w twarz. Skręcając się z bólu, upadła na ziemię. Briody cofnął się i zamknął drzwi na korytarz. Nie chciał brać w tym udziału. Zobaczył, jak Włosi chwytają mężczyznę za kostki i wloką go do kuchni. Oparł się o ścianę. Robiło mu się niedobrze, gdy widział taką przemoc. Chudy Włoch, ten, który uderzył kobietę, potarł zapałkę i zapalił gaz w piekarniku. Drugi uniósł mężczyznę za ramiona i wetknął jego głowę w czarną otchłań piecyka, po czym zaśmiał się i odkręcił kurek do końca.
Thomas Kelly
-Jak myślisz, ile powinniśmy odczekać?
-Dłużej niż ci się wydaje. Zegar na ścianie pokazuje, że jest dziesiąta czterdzieści siedem. Na wszelki wypadek powinieneś iść na górę nie wcześniej niż za godzinę.
-W takim razie pójdę sobie zrobić kanapkę.
-Nie ma mowy! - odparła stanowczo Kendra [...] - Jeżeli usłyszą, jak czymś szeleścisz, możemy zginąć. Wytrzymaj.[...]
-Założę się, że zrobię kanapkę dziesięć razy szybciej niż ty szepczesz - stwierdził oskarżycielsko.
-Chcesz mnie rozzłościć?
-Chcesz mnie zagłodzić? [...] Wiesz co? Wygrałaś. Będę tu siedział i umrę z głodu.
-Super. Byle po cichu.
Brandon Mull
Kultura chrześcijańska bazuje na poczuciu winy. Nie opłaca się grzeszyć, bo potem męczą człowieka wyrzuty sumienia. Żeby uniknąć poczucia winy, przeciętny Europejczyk stara się postępować moralnie. Również Japończyk usiłuje nie naruszać norm etycznych, ale z innego powodu. W jego społeczeństwie rolę hamulca moralnego odgrywa w–wstyd. Najstraszniejsze, co może spotkać Japończyka, to znalezienie się w haniebnej sytuacji albo, co gorsza, wystawienie na publiczne pośmiewisko. Stąd Japończyk za wszelką cenę usiłuje uniknąć gaf. Zapewniam państwa, że w cywilizowanej społeczności wstyd działa znacznie skuteczniej niż sumienie. Dla pana Aono rozmowa o czymś „wstydliwym”, i to rozmowa z cudzoziemcami, jest po prostu niewyobrażalna.
Boris Akunin
Thomas Kelly
-Jak myślisz, ile powinniśmy odczekać?
-Dłużej niż ci się wydaje. Zegar na ścianie pokazuje, że jest dziesiąta czterdzieści siedem. Na wszelki wypadek powinieneś iść na górę nie wcześniej niż za godzinę.
-W takim razie pójdę sobie zrobić kanapkę.
-Nie ma mowy! - odparła stanowczo Kendra [...] - Jeżeli usłyszą, jak czymś szeleścisz, możemy zginąć. Wytrzymaj.[...]
-Założę się, że zrobię kanapkę dziesięć razy szybciej niż ty szepczesz - stwierdził oskarżycielsko.
-Chcesz mnie rozzłościć?
-Chcesz mnie zagłodzić? [...] Wiesz co? Wygrałaś. Będę tu siedział i umrę z głodu.
-Super. Byle po cichu.
Brandon Mull
Kultura chrześcijańska bazuje na poczuciu winy. Nie opłaca się grzeszyć, bo potem męczą człowieka wyrzuty sumienia. Żeby uniknąć poczucia winy, przeciętny Europejczyk stara się postępować moralnie. Również Japończyk usiłuje nie naruszać norm etycznych, ale z innego powodu. W jego społeczeństwie rolę hamulca moralnego odgrywa w–wstyd. Najstraszniejsze, co może spotkać Japończyka, to znalezienie się w haniebnej sytuacji albo, co gorsza, wystawienie na publiczne pośmiewisko. Stąd Japończyk za wszelką cenę usiłuje uniknąć gaf. Zapewniam państwa, że w cywilizowanej społeczności wstyd działa znacznie skuteczniej niż sumienie. Dla pana Aono rozmowa o czymś „wstydliwym”, i to rozmowa z cudzoziemcami, jest po prostu niewyobrażalna.
Boris Akunin