Przejdź do głównej zawartości

Jedną z najczęstszych przyczyn frustracji i zmartwień jest wyobrażanie sobie, że pewnego dnia

zjawi się zbawca, który rozwiąże problemy i spełni nasze życzenia. To dlatego w mojej pracy zawsze podkreślam, że NIKT SIĘ NIE ZJAWI. Nikt nie przyjdzie, żeby mnie ocalić; nikt nie przyjdzie, żeby uporządkować moje życie; nikt nie przyjdzie, żeby rozwiązać moje problemy. Jeśli sam czegoś nie zrobię, to NIC się nie poprawi.
Nathaniel Branden

Jeśli przeżyję i będę jeszcze kiedyś w tych okolicach, wpadnę do Scootera, żeby mu powiedzieć, iż najlepszym sposobem na naprawienie zepsutej Gryziszczęki jest sprokurowanie wypadku samochodowego a następnie przywalenie w mordę autostopowicza - psychopatę, który próbuje człowieka udusić. Proste. Nawet dziecko by sobie z tym poradziło.
- ROZDZIAŁ - GRYZISZCZĘKA.
Stephen King

Pod wieloma względami podziwiałam swoją matkę, chociaż stosunki między nami nigdy nie układały się dobrze. Uważałam, że za dużo ode mnie wymaga. Oczekiwała, że znajdzie we mnie uzasadnienie swego życia, swoich wyborów. A ja nie chciałam żyć na jej modłę. Nie chciałam być wzorowym potomkiem, wcieleniem jej ideałów. Kłóciłyśmy się o to. "Nie mam zamiaru być uzasadnieniem twojego istnienia" - powiedziałam jej kiedyś.
Margaret Atwood

Cóż to za farsa ten cały współczesny liberalizm. Wolność słowa oznacza w naszej cywilizacji współczesnej, że musimy mówić tylko o mało ważnych rzeczach. Nie wolno nam mówić o religii, bo to nie jest liberalne; nie wolno nam mówić o chlebie i serze, bo to jest mówienie o sprawach przyziemnych; nie wolno mówić o śmierci, bo to przygnębia; nie wolno mówić o narodzinach, bo to niedelikatne. Tak dłużej być nie może. Coś musi przerwać tę dziwną obojętność, ten dziwny drzemiący egoizm, to dziwne osamotnienie milionów jednostek w tłumie. Coś musi to przerwać. Dlaczegóż nie mielibyśmy tego dokonać, pan i ja?
Gilbert Keith Chesterton

Gemeoss

[...] ich budowanie nieszczególnie nam wychodzi. Mózgi krzyżowane na siłę z elektronami równie

widowiskowo działają, jak zawodzą. Powstają hybrydy bystre jak sawanci i równie autystyczne. Wszczepiamy ludziom protezy, każemy ich korze motorycznej żonglować mięchem i maszynerią, potem kręcimy głowami, gdy drżą im palce i plącze się język. Komputery hodują własne potomstwo, które staje się tak mądre i niezrozumiałe, że jego komunikaty mają znamiona demencji: nie na temat i bez znaczenia dla pozostających w tyle ledwo co inteligentnych istot. A kiedy wytwory, które cię przerosły, znajdują dla ciebie odpowiedzi, o które prosiłeś, nie rozumiesz ich analiz i nie możesz sprawdzić wyników. Przyjmujesz je na wiarę... Peter Watts W tym pomieszaniu Cewinna dyfundowała już przez zwrotniczego do lewarów, a zarazem Krętlin, wychodząc z siebie, okrążał jej zsiadłości, wsiał się w nią, impetem zagarniając po drodze mleczaka, i zaczął ją upchale zęzić: - Światujmy się tutaj, tu!!! A już Marlin rwał ku nim, puściła ligatura, mąż z wyosobnionym, przybocznym Podponckim wkroczyli w Krętlina od n...

Mnie to wpędza w depresję. Miasto zaczyna się trząść już koło osiemnastej, a

potem buzuje aż do nocy, pełne przekrzykiwań, pisków, głupich śmiechów, łamiących się obcasów, brzęku butelek, strzelających korków od szampana, koki zasysanej z desek klozetowych i naciąganych na członki prezerwatyw... Przerabianie przez cały tydzień swojego jedynego, niepowtarzalnego nieubłagalnie mijającego życia na pieniądze musi skończyć się głupawką, zwierzęcym wrzaskiem "mam prawo do odrobiny wolności!!!". Nawet jeśli ta hekatyczna, hurtem realizowana wolność, która musi wystarczyć na cały kolejny tydzień, oznacza prawo do swobodnego robienia z siebie palanta, darcia śluzówki genitaliów na strzępy i do spania potem z głową w sraczu Dorota Masłowska Rzeka rozlewa się spokojnie, szeroko i dziko. Srebrna i świetlista toczy się z głębi ziem, z głębi tego kraju porażonego neurozą, przeżartego histerią. Dlatego staję tu niemal zawsze, żeby popatrzeć na jej melancholijny majestat, na jej spokój, na jej przedwieczność, na jej obojętność. Wyobrażam sobie, że płynie z otchłan...

Z powodu paru bezsensownych przepisów prawa wiele młodych kobiet musiało korzystać z usług

takich pokątnych fuszerów, zamiast szukać pomocy u lekarzy. Nie rodziło się przez to więcej dzieci. Kto nie chciał urodzić dziecka, ten znajdował sposób w majestacie albo z pominięciem prawa. Jedyna różnica polegała na tym, że rokrocznie rujnować zdrowie tysięcy matek. Erich Maria Remarque Czasem wystarczy tylko otworzyc odpowiednie okno..." Bridget Asher Wszyscy robimy, co możemy i to musi wystarczyć... a nawet jeśli nie wystarczy, i tak musi wystarczyć. Nigdy nic nie tracimy. Stephen King Żal to nienawiść, która wiecznie się odnawia. To bardzo niezdrowy sposób na życie. Juan Gómez-Jurado Ludzie są ciekawsi w nocy. Colleen Hoover - Gwiazdy są w porządku. To wszystko inne jest nie tak. Neal Shusterman Żaden temat nie jest sam w sobie ani dobry, ani zły dla literatury. Mario Vargas Llosa Będzie triumf, gdy nie litera prawa, ale człowiek sam się wyemancypuje. Maria Rodziewiczówna Bywają chwile, kiedy ludzie kochają zbrodnie Fiodor Dostojewski

Contáveis e eu tanto me distraía que ouvia o sentido das vossas palavras

e o seu som separadamente. E parecia-me que vós, e a vossa voz, e o sentido do que dizíeis eram três entes diferentes, como três criaturas que falam e andam. Fernando Pessoa Me serce tylko przy Tobie umie się weselić i chyba jedynie śmierć może nas rozdzielić. Lucy Maud Montgomery [...] być może właśnie tak dochodzi do rozstania. Nie ma jednego jasnego powodu. Gdzieś w sercu następuje pęknięcie, a potem wymyśla się różne wymówki, nagina fakty. Keigo Higashino Ach, jakiż węch mają ludzie nie kochani, gdy trzeba wytropić cudzą namiętność! François Mauriac Inne wrażenie sprawiają słowa, gdy z ust wychodzą, a inne, gdy wpadają do ucha. Alessandro Manzoni W dzisiejszych czasach jest wiele rzeczy, których dawno nie robiliśmy. Hwang Sok-Yong - Każdy może strzelać- mówiła mu- ale nie każdy umie celować. Leigh Bardugo Czy miłość jest zarezerwowana tylko dla ludzi heteroseksualnych? Anna H. Niemczynow - Co nie jest prawdą?- zapytała Pia i wskazała na dyktafon, który nagry...

Rzecz w tym, iż namiętność, którą mężczyzna jest opanowany, przyciąga ku niemu kobiety,

w chwili, gdy wcale tego nie pragnie. Nawet jeśli z natury jest sentymentalny i czuły, to - opętany myślą o jednej - staje się obojętny i prawie brutalny. ponieważ jest nieszczęśliwy, nieraz daje się skusić ofiarowanemu uczuciu. Skoro tylko spróbował go, nuży się nim i daje to poznać. Bez wiedzy i bez woli gra w najstraszniejszą grę. Staje się niebezpieczny i zdobywa, ponieważ został pokonany. Tak było ze mną. Nigdy nie byłem bardziej przeświadczony o tym, że nie mogę się podobać, nigdy mniej nie pragnąłem podobać się i nigdy nie otrzymałem tylu oczywistych dowodów. André Maurois Moje Miasto pełne jest muzyki, i nie tylko z powodu wielkiej liczby ulicznych grajków, wędrownych mariachi, filharmoników ćwiczących w metrze z braku sali prób. Wiele z tej muzyki to dźwięki, których przypadkowy przybysz pewnie by jako muzyki nie potraktował. Klaksony niecierpliwych kierowców unieruchomionych w korkach, niepokojące syreny straży pożarnej, piskliwy ton wydawany przez czytniki biletów w metrz...

I powiedziałem sobie: są tacy, którzy zmartwiliby się, gdybym zmarzł z zimna. Ale

oni zamiast Mózgów mają tylko szary puch, który przez pomyłkę został wdmuchnięty w ich głowy. Oni po prostu nie Myślą. I jeśli śnieg będzie padał jeszcze przez sześć tygodni, to może któreś z nich sobie pomyśli: «Kłapouchemu nie jest tam chyba za Gorąco o trzeciej nad ranem». I wtedy okaże się, co się stało. I będzie im Żal. Alan Alexander Milne Gdy Radocha, podtrzymując mu głowę, napoił go, Krzych uchwycił go za rękę . - Dzięki wam. -Co ta! Kundzia lepiej będzie koło was chodziła. Żeby was na kawałki posiekał, zeszyłaby. Pozdrowiejecie i jeszcze z niejednego psubrata ducha wypuścim. Król wybaczył-dodał. -Wiem- powiedział Krzych- Jeno nie wiem, jak wam się odwdzięczyć. -Co ta! Gdy człek własnego ogniska nie ma, miło choć przy cudzym się zagrzać! Karol Bunsch Głowę trzymaj nisko (bądź skromny) Lecz spoglądaj wysoko (bądź ambitny) Mów roztropnie (uważaj na to, co mówisz) Miej dobre serce (zwiększaj swoje możliwości) Służ innym ludziom z czcigodną pobożnością (służ swoim rod...

Prawda jest piękna, nieważne, co mówi. Nawet jeśli jest przerażająca albo zła. Jest

piękna po prostu dlatego, że jest prawdziwa. Prawdą jest jasna. Prawda sprawia, że jesteś bardziej sobą. A ja chciałabym być sobą. Ava Dellaira Litość dostajesz za darmo, na zazdrość musisz zapracować. Jacek Walkiewicz Tak bardzo jesteśmy spragnieni miłości i aprobaty, że stajemy na głowie, aby tylko nie obrazić tych, na których nam zależy, bo inaczej przestaną nas lubić i nie będą się do nas odzywać przez trzy dni. Z pewnością to przykre, ale możliwe do zniesienia. Paul Hauck Na południe dojechali żywi ludzie, a wrócą tylko zimne kości. George R.R. Martin Gdy wybije północ, odziany w ułudę kopciuszek musi opuścić bal. Higasa Akai Nie można wyznaczyć sobie czasu na opłakiwanie kogoś kochanego. Można tylko nauczyć się żyć z poczuciem straty. Sarah Morgan Wojna jest najgorsza - stwierdził Dircan, który od spotkania z sowieckim żołnierzem wiedział swoje i nie nosił już zegarka na ręce. - Jeśli nie zabiją cię naumyślnie, zabiją cię przez pomyłkę. Varujan Vosganian Ten,...

Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie, stawiać czoło wyłącznie najbardziej ważnym kwestiom,

przekonać się, czy potrafię przyswoić sobie to, czego może mnie nauczyć życie, abym w godzinę śmierci nie odkrył, że nie żyłem. Nie chciałem prowadzić życia, które nim nie jest, wszak życie to taki skarb; nie chciałem też rezygnować z niczego, chyba że było to absolutnie konieczne. Henry David Thoreau W tę bezksiężycową noc wszystko było czarne; ciemność sprawiła, że znikła wszelka jasność. Ja jednak uświadomiłam sobie, że nie ma żadnych praw zabraniających śpiewu, i uśmiechnęłam się delikatnie. Zauważyłam, że mój głos staje się coraz donośniejszy, na przekór tej wojnie. W obronie mojego prawa, by być słyszaną. Jennifer Ryan Nie myślała o niczym. Była samotna, była pusta. Nie miała już nic i nie czuła w sobie niczego. Nie było pragnienia, głodu, zmęczenia, strachu. Zginęło wszystko, nawet wola przetrwania. Była tylko wielka, zimna, przeraźliwa pustka. Czułą tę pustkę całym jestestwem, każdą komórką organizmu. Czuła krew na wewnętrznej stronie ud. Było jej to obojętne. Była pusta...

Miłość przypomina obraz. Negatywna przestrzeń pomiędzy ludźmi jest równie ważna, co pozytywna, którą

zajmujemy. Powietrze pomiędzy naszymi odpoczywającymi ciałami, oddechy między naszymi rozmowami były niczym biel płótna, a reszta naszego małżeństwa - i śmiech, i wspomnienia - to kolejne pociągnięcia pędzla, nakładane wraz z upływającym czasem. Alyson Richman - Co się dzieje z czasem, Babs? - zapytała Hanna ze swojej ulubionej ławeczki pod oknem w swoim prywatnym saloniku. - Kiedy jesteśmy szczęśliwi, leci jak ptak, który zmierza do gniazda po długiej zimie, i tak samo, jak tego ptaka, nie można go zatrzymać. A kiedy indziej czołga się jak otumaniony laudanum żółw. […] - Nie ma czegoś takiego jak czas - odparła. - To tylko nasza reakcja na nieubłagany upływ życia. Mary Balogh - Chciałam cię skrzywdzić, tak jak ty skrzywdziłeś mnie. Rozumiesz? Pragnęłam zemsty. Nie masz na ten temat nic do powiedzenia? - Wiem, że tak było, kochanie. Ale to już przeszłość. - I co? Tak po prostu mi wybaczysz? Jakby nic się nie stało? - Co innego mogę zrobić? Jesteś moją żoną, Isabel. - Chciał...

-Będę się starał o przeniesienie - oświadczył po chwili Łomonosow. - Nie chcę

z wami służyć. Ale nie obawiaj się. Nie złożę meldunku, nie doniosę, nie wydam was. Powtórz to Samojłowi i Awierbachowi. Nie muszą się boczyć i łypać wilkiem. A jeśli nie uwierzą... Cóż, niech robią, co uznają za konieczne. Zacharycz chodzi za mną od dwóch dni, chodzi i spogląda na moje plecy. Jakby już wymalowano tam tarczę strzelecką. Z tym akurat się pogodzę. Albowiem, jak pisał pewien oficjalnie nieistniejący człowiek pióra, jest wiele rzeczy, których człowiek nie powinien widzieć ani oglądać, a jeśli je widział, lepiej, żeby umarł. Andrzej Sapkowski Kątem oka dostrzegam dmuchawiec, na widok którego szloch więźnie mi w gardle.... Potem dmucham w niego z całych sił i otwieram oczy żeby zobaczyć, jak nasionka zrywają się do lotu i tańczą na wietrze... marnuję jedno życzenie na to, że chciałbym być, jak te nasionka, wolna i pozbawiona obaw". K. Bromberg I wtedy rozległ się śmiech, głęboki i ponury - szyderczy śmiech, który zdawał się dobiegać zewsząd i znikąd, aż drżały sz...