, prawda, Zu?
Alexandra Bracken