jest zasadnicza różnica. Przecież wiele rzeczy trzeba robić w samotności i właściwie najważniejsze rzeczy w życiu (...) ludzie wymyślili w samotności. Ale wtedy jest to samotność, którą się wybrało świadomie.(...) Samotność jest chronicznym przeziębieniem duszy. Ludziom samotnym, co zresztą zostało zbadane, jest autentycznie zimno. Wielu ludzi samotnych idzie do internisty z przeziębieniem, a powinni iść do psychiatry, ponieważ są przemarznięci od środka i nie można ich ogrzać ani pod kołdrą, ani alkoholem. To rodzaj wirusa, bo jak tylko znajdują kogoś, to nagle wszystkie choroby im mijają. Dzisiaj to się nazywa psychosomatyzmem. Nie można leczyć ciała i zaniedbywać duszy albo odwrotnie.
Janusz Leon Wiśniewski
- Otóż... Flaga to... A-me-ry-ka. Ameryka to... śliwka. Brzoskwinia. Ar-buz. Ameryka to... cukierek. Pes-tka dyni. Ameryka to... te-le-wizja.
...
- Otóż... Krzyż to... Mek-syk.
...
- Meksyk to... orzech wło-ski. Orzech laskowy. Żo-łądź. Meksyk to... tę-cza. Tęcza to... drewno. Meksyk to... drew-no.
...
Meksyk jest jak orzech włoski, brązowy o twardy; obmacujesz go oczami i czujesz, że to orzech włoski!
...
- Otóż... Zielona owca to... Ka-na-da. Kanada to... jodła. Pole pszenicy. Ka-len-darz...
Wytężam wzrok i patrzę, jak odpływa. Wytężam tak mocno, że pieką mnie oczy i muszę je zamknąć, a gdy je znów otwieram, pułkownika już nie ma. Jeszcze bardziej zagubiony, znów płynę samotnie we mgle.
Stało się, mówię do siebie. Zniknę w niej na zawsze.
Ken Kesey
- O zaściankowości warto tu sobie parę słów powiedzieć. Wydaje mi się, że zaściankowość tworzą dwa kompleksy. Oba te kompleksy są także obecne w społeczności Górnego Śląska i dlatego trzeba je nazwać, żeby z nimi walczyć. Pierwszy kompleks to jest poczucie krzywdy, nieustające poczucie krzywdy. Myśmy stale byli krzywdzeni, to prawda, ale trzeba z tym raz na zawsze skończyć. A drugi, przeciwny temu, również ohydny kompleks, to jest kompleks pychy, który mówi - my jesteśmy über alles, ponad wszystko, my jesteśmy lepsi, bo to i owo. Oba te kompleksy wpychają nas w zaściankowość. Tego nam nie wolno przeoczyć, bo inaczej stracimy kontakt z naszym systemem wartości. Jedną z jego cech była właśnie otwartość na wszystkie strony.
[Wojciech Czech, pierwszy wojewoda górnośląski po 1989 roku] s.121.
Kazimierz Kutz
Janusz Leon Wiśniewski
- Otóż... Flaga to... A-me-ry-ka. Ameryka to... śliwka. Brzoskwinia. Ar-buz. Ameryka to... cukierek. Pes-tka dyni. Ameryka to... te-le-wizja.
...
- Otóż... Krzyż to... Mek-syk.
...
- Meksyk to... orzech wło-ski. Orzech laskowy. Żo-łądź. Meksyk to... tę-cza. Tęcza to... drewno. Meksyk to... drew-no.
...
Meksyk jest jak orzech włoski, brązowy o twardy; obmacujesz go oczami i czujesz, że to orzech włoski!
...
- Otóż... Zielona owca to... Ka-na-da. Kanada to... jodła. Pole pszenicy. Ka-len-darz...
Wytężam wzrok i patrzę, jak odpływa. Wytężam tak mocno, że pieką mnie oczy i muszę je zamknąć, a gdy je znów otwieram, pułkownika już nie ma. Jeszcze bardziej zagubiony, znów płynę samotnie we mgle.
Stało się, mówię do siebie. Zniknę w niej na zawsze.
Ken Kesey
- O zaściankowości warto tu sobie parę słów powiedzieć. Wydaje mi się, że zaściankowość tworzą dwa kompleksy. Oba te kompleksy są także obecne w społeczności Górnego Śląska i dlatego trzeba je nazwać, żeby z nimi walczyć. Pierwszy kompleks to jest poczucie krzywdy, nieustające poczucie krzywdy. Myśmy stale byli krzywdzeni, to prawda, ale trzeba z tym raz na zawsze skończyć. A drugi, przeciwny temu, również ohydny kompleks, to jest kompleks pychy, który mówi - my jesteśmy über alles, ponad wszystko, my jesteśmy lepsi, bo to i owo. Oba te kompleksy wpychają nas w zaściankowość. Tego nam nie wolno przeoczyć, bo inaczej stracimy kontakt z naszym systemem wartości. Jedną z jego cech była właśnie otwartość na wszystkie strony.
[Wojciech Czech, pierwszy wojewoda górnośląski po 1989 roku] s.121.
Kazimierz Kutz