Opozycyjne dzieci bywają manipulantami.Zwykle są też ekspertami w sprawianiu, że dorosły zmienia ustalenia,
żeby "uratować" je przed konsekwencjami wyborów, jakich dokonały. Nie pozwól, by dzieci tobą manipulowały. Ratując je od skutków ich własnych wyborów, skutecznie je demoralizujesz i niweczysz szanse na to, że rozwiną w sobie poczucie odpowiedzialności. Czasem, kiedy bardzo zależy nam na tym, żeby dziecko sobie poradziło z zadaniem, idziemy na pewne ustępstwa, ale takim postępowaniem w rzeczywistości nie przysłuży się mu.
Robert Mah
Ufałem ci. Bezgranicznie. Ożeniłem się z tobą, kochałem cię i wiem, że ty kochałaś mnie. Dzieliliśmy życie, łoże, mamy dzieci. – Dave przełknął ślinę, odwrócił wzrok i znów na nią spojrzał. – Powierzyłbym ci moje życie. Wiesz o tym. – Wiem. – A jednak nie zawsze ci wierzyłem. Można komuś ufać i wiedzieć, że jest jeszcze coś, co ta osoba ukrywa. Wiesz, co chcę powiedzieć? – Tak
Harlan Coben
Człowiek jest historią swoich oddechów i myśli, aktów, atomów i ran, miłości, obojętności i niechęci; jak również swej rasy i narodu, ziemi, która wykarmiła jego przodków, kamieni i pisaków miejsc dobrze znanych, dawno ucichłych bitew i zmagań sumienia, uśmiechów dziewcząt i powolnej mowy starych kobiet, przypadków i nierychliwego, nieubłaganego prawa, tego wszystkiego i jeszcze czegoś; to samotny płomień, we wszystkim posłuszny regułom, rządzącym istotą Ognia, rozpalony i gaszony tylko na chwilę, który w całym bezmiernym oceanie nadchodzącego czasu nigdy się już nie rozjarzy.
A. S. Byatt
(...) jakże rozumieć walkę z gębą, z miną, w "Ferdydurke"? Przecież nie tak, że człowiek ma się pozbyć swojej maski - gdy poza nią nie ma żadnej twarzy - tu tylko można żądać, aby uprzytomnił sobie swoją sztuczność i ją wyznał. (...) Jeśli nigdy nie mogę być całkowicie sobą, jedyne co mi pozwala uratować od zagłady moją osobowość, to sama wola autentyczności, (...).
Witold Gombrowicz
Robert Mah
Ufałem ci. Bezgranicznie. Ożeniłem się z tobą, kochałem cię i wiem, że ty kochałaś mnie. Dzieliliśmy życie, łoże, mamy dzieci. – Dave przełknął ślinę, odwrócił wzrok i znów na nią spojrzał. – Powierzyłbym ci moje życie. Wiesz o tym. – Wiem. – A jednak nie zawsze ci wierzyłem. Można komuś ufać i wiedzieć, że jest jeszcze coś, co ta osoba ukrywa. Wiesz, co chcę powiedzieć? – Tak
Harlan Coben
Człowiek jest historią swoich oddechów i myśli, aktów, atomów i ran, miłości, obojętności i niechęci; jak również swej rasy i narodu, ziemi, która wykarmiła jego przodków, kamieni i pisaków miejsc dobrze znanych, dawno ucichłych bitew i zmagań sumienia, uśmiechów dziewcząt i powolnej mowy starych kobiet, przypadków i nierychliwego, nieubłaganego prawa, tego wszystkiego i jeszcze czegoś; to samotny płomień, we wszystkim posłuszny regułom, rządzącym istotą Ognia, rozpalony i gaszony tylko na chwilę, który w całym bezmiernym oceanie nadchodzącego czasu nigdy się już nie rozjarzy.
A. S. Byatt
(...) jakże rozumieć walkę z gębą, z miną, w "Ferdydurke"? Przecież nie tak, że człowiek ma się pozbyć swojej maski - gdy poza nią nie ma żadnej twarzy - tu tylko można żądać, aby uprzytomnił sobie swoją sztuczność i ją wyznał. (...) Jeśli nigdy nie mogę być całkowicie sobą, jedyne co mi pozwala uratować od zagłady moją osobowość, to sama wola autentyczności, (...).
Witold Gombrowicz