Zawiera ona bowiem pewne tendencje, które same z siebie wcale nie są dla nas korzystne. Możemy spodziewać się dużej dozy okrucieństwa i nieczystości. Ale jeśli będziemy nieostrożni, ujrzymy, jak tysiące ludzi zwraca się w tej ciężkiej próbie ku Nieprzyjacielowi, podczas gdy dziesiątki tysięcy, które wprawdzie aż tak daleko się nie posuną - odwracają przecież uwagę od samych siebie, skierowując ją na wartości i sprawy, które ich zdaniem przewyższają ich samych. Wiem, że Nieprzyjaciel nie pochwala wielu tych spraw. Ale w tym właśnie tkwi Jego wielka nieuczciwość. Często zgarnia On ludzi, którzy życie oddali za sprawy przez Niego samego uważane za złe, a czyni tak na tej potwornie sofistycznej podstawie, że ludzie uważali je za dobre i że szli za tym, co w ich pojęciu było najlepsze.
Clive Staples Lewis
Że nie wolno się poddawać, że w żadnej sytuacji nie wolno się załamać... Jak te drzewa, które się nie poddają, do ostatka broniąc się w sprężystym odporze. Niektóre jakby rezygnowały, wtedy dla nich już nie ma ratunku, zostaną wiatrołomami, po które przyjdzie potem leśny robotnik, by je przeznaczyć na cięcie i wywieźć z lasu. Tak i ludzie, słabsi zlegną, ci, którym zabraknie hartu, żelaznej wytrzymałości. Inni będą się giąć, zmagać na każdy sposób, aż wreszcie wyprostują się znowu do słońca.
Eugeniusz Paukszta
(...) granica pomiędzy normalnością a tym, co uważa się za okrutne, złe czy niemoralne, jest cienka, bardzo cienka... I często wcale nie trzeba zmuszać ludzi do jej przekroczenia, bywa, że wystarczy im obietnica spełnienia najskrytszych pragnień lub wstydliwych fantazji. Wówczas stają się prawdziwymi potworami, a może właśnie sobą? Stają się tymi, kim chciałoby się stać wielu, gdyby wystarczyło im odwagi i determinacji.
Adam Przechrzta
Wielki padnie - wnet zgraja przyjaciół ucieka,
Mały wzniósł się, wróg - patrzaj - w przedpokoju czeka.
Widzisz snadnie, że miłość to szczęścia służebna,
I przyjaciół ma, komu przyjaźń niepotrzebna.
A przyjaciel wezwany, gdy bieda u proga,
Zamienia się od razu w zwyczajnego wroga.
William Shakespeare
Clive Staples Lewis
Że nie wolno się poddawać, że w żadnej sytuacji nie wolno się załamać... Jak te drzewa, które się nie poddają, do ostatka broniąc się w sprężystym odporze. Niektóre jakby rezygnowały, wtedy dla nich już nie ma ratunku, zostaną wiatrołomami, po które przyjdzie potem leśny robotnik, by je przeznaczyć na cięcie i wywieźć z lasu. Tak i ludzie, słabsi zlegną, ci, którym zabraknie hartu, żelaznej wytrzymałości. Inni będą się giąć, zmagać na każdy sposób, aż wreszcie wyprostują się znowu do słońca.
Eugeniusz Paukszta
(...) granica pomiędzy normalnością a tym, co uważa się za okrutne, złe czy niemoralne, jest cienka, bardzo cienka... I często wcale nie trzeba zmuszać ludzi do jej przekroczenia, bywa, że wystarczy im obietnica spełnienia najskrytszych pragnień lub wstydliwych fantazji. Wówczas stają się prawdziwymi potworami, a może właśnie sobą? Stają się tymi, kim chciałoby się stać wielu, gdyby wystarczyło im odwagi i determinacji.
Adam Przechrzta
Wielki padnie - wnet zgraja przyjaciół ucieka,
Mały wzniósł się, wróg - patrzaj - w przedpokoju czeka.
Widzisz snadnie, że miłość to szczęścia służebna,
I przyjaciół ma, komu przyjaźń niepotrzebna.
A przyjaciel wezwany, gdy bieda u proga,
Zamienia się od razu w zwyczajnego wroga.
William Shakespeare