Stawianie własnego zaślepienia wyżej od prawdy jest cechą umysłowości niewolników. Kiedy umysły nasze
są wolne, czujemy się zagubieni. Do rozruszania naszej zamierającej żywotności potrzebujemy albo jakiejś mrzonki, albo czyjejś władzy, albo sankcji mędrców. Musimy zdać sobie sprawę, że póki bronimy się przed prawdą i szukamy jakichś hipnotycznych bodźców, póty nie jesteśmy zdolni rządzić się sami.
Rabindranath Tagore
- Dwie depesze, kapitanie...
- Proszę je przeczytać, Bentley...
- Pierwsza z „Portpatricka": „Nadwerężone poszycie dziobu; bierzemy dużo wody; pompy dają sobie radę. Obawiam się dalszych uszkodzeń. Proszę o radę".
Tyndall zaklął, Vallery spytał spokojnie:
- A następna?
- Z „Ganneta": „Rozlatuję się".
- Tak, tak, a dalszy ciąg?
- Tylko tyle. „Rozlatuję się".
- Ha! Jeden z tych małomównych typków - cicho syknął kontradmirał.
Alistair MacLean
Okazało się, że w piwnicy swojej willi posiada całkiem niezły sprzęt do tropienia i zabijania upirów. Miała w swoich zbiorach między innymi sieć z cienkich żeliwnych kółeczek, mnóstwo pistoletów, noży, toporów i maczet (tak, maczet), a także sporo sprzętu do tortur, którego nie powstydziliby się średniowieczni łowcy czarownic i hiszpańska inkwizycja razem wzięci.
Gdy Mieszko wszedł do jej piwnicy, miał minę zachwyconego dziecka. A na widok średniowiecznego dwuręcznego miecza prawie zaczął podskakiwać z radości.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Jasno świeciły gwiazdy. Słodko pachniała ziemia. Zaskrzypiała brama sadu i czyjeś stopy lekko stąpały po psiaku. Nadeszła ona,pachnąca kwiatami,i padła mi w ramiona. Ach,słodkie pocałunki,delikatne pieszczoty. Choć drżałem,powoli spojrzałem na jej piękne oblicze. Teraz me marzenie o prawdziwej miłości przepadło na zawsze. Moja ostatnia godzina minęła i umrę w rozpaczy,choć nigdy bardziej nie kochałem życia.
Veronica Rossi
Rabindranath Tagore
- Dwie depesze, kapitanie...
- Proszę je przeczytać, Bentley...
- Pierwsza z „Portpatricka": „Nadwerężone poszycie dziobu; bierzemy dużo wody; pompy dają sobie radę. Obawiam się dalszych uszkodzeń. Proszę o radę".
Tyndall zaklął, Vallery spytał spokojnie:
- A następna?
- Z „Ganneta": „Rozlatuję się".
- Tak, tak, a dalszy ciąg?
- Tylko tyle. „Rozlatuję się".
- Ha! Jeden z tych małomównych typków - cicho syknął kontradmirał.
Alistair MacLean
Okazało się, że w piwnicy swojej willi posiada całkiem niezły sprzęt do tropienia i zabijania upirów. Miała w swoich zbiorach między innymi sieć z cienkich żeliwnych kółeczek, mnóstwo pistoletów, noży, toporów i maczet (tak, maczet), a także sporo sprzętu do tortur, którego nie powstydziliby się średniowieczni łowcy czarownic i hiszpańska inkwizycja razem wzięci.
Gdy Mieszko wszedł do jej piwnicy, miał minę zachwyconego dziecka. A na widok średniowiecznego dwuręcznego miecza prawie zaczął podskakiwać z radości.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Jasno świeciły gwiazdy. Słodko pachniała ziemia. Zaskrzypiała brama sadu i czyjeś stopy lekko stąpały po psiaku. Nadeszła ona,pachnąca kwiatami,i padła mi w ramiona. Ach,słodkie pocałunki,delikatne pieszczoty. Choć drżałem,powoli spojrzałem na jej piękne oblicze. Teraz me marzenie o prawdziwej miłości przepadło na zawsze. Moja ostatnia godzina minęła i umrę w rozpaczy,choć nigdy bardziej nie kochałem życia.
Veronica Rossi