wszystkich na siebie. - Faktycznie przeciętny człowiek myśli, że arabskie kobiety zasłaniają twarze, bo muszą, tymczasem niektóre muszą, ale wiele po prostu chce. I te drugie, zapytane, przytoczą mnóstwo argumentów za noszeniem hidżabu, niqabu czy nawet burki. Łącznie z argumentem wolności. Moim zdaniem pani Alina ma rację: presja społeczna jest identyczna. Zarówno zachodnie, jak i muzułmańskie kobiety, poddając się tej presji, robią rzeczy, których normalnie nie chciałoby się im robić.
Anna Zgierun-Łacina
To ja podeszłam do niego i wzięłam za rękę. Przebiegł mnie prąd. Wypowiedziałam cichutko moje życzenie, na wdechu: Joachim. Wypełniło mnie szczęście, szczęście rozsadzało mnie jak oddech nadmuchaną żabę, ulewało się poza mnie, biegło na pola i łąki, biegło do lasu i pod pierzyny. Maszerowały po mnie ścieżkami mrówki, tylko od spodniej strony, pode mną, od skóry, tej schowanej we krwi.
Ignacy Karpowicz
- Skurwysyny Niemcy otwierają groby, leją ropę naftową na leżące w nich trupy i podpalają je. Chcą w ten sposób zatrzeć ślady zbrodni, której tutaj dokonali. Nie udaje im się to jednak, bo trupy leżące w ogromnych, głębokich rowach palą się tylko z wierzchu. Niemcy robią eksperymenty, w jaki sposób pozbyć się miliona trupów. Dosyć szybko jednak się przekonali, że lanie ropy nie daje pożądanych rezultatów".
Samuel Willenberg
Barrons był potężny, przystojny na swój mroczny sposób, nieprzyzwoicie bogaty, przerażająco inteligentny i miał doskonały gust, nie wspominając o twardym ciele, które bez przerwy emanowało energią.
W podsumowaniu- był doskonałym materiałem na bohatera. Lub psychopatycznego mordercę.
A jeśli nauczyłam się czegoś w Dublinie, to tego, że granica między nimi jest bardzo płynna.
Karen Marie Moning
Anna Zgierun-Łacina
To ja podeszłam do niego i wzięłam za rękę. Przebiegł mnie prąd. Wypowiedziałam cichutko moje życzenie, na wdechu: Joachim. Wypełniło mnie szczęście, szczęście rozsadzało mnie jak oddech nadmuchaną żabę, ulewało się poza mnie, biegło na pola i łąki, biegło do lasu i pod pierzyny. Maszerowały po mnie ścieżkami mrówki, tylko od spodniej strony, pode mną, od skóry, tej schowanej we krwi.
Ignacy Karpowicz
- Skurwysyny Niemcy otwierają groby, leją ropę naftową na leżące w nich trupy i podpalają je. Chcą w ten sposób zatrzeć ślady zbrodni, której tutaj dokonali. Nie udaje im się to jednak, bo trupy leżące w ogromnych, głębokich rowach palą się tylko z wierzchu. Niemcy robią eksperymenty, w jaki sposób pozbyć się miliona trupów. Dosyć szybko jednak się przekonali, że lanie ropy nie daje pożądanych rezultatów".
Samuel Willenberg
Barrons był potężny, przystojny na swój mroczny sposób, nieprzyzwoicie bogaty, przerażająco inteligentny i miał doskonały gust, nie wspominając o twardym ciele, które bez przerwy emanowało energią.
W podsumowaniu- był doskonałym materiałem na bohatera. Lub psychopatycznego mordercę.
A jeśli nauczyłam się czegoś w Dublinie, to tego, że granica między nimi jest bardzo płynna.
Karen Marie Moning