Ta część społeczeństwa syryjskiego, która nie uciekła za granicę, zradykalizowała się. Kto codziennie
widzi śmierć, zmienia się, raj na tamtym świecie staje się bliższy od życia na ziemi. Rozpacz Syryjczyków przyniosła w końcu tę straszliwą organizację, która nazywa się Państwo Islamskie i działa tak brutalnie, że odrzuciła ją nawet Al-Kaida. Dla islamu jest w swoim radykalizmie tym, czym Czerwoni Khmerzy byli niegdyś dla komunistów.
Wolfgang Bauer
Widzieliśmy, jak łupem żywiołów padają lata naszej pracy i jak wraz z domem wali się w proch nasze dzieło. Lecz na tym świecie nie możemy oczekiwać dopełnienia i ten jest godny, by go nazwać szczęśliwym, czyja wola bez wielkiego bólu towarzyszy jego dążeniom. Nie zbudowano jeszcze domu, nie stworzono planu, którego podwaliną nie byłby upadek, i nie w na¬szych dziełach trwa to, co w nas niezniszczalne".
Ernst Jünger
- Jesteście piękne, lecz puste - dodał jeszcze. - Nie można za was umrzeć. Oczywiście zwykły przechodzień uznałby, że moja róża jest do was podobna. Ale ona jest ważniejsza od was wszystkich, bo to właśnie ją podlewam. Bo właśnie ją przykrywam kloszem. Ją zasłaniam parawanem. Dla niej zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch lub trzech, z których miały powstać motyle). Bo właśnie jej słuchałem, gdy się żaliła, przechwalała, a nawet gdy milczała. Bo to jest moja róża.
Antoine de Saint-Exupéry
Co warte są słowa miłości, jeśli zaraz za nimi idzie brak wiary, kłamstwa i niedopowiedzenia? - Gabi przeklęła w myśli łzy, które zaczęły płynąć po jej i tak mokrej od deszczu twarzy. - Po co zapewnienia i obietnice, jeśli i tak zawsze jest w nich jakiś podtekst, który nie pozwala do końca wierzyć i zaufać drugiej osobie? Jak mogę być pewna twojej miłości, jeśli ty nie jesteś pewny mnie? Czy czyny nie mówiły same za siebie?
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wolfgang Bauer
Widzieliśmy, jak łupem żywiołów padają lata naszej pracy i jak wraz z domem wali się w proch nasze dzieło. Lecz na tym świecie nie możemy oczekiwać dopełnienia i ten jest godny, by go nazwać szczęśliwym, czyja wola bez wielkiego bólu towarzyszy jego dążeniom. Nie zbudowano jeszcze domu, nie stworzono planu, którego podwaliną nie byłby upadek, i nie w na¬szych dziełach trwa to, co w nas niezniszczalne".
Ernst Jünger
- Jesteście piękne, lecz puste - dodał jeszcze. - Nie można za was umrzeć. Oczywiście zwykły przechodzień uznałby, że moja róża jest do was podobna. Ale ona jest ważniejsza od was wszystkich, bo to właśnie ją podlewam. Bo właśnie ją przykrywam kloszem. Ją zasłaniam parawanem. Dla niej zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch lub trzech, z których miały powstać motyle). Bo właśnie jej słuchałem, gdy się żaliła, przechwalała, a nawet gdy milczała. Bo to jest moja róża.
Antoine de Saint-Exupéry
Co warte są słowa miłości, jeśli zaraz za nimi idzie brak wiary, kłamstwa i niedopowiedzenia? - Gabi przeklęła w myśli łzy, które zaczęły płynąć po jej i tak mokrej od deszczu twarzy. - Po co zapewnienia i obietnice, jeśli i tak zawsze jest w nich jakiś podtekst, który nie pozwala do końca wierzyć i zaufać drugiej osobie? Jak mogę być pewna twojej miłości, jeśli ty nie jesteś pewny mnie? Czy czyny nie mówiły same za siebie?
Agnieszka Lingas-Łoniewska