nie znosi. Ja widzę w nich coś uspokajającego. W jej twarzy zapisane jest życie nas obojga. I może to nie dzieciństwa brakowało mi od powrotu do domu, ale matki, naszych wspólnych chwil, sobotnich popołudniowych wypraw do supermarketu, wspólnych posiłków wieczorem, czasem jedzonych w głębokim milczeniu, ale i w poczuciu niezwykłej bliskości, nocy, kiedy przychodziła do mojego pokoju, kładła się przy mnie i wsuwała palce w moje włosy. Lata mijają tylko na pozór. Najprostsze chwile są w nas zapisane na zawsze.
Marc Levy
-No... Będą się żenić. To znaczy, Horace z Evanlyn. Co ty na to? - Will potrząsnął w zadumaniu głową.
-Też się cieszę [...]
-Bo wiesz... - umilkł, jakby chciał się umocnić w swym postanowieniu, po czym dokończył:- Może i my powinniśmy się nad czymś takim zastanowić.
Nagłym ruchem cofnęła się, postąpiła krok do tyłu.
-Powinniśmy się nad czymś takim zastanowić? - [...] - To niby mają być osiadczyny?
-No... ja... Wiesz... - wykrztusił Will.
John Flanagan
Często jest tak, że najstarsze dziecko ma przekonanie, że rodzice wiedzą, czego ono potrzebuje. To młodsze rodzeństwo musi sobie różne rzeczy wywalczyć krzykiem, płaczem, a starsze myśli, że mama wie, bo przecież długo zgadywała, kiedy pierś mu podać, kiedy nauczyć jeść łyżeczką. W efekcie to najstarsze dziecko nie ma takiego doświadczenia, że jak czegoś chce, to musi to wykrzyczeć.
Agnieszka Jucewicz
(...)- Idealnie do ciebie pasuje. - Eve westchneła uszczęśliwiona i zaczeła skakać w swoich nowiutkich butach z czarnej lakierowanej skóry z czerwonymi czaszkami -Musisz
ją wziąć. I nosić. Wierz mi, Shane oszaleje. Wyglądasz tak groźnie!
-Shane już oszalał - zaśmiała się Clarie - Widziałaś go w alejce z koszukami? Myślałam, że się rozpłacze. Tyle sarkastycznych powiedzonek i tak mało dni w tygodniu, aby je nosić.(...)
Rachel Caine
Marc Levy
-No... Będą się żenić. To znaczy, Horace z Evanlyn. Co ty na to? - Will potrząsnął w zadumaniu głową.
-Też się cieszę [...]
-Bo wiesz... - umilkł, jakby chciał się umocnić w swym postanowieniu, po czym dokończył:- Może i my powinniśmy się nad czymś takim zastanowić.
Nagłym ruchem cofnęła się, postąpiła krok do tyłu.
-Powinniśmy się nad czymś takim zastanowić? - [...] - To niby mają być osiadczyny?
-No... ja... Wiesz... - wykrztusił Will.
John Flanagan
Często jest tak, że najstarsze dziecko ma przekonanie, że rodzice wiedzą, czego ono potrzebuje. To młodsze rodzeństwo musi sobie różne rzeczy wywalczyć krzykiem, płaczem, a starsze myśli, że mama wie, bo przecież długo zgadywała, kiedy pierś mu podać, kiedy nauczyć jeść łyżeczką. W efekcie to najstarsze dziecko nie ma takiego doświadczenia, że jak czegoś chce, to musi to wykrzyczeć.
Agnieszka Jucewicz
(...)- Idealnie do ciebie pasuje. - Eve westchneła uszczęśliwiona i zaczeła skakać w swoich nowiutkich butach z czarnej lakierowanej skóry z czerwonymi czaszkami -Musisz
ją wziąć. I nosić. Wierz mi, Shane oszaleje. Wyglądasz tak groźnie!
-Shane już oszalał - zaśmiała się Clarie - Widziałaś go w alejce z koszukami? Myślałam, że się rozpłacze. Tyle sarkastycznych powiedzonek i tak mało dni w tygodniu, aby je nosić.(...)
Rachel Caine