trzech do sześciu lat. Wynikało z niego, że dziewięćdziesiąt procent dzieci ocenia, iż rodzice krzyczą na nie przez osiemdziesiąt procent wspólnie spędzanego czasu. Rodzice natomiast stwierdzili, że jest to najwyżej dziesięć procent czasu. Badacz zastanawiał się nad tą rozbieżnością: co dzieje się w ciągu tych pozostałych siedemdziesięciu procent czasu, kiedy dzieci czują się łajane, a rodzice nawet tego nie zauważają. Doszedł do wniosku, że "krzyczenie" musi co innego oznaczać dla dzieci, a co innego dla dorosłych. Ci ostatni rozumieli przez to "podnoszenie głosu i gniewne spojrzenia", natomiast dzieci wskazywały także na wiele innych zachowań dorosłych, poprzez które czuły się oceniane i krytykowane.
Jesper Juul
Problem w tym, że to musisz być ty. Trzeba ich nie tylko zlikwidować, ale i wysłać sygnał, że nie opłaca się zadzierać z gospodinem Rudnickim.
- Na litość boską, jestem aptekarzem, nie zabójcą!
- Jesteś adeptem- odpowiedziała twardo. - Poznawszy pierwszy symbol, wstąpiłeś na drogę magii. Prawdziwej, przedwiecznej magii, wchłonąłeś cząstkę boskiej mocy.
Adam Przechrzta
-Wszystko u mnie dobrze, Kecey.- Następuje chwila milczenia.- Jednak nie wyśmienicie.
Czuję, że czoło marszczy mi się z powodu niepokoju.
-Dlaczego? O co chodzi? Terapia nie działa?
-O co chodzi?- Trent unosi brwi, podchodzi do mnie dwa kroki, opiera dłonie na mojej talii. (...)- O co chodzi każdego ranka i każdej nocy, gdy leżę w łóżku, zastanawiając się, dlaczego nie ma cię przy mnie?
K.A. Tucker
[...] czyż może być coś milszego, jak siedzieć z książką wieczorem przy kominku, podczas gdy wiatr buje w szyby, a w pokoju pali się lampa?
[...]
Nie myśli się wówczas o niczym [...] i tak mijają godziny. Nie ruszając się z miejsca człowiek przechadza się po krajach, które widzi oczyma duszy, i fantazja wplatając się w baśń igra ze szczegółami lub biegnie za głównym wątkiem. I zdaje się nam, że sami jestesmy bohaterami tych opowieści, że pod ich szatą biją nasze serca.
Gustave Flaubert
Jesper Juul
Problem w tym, że to musisz być ty. Trzeba ich nie tylko zlikwidować, ale i wysłać sygnał, że nie opłaca się zadzierać z gospodinem Rudnickim.
- Na litość boską, jestem aptekarzem, nie zabójcą!
- Jesteś adeptem- odpowiedziała twardo. - Poznawszy pierwszy symbol, wstąpiłeś na drogę magii. Prawdziwej, przedwiecznej magii, wchłonąłeś cząstkę boskiej mocy.
Adam Przechrzta
-Wszystko u mnie dobrze, Kecey.- Następuje chwila milczenia.- Jednak nie wyśmienicie.
Czuję, że czoło marszczy mi się z powodu niepokoju.
-Dlaczego? O co chodzi? Terapia nie działa?
-O co chodzi?- Trent unosi brwi, podchodzi do mnie dwa kroki, opiera dłonie na mojej talii. (...)- O co chodzi każdego ranka i każdej nocy, gdy leżę w łóżku, zastanawiając się, dlaczego nie ma cię przy mnie?
K.A. Tucker
[...] czyż może być coś milszego, jak siedzieć z książką wieczorem przy kominku, podczas gdy wiatr buje w szyby, a w pokoju pali się lampa?
[...]
Nie myśli się wówczas o niczym [...] i tak mijają godziny. Nie ruszając się z miejsca człowiek przechadza się po krajach, które widzi oczyma duszy, i fantazja wplatając się w baśń igra ze szczegółami lub biegnie za głównym wątkiem. I zdaje się nam, że sami jestesmy bohaterami tych opowieści, że pod ich szatą biją nasze serca.
Gustave Flaubert