Posiadaliśmy w naszym mieszkaniu dwie biblioteki. Pierwszą nazwaliśmy "Miesiąc Zatajony" (...) "Zatajone" -
tam były książki ukochane, książki które czytało się po wiele razy i do których wracało się ciągle. Klucz do tej szafki (...) dla najbliższej nawet rodziny i przyjaciół był niby zawsze zagubiony. Pod tym względem byliśmy obrzydliwie egoistyczni. Chętnego do pożyczenia książek częstowaliśmy różnymi Zarzyckimi, Dellami i tym podobnymi głupstwami, które znajdowały się w bibliotece numer dwa, na półkach w przedpokoju. Tę drugą bibliotekę nazwaliśmy "Dary Księżycowe" (...). Chętnie wypożyczaliśmy książki z tych półek, bo jeśli nawet jakieś Dary Księżycowe wywędrowały z naszego domu na wieczne nieoddanie, nikt się tym nie przejmował. Znajdowały się tam bowiem książki kupione bez przemyślenia lub przypadkowo, do których nikt nie miał zamiaru wracać i czytać ich powtórnie.
Maria Pruszkowska
Nie wybierać sposobu, aby od pierwszego spotkania zrobić na kobiecie silne wrażenie. Nie liczyć się z zakłopotaniem i wstydem! Być w miłości (…) witalnym i energicznym (…) Jeśli zrobię silne wrażenie, to partnerka w każdym razie mnie zapamięta. Uczciwie czy nie, zdobyć przyczółek. Potem atakować i drążyć. Dzwonić, proponować randkę, a jeśli dojdzie do randki, już tego dnia, zaraz, mówić „kocham”. Choć cię odrzuci, choć dostaniesz kosza, nie przejmować się! Następnie pokazać się jej z inną kobietą. To z całą pewnością poskutkuje.
Shūsaku Endō
Śmigłowiec zniżył lot,
zawisł w powietrzu i zaczął osiadać w fioletowym dymie nad
lądowiskiem. Ze wszystkich chatek dookoła wybiegły dzieci. Było ich parędziesiąt, całą chmarą rzuciły się do miejsca, które sobie upatrzyliśmy, a pilot się śmiał: „Wietnam, człowieku. Najpierw napalm, potem nakarm”.
Michael Herr
Człowiek definiuje się przez swoje granice. Człowiek opisuje się na liniach oporu: to jeszcze jest człowiek, a to już nie; to jeszcze człowiek może, a tego już nie; to jeszcze jest ludzkie, a to już nie; to człowieka ogranicza — więc z tym walczy, naciska, wytęża myśl i wolę.
Owe linie oporu stanowią fundamenty kultury, religii, filozofii, sztuki, języka, moralności, życia społecznego i politycznego.
Wyznaczają także wektory szczęścia i nieszczęścia — ambicji, nadziei, lęków, ideałów — w życiu jednostkowym.
Jacek Dukaj
Maria Pruszkowska
Nie wybierać sposobu, aby od pierwszego spotkania zrobić na kobiecie silne wrażenie. Nie liczyć się z zakłopotaniem i wstydem! Być w miłości (…) witalnym i energicznym (…) Jeśli zrobię silne wrażenie, to partnerka w każdym razie mnie zapamięta. Uczciwie czy nie, zdobyć przyczółek. Potem atakować i drążyć. Dzwonić, proponować randkę, a jeśli dojdzie do randki, już tego dnia, zaraz, mówić „kocham”. Choć cię odrzuci, choć dostaniesz kosza, nie przejmować się! Następnie pokazać się jej z inną kobietą. To z całą pewnością poskutkuje.
Shūsaku Endō
Śmigłowiec zniżył lot,
zawisł w powietrzu i zaczął osiadać w fioletowym dymie nad
lądowiskiem. Ze wszystkich chatek dookoła wybiegły dzieci. Było ich parędziesiąt, całą chmarą rzuciły się do miejsca, które sobie upatrzyliśmy, a pilot się śmiał: „Wietnam, człowieku. Najpierw napalm, potem nakarm”.
Michael Herr
Człowiek definiuje się przez swoje granice. Człowiek opisuje się na liniach oporu: to jeszcze jest człowiek, a to już nie; to jeszcze człowiek może, a tego już nie; to jeszcze jest ludzkie, a to już nie; to człowieka ogranicza — więc z tym walczy, naciska, wytęża myśl i wolę.
Owe linie oporu stanowią fundamenty kultury, religii, filozofii, sztuki, języka, moralności, życia społecznego i politycznego.
Wyznaczają także wektory szczęścia i nieszczęścia — ambicji, nadziei, lęków, ideałów — w życiu jednostkowym.
Jacek Dukaj