zamulonym bajorku obrośniętym drzewami blokującymi światło, za ciemno było, by mógł stwierdzić, czy jeziorko, w którym się pławi, otwiera się na rzekę, czy też zamyka się w swoim własnym małym uniwersum, w którym on miałby spędzić lata, dekady - całe życie - poszukując na oślep drogi wyjścia, która nie istnieje, bo nigdy nie istniała.
Hanya Yanagihara
Nie będziesz się zastanawiał, czy to, co czujesz, to prawdziwa miłość, bo kiedy przyjdzie będziesz nią przerażony. Nagle zmienią się twoje priorytety. Nie będziesz myślał o sobie ani o swoim szczęściu. Będziesz myślał tylko o tej osobie i o tym, że zrobiłbyś wszystko, by uczynić ją szczęśliwą. Nawet gdyby oznaczało to odejście od niej i poświęcenie dla niej swojego szczęścia.
Colleen Hoover
We własnej gazecie "Zlin" Jan Antonin Bata ogłasza pomysł, z którym się obudził - przenieść Czechosłowację do Ameryki Południowej. (...)
- Ale naród i jego kultura są ściśle związane z miejscem - słyszy zewsząd.
- Do dupy z kulturą, gdy na wojnie mają ginąć dzieci - odpowiada.
Mariusz Szczygieł
-Pamiętam, jak razem z Teddym stale bawiliście się z tą dziewczynką, jak ona miała na imię?
-Balinda.
-Tak, Belinda. Była bardzo miła.
-Tato. - Aleksander się roześmiał.- Mieliśmy wtedy osiem lat. Tak, jak na ośmiolatkę była bardzo miła.
-Szalała za tobą.
-A Teddy za nią.
-To mniej więcej podsumowuje wszystkie związki na ziemi.
Paullina Simons
Hanya Yanagihara
Nie będziesz się zastanawiał, czy to, co czujesz, to prawdziwa miłość, bo kiedy przyjdzie będziesz nią przerażony. Nagle zmienią się twoje priorytety. Nie będziesz myślał o sobie ani o swoim szczęściu. Będziesz myślał tylko o tej osobie i o tym, że zrobiłbyś wszystko, by uczynić ją szczęśliwą. Nawet gdyby oznaczało to odejście od niej i poświęcenie dla niej swojego szczęścia.
Colleen Hoover
We własnej gazecie "Zlin" Jan Antonin Bata ogłasza pomysł, z którym się obudził - przenieść Czechosłowację do Ameryki Południowej. (...)
- Ale naród i jego kultura są ściśle związane z miejscem - słyszy zewsząd.
- Do dupy z kulturą, gdy na wojnie mają ginąć dzieci - odpowiada.
Mariusz Szczygieł
-Pamiętam, jak razem z Teddym stale bawiliście się z tą dziewczynką, jak ona miała na imię?
-Balinda.
-Tak, Belinda. Była bardzo miła.
-Tato. - Aleksander się roześmiał.- Mieliśmy wtedy osiem lat. Tak, jak na ośmiolatkę była bardzo miła.
-Szalała za tobą.
-A Teddy za nią.
-To mniej więcej podsumowuje wszystkie związki na ziemi.
Paullina Simons