Przejdź do głównej zawartości

Serca jako naród nie macie (...) W śród obcych leżą. Wielbłąd czasem

przejdzie, sęp koło zatoczy. (...) Tak jak mówiłeś, w Łódzkiem najlepiej, w sercu kraju powinni spoczywać i czekać na wskrzeszenie z martwych. Zamiast się mazać nad mogiłami, powinniście pracować nad technologią. Mógł schyłkowy kapitalizm wskrzesić owcę, to wy możecie wskrzesić tych swoich kajdaniarzy, zeków, buntowszczyków, ofiary niewinne samodzierżawia i totalitaryzmu, a i prostych urków, bo niby czemu nie? Dlatego zabierajcie ich w pizdu z ruskiej ziemi. Raz na zawsze, żebyście nie musieli się tutaj snuć, lamentować, ogni palić. I cały ten Katyń też se wykopcie i przesadźcie w jakieś eleganckie miejsce. Także może być w Łódzkie. Bo się znowu jakieś nieszczęście stanie. Bo jak trupa swojego gdzieś wypatrzycie, to jak ćmy do światła, jak pszczoły do miodu zaraz się pchacie, na warunki atmosferyczne nie bacząc, żeby jeszcze jedną warstwę umarlaków dołożyć (s.104).
Andrzej Stasiuk

Z życia nie ma innego wyjścia jak poprzez śmierć, powiedział kiedyś Hiszpan, każdy wychodzi po swojemu, jak umie albo tak, jak zrządzi przypadek. Nie ma powodu sądzić i wierzyć, że człowiek ma taką śmierć, na jaką zasłużył. To tylko losowanie. Czasem niegodziwiec umiera lekko we śnie, we własnym łóżku, a niewinny człowiek na szubienicy. Losowanie takie samo jak wśród zwierząt, jedno zdycha ze starości, inne z głodu, z choroby, a jeszcze inne rozszarpane przez drapieżnika... I nikt nie mówi, że któreś poniosło karę za niegodziwe życie... - Bo wszystkie zwierzęta żyją tak samo - powiedziała Jutta. - Ludzie też - odpowiedział Hiszpan - jedzą, piją, wydalają, zło i dobro nic dla biologii nie znaczą; to tylko cechy świadomości i charakteru. Wszystko - ślepe losowanie.
Krystyna Kofta

Otóż historia Żydów sięga tak daleko w przeszłość, mechanizmy rządzące tą społecznością są tak trwałe, dojrzałe, precyzyjne i pewne, że żadne, a już z pewnością moralne ich kwestionowanie nie wchodzi w grę. Moralność i wypływająca z niej wina przynależą do rzesz aspirujących dopiero ku posiadanym przez Żydów od dawna urządzeniom narodów. To jest rzecz przypisana Niemcom, którzy muszą się z nią mozolić, bo wpadli w pułapkę pychy i fascynacji siłą. To jest rzecz przypisana Polakom, którzy są jak dzieci i lubią, kiedy się ich nagradza, a czasem strofuje za wyimaginowane przewinienia. Nie jest to jednak w żaden sposób rzecz, która stosuje się do Żydów, narodu posiadającego najstarszą, najgłębszą i najmocniejszą na ziemi tradycję.
Gabriel Maciejewski Coryllus

Gemeoss

(...) moje rozumienie świata mówiło mi, że jako gruba dziewczyna mogę liczyć jedynie

na to, że ktoś przeleci mnie może ze trzy, cztery razy w życiu - a połowa tych rżnięć będzie z litości; wszystkie po pijaku i byle jak. (...) Teraz jednak odkryłam, że tak czy inaczej, każda kobieta może zostać wyrwana, kiedy tylko zechce. Każda kobieta. Kiedy tylko zechce. To największy, najbardziej niesamowity sekret na ziemi. Caitlin Moran Zdaje się, że każdy człowiek ma jakby swój szczyt, choć to dość dziwne sformułowanie. Kiedy go osiągnie, potem może już tylko schodzić. Nie ma na to rady. I nikt nie wie, gdzie jest jego szczyt. Idzie się i myśli: jeszcze mam czas, gdy nagle niespodziewanie znajdujemy się po drugiej stronie góry. Nikt nie wie, kiedy to nastąpi. Niektórzy osiągają szczyt w wieku lat dwunastu, a potem wiodą niczym niewyróżniające się życie. Inni wspinają się aż do śmierci. Jeszcze inni umierają będąc na szczycie. Haruki Murakami ...kiedy pozbył się przyziemnych spraw, w stanie połowicznego otępienia, w przedsionku snu na granicy mroku duszy, pojawili się zmarl...

Matka Rahiny musi na przykład błyskawicznie znikać. Kiedy na dziedzińcu apartamentowca pojawia się

któryś z zagranicznych mieszkańców, matka natychmiast znika ze swoją miotłą za żywopłotem na kategoryczne polecenie pracodawcy, który jest przekonany, że Amerykanie czy Niemcy nie po to przyjeżdżają do Bangladeszu, żeby zaraz po śniadaniu natykać się na czterdziestoparoletnie pomarszczone wcielenie biedy i desperacji.(...) Dlatego na wszelki wypadek sprzątaczki w ogóle nie zaglądają do wind. Trzy razy w tygodniu musi je posprzątać odźwierny i szlag go trafia, że przypada mu w udziale tak niemęskie i niehonorowe zadanie. Marek Rabij Próba życiowa jest dla człowieka sposobem na poznanie siebie i jego wzrastanie. Cierpienie, nieszczęście i niesprawiedliwość powodują, że diament, który jest w sercu każdego prawdziwego człowieka, błyszczy jaśniej. One zniszczą tylko tego, kto ma w sobie pustkę. Martin Gray - Co to jest? - zapytała Clary. - Fiolki ze święconą wodą, błogosławione noże, stalowe i srebrne miecze - odparł Jace, kładąc broń na posadzce obok siebie. - Drut z elektrum, nie...

Najważniejsze jest znaleźć kogoś kto dotknie twojej duszy, nie dotykając nawet jeszcze twojego

ciała. Przyspieszy bicie serca, nie przyspieszając biegu zdarzeń, Poruszy twój świat, jednocześnie pozwalając pozostać ci w takim miejscu, w którym chcesz być. I nawet będąc daleko, będzie znacznie bliżej ciebie, niż wszyscy ludzie znajdujący się dookoła. Aleksandra Steć Ach, ta boleść. Och ten ból. Zawsze pada. W duszy mej. John Green Ukrywanie się za tajemnicami przypomina chodzenie po zamarzniętym jeziorze, gdy lód topi ci się pod stopami. Każdemu krokowi towarzyszy strach. William Paul Young Na świecie jest wielu bogów, bardzo wielu. Mają różne twarze, jedni są chudzi, drudzy grubi, innych wcale nie widać. Ale łączy ich jedna, wspólna rzecz (...) Wszyscy są równie gówno warci. Nigdy ich nie ma, kiedy są naprawdę potrzebni. Tomasz Kowalski Ostatecznie trudno walczyć z przyzwyczajeniami, szczególnie takimi, które sprawiają nam przyjemność. J.D. Robb Papierosy, jak tłumaczyło nam więzienne naczalstwo, pochodziły z Czerwonego Krzyża. Był to jedyny znak jego istnienia w n...

Lis był tu pierwszy. Miał brata Wilka. Lis oznajmił, że ludzie będą żyć

wiecznie. Jeśli umrą to na krótko. Wilk odparł: „Nie, ludzie będą umierać, muszą umierać. Wszystko, co żyje musi umierać. W przeciwnym razie rozmnożą się, zajmą cały świat, zjedzą wszystkie karibu i bizony, wszystkie dynie i całą kukurydzę”. Pewnego dnia Wilk umarł i powiedział do Lisa: „Szybko ożyw mnie”, a Lis na to: „Martwi muszą pozostać martwi. Przekonałeś mnie”. Płakał, gdy to mówił, ale tak powiedział i tak zrobił. Teraz Wilk włada światem umarłych, a Lis żyje na wieki pod słońcem i księżycem i wciąż opłakuje swego brata. Neil Gaiman Tony Wilson miał na tyle szczęścia, że udało mu się poczynić takie obserwacje. Sama nigdy nie widziałam Iana, gdy miał atak na scenie. Dopiero po jego śmierci dowiedziałam się, jak często się to zdarzało, i że w ogóle się zdarzało. Cały czas mam wrażenie, że tylko dlatego nie chciał mojej obecności na koncertach, bo wtedy miał swobodę w kreowaniu publicznego obrazu swojej choroby. Doszło do tego, że stało się to oczekiwaną częścią występów Joy ...

Bardzo ważne jest również właściwe podejście do śmierci. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że

jest ona nieunikniona i że czeka nas wszystkich. Od narodzin z każdą chwilą zbliżamy się do śmierci i nie wiemy, kiedy ona nadejdzie. Kiedy zdamy sobie sprawę, że nasze życie jest krótkie, będzie ono dla nas bardziej cenne i zrobimy wszystko, by jak najlepiej je wykorzystać. Świadomość, że nasze życie jest ulotne i może skończyć się w każdej chwili, może nas wyleczyć ze strachu o nie. Według buddyjskich tekstów życie ludzkie jest niezwykłe i przedstawia ogromną wartość. W odróżnieniu od zwierząt mamy zdolność świadomego rozwijania pozytywnych właściwości. Tu również zgadzam się z Dalaj Lamą, że powinniśmy docenić ową daną nam wartość i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by tego nie zmarnować. Małgorzata Larysz Bo byliśmy sobie przeznaczeni. Było to nam pisane. Od zawsze. Z głębi serca. Umysłu. I tego, czego nie da się ogarnąć, ani zrozumieć. Bo nie wszystko jest takie, jakim się wydaje, nie wszystko jest oczywiste i zrozumiałe. Ale jedno jest pewne. To, że świat jest po...

Gdy patrze z zewnątrz na swoje życie, nie wygląda ono na szczególnie szczęśliwe.

Ale wolno mi je chyba nazwać mniej nieudanym, mimo wszelkich pomyłek. Ostatecznie to bardzo naiwne, takie pytanie o szczęście i nieszczęście, bo zdaje mi się że te dni najnieszczęśliwsze przyszłoby mi oddać z większym trudem niż wszystkie pogodne. Jeśli w życiu człowieka chodzi o to, by nieuniknione przyjmować z pełną świadomością, prawdziwie smakować złego i dobrego i obok zewnętrznego losu budować sobie los wewnętrzny, właściwszy, nieprzypadkowy, to moje życie nie było ani nędzne ani złe. Podczas gdy zewnętrzne przeznaczenie przetoczyło się nade mną tak jak nad innymi, nieuchronnie i za zrządzeniem bogów, to jednak moja dola wewnętrzna była mym własnym dziełem, którego słodycz lub gorycz mnie tylko przypada w udziale i za które wyłącznie sam zamierzam odpowiadać. Hermann Hesse Polski inteligent ma to do siebie, że najbardziej lubi zdania okrągłe i stwierdzenia, z których niewiele wynika. A michnikowszczyzna wyspecjalizowała się w przemawianiu w takim właśnie stylu. Z jednej strony...

Sam widzisz, że taki twór nie może pochodzić od Dobra, od Boga Ojca,

od Bogini Matki, nawet jeśli z imieniem Boga na ustach jest budowany i podtrzymywany. Nie wyobrażam sobie Boga, który by chciał unurzać się w tej zapiekłości, nieugiętości i przemocy, i to tylko po to, żeby wszyscy wierzyli Weń na jeden, określony sposób. A cóż by Mu miało zależeć, Jemu, który jest wolny jak wiatr i majestatyczny jak zachód słońca? On sam nie uznaje wobec siebie żadnych ograniczeń i kieruje się dobrocią Swego serca. Nie, czuję to doskonale: każdy ma własną wiarę, najlepiej oddającą jego unikalną, intymną relację do Nadprzyrodzonego, której inni nawet się nie domyślą, a co dopiero mieliby go pouczać jak ona ma wyglądać! Śmieszne! Tak jak każdy kamień inaczej szlifowany jest przez wiatr i wodę, i inaczej obrasta mchem, i nie masz najlepszego, jedynie słusznego kamienia. Marek Pietrachowicz A u szczytu sali, na podwyższeniu, przyglądając się tej rozpuście leżał Jabba Hutt. Głowę miał trzy, może czterokrotnie większą od ludzkiej, żółte, gadzie oczy i wężową skórę, pokr...

Świat przeciętnego Afrykanina(...)to świat ubogi, najprostszy, elementarny, zredukowany do do kilku przedmiotów -

jednej koszuli, jednej miski, garści ziarna, łyka wody. Jego bogactwo i różnorodność wyrażają się nie w postaci materialnej, rzeczowej, dotykalnej i widocznej, ale w tych symbolicznych wartościach i znaczeniach, jakie przydaje on rzeczom najzwyklejszym, przez nie wtajemniczonych niedostrzegalnym, bo nijakim. Oto pióro koguta może być uznane za latarnię oświetlającą drogę w ciemnościach, a kropla oliwy - za tarczę chroniącą przed kulami. Rzecz nabiera wagi symbolicznej, metafizycznej, ponieważ tak zdecydował człowiek, który przez swój wybór uwznioślił ją, przeniósł w inny wymiar, w wyższą sferę bytu - do transcendencji. Ryszard Kapuściński Dla niani Ogg Greebo wciąż byt małym kociakiem goniącym za kłębkiem wełny. Dla reszty świata był wielkim kocurem, wypchanym niewiarygodnie niezniszczalną siłą życiową opakowaną w skórę, która mniej przypominała futro, a bardziej kawałek chleba pozostawiony na dwa tygodnie w wilgotnym miejscu. Obcy często się nad nim litowali, bo praktycznie nie mi...

Gdybym mogła wybrać, to najchętniej sprzedawałabym kwiaty. I książki. Chciałabym otworzyć własną kawiarnię,

do której wchodziło by się przez kwiaciarnie. W kawiarni książki stały by na regałach z dębowego drewna, pod każdym stolikiem także leżałyby książki. [...] Moja kawa byłaby także z bardzo daleka i miałaby egzotyczne nazwy, moje kwiaty byłyby z jeszcze bardziej daleka. Tylko ludzie odwiedzający "moje miejsce" byliby mi bardzo bliscy. [...] Gdyby chcieli innych książek, sprowadziłabym je dla nich. Gdy ma się kwiaty z Bora-Bora, to wszystko inne wydaje się bliskie. Przynajmniej dla mnie. Mam po prostu dwadzieścia pięć lat i niesamowite marzenia. Sam pan wie, że od marzeń wszystko się zaczyna. [...] Prawda? Janusz Leon Wiśniewski Żukow był głupcem i tą głupotą popisywał się na polu bitwy. Przykład? Na froncie leningradzkim wydał kiedyś rozkaz, w którym zapowiedział, że członkowie rodzin żołnierzy schwytanych przez Niemców zostaną wzięci na zakładników i zamordowani. To już nie była zbrodnia. To był idiotyzm. Gdy wiadomość ta dotarła do żołnierzy, natychmiast przestali przekra...

Kocham twoje słowa, mój Willu, ale na razie nic nie mów - powiedziała

i uśmiechnęła się do niego. - Pomyśl o tych wszystkich słowach, które ukrywałam wewnątrz siebie przez cały ten czas, gdy nie znałam twoich intencji. Kiedy przyszedłeś do mnie do salonu i oznajmiłeś, że mnie kochasz, odtrącenie cię wtedy było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek dotąd zrobiłam. Powiedziałeś, że kochasz słowa mego serca i kształt mej duszy. Pamiętam. Pamiętam każde słowo wypowiedziane przez ciebie do tej pory. Nigdy ich nie zapomnę. Jest tak wiele słów, które chciałabym ci powiedzieć i tak wiele chciałabym usłyszeć od ciebie. Mam nadzieję, że mamy całe życie na powiedzenie ich sobie. Cassandra Clare Większość macior zapładnia się wielokrotnie, miot po miocie, aż ich ciała odmawiają posłuszeństwa. Wtedy idą na rzeź. Dopóki jednak są jeszcze do czegoś przydatne, służą do karmienia. Leżą na boku przypasane do podłogi w klatkach pełnych prosiąt, z rozciągniętymi nogami i wystawionymi sutkami. Świnie to niezwykle inteligentne i towarzyskie istoty, ale taka wymuszana na...