widzieć przechowywane tam dla nas zdarzenia, czekające na właściwy, nieznany nam jeszcze moment. Przypuśćmy, że moglibyśmy spojrzeć przez dziurke od klucza w drzwiach Czasu i w jednej chwili zobaczyć to, co spotka nas w nadchodzących latach! Pewnie niektóre z tych obrazów nie miałyby dla nas większego znaczenia, ale inne, jak sądzę, śmiertelnie by nas przeraziły. Gdybyśmy wiedzieli, co nam grozi, z pewnością uniknęlibyśmy pewnych decyzji. Wybieralibyśmy na rozstajach drogę B, zamiast A. Potoczyłoby sie wszystko zupełnie inaczej (...). Czas, rzecz jasna, biegnie tylko w jednym kierunku. W pustej i wyboistej teraźniejszości jesteśmy chronieni przed wiedzą o zagrożeniach, które na nas czyhają, osłonięci przed przyszłymi dramatami zasłoną ślepej nieświadomości.
Sue Grafton
Stąpam mocno po ziemi.
Tak twardo, że szkolisz prezesów?!
Bez przesady. Chętnie zapraszają mnie na spotkania motywacyjne. Przede wszystkim zapewne dlatego, że mam nazwisko. Pytam czasem prezesów: " A co by pan zrobił, gdyby w swojej firmie zobaczył papierek na podłodze?". " Ochrzaniłbym sprzątaczkę", odpowiadają najczęściej. " A ja bym podniosła i wyrzuciła go do kosza. Bo liczę na to, że sprzątaczka, sekretarka, mój kolega i inni pracownicy to zobaczą. I następnym razem, kiedy napotkają papierek, będą się czuli zobowiązani wrzucić go do kosza".
Krystyna Janda
Przed wyjazdem na Wschód zamierzam odwiedzić Indian Hopi w Arizonie. Wszystko, co o nich czytam, o ich zwyczajach i wizji życia, ogromnie mnie intryguje. Jednocześnie zasmuca mnie myśl, że to jedyni ludzie potrafiący żyć we wspólnocie i posiadający klucz do zrozumienia wszechświata. My, biali, nigdy nie skorzystamy z ich mądrości. Zabijamy ich jak króliki, tracąc przez to szansę znalezienia właściwej drogi. Do nich należało najstarsze miasto Ameryki, Oraibi, które założyli w 1200 roku. Od tamtej pory jest prawie niezamieszkane! Zostało tam zaledwie 36 osób. - H. Miller
Henry Miller
Kości wszystkich zakochanych bez pamięci kur (i nie tylko kur)rozpadają się w proch. Tak samo jak wszystko, co żyje, oddycha i myśli sobie, że jest najważniejsze na świecie. Proch to proch, nic więcej. Nawet jeśli ten proch był pełen miłości, to co? Niczym się nie różni od prochu, który miłości nie zaznał. Różni się?
Bez obawy. Nie musicie odpowiadać na to pytanie.
Anna Maria Nowakowska
Sue Grafton
Stąpam mocno po ziemi.
Tak twardo, że szkolisz prezesów?!
Bez przesady. Chętnie zapraszają mnie na spotkania motywacyjne. Przede wszystkim zapewne dlatego, że mam nazwisko. Pytam czasem prezesów: " A co by pan zrobił, gdyby w swojej firmie zobaczył papierek na podłodze?". " Ochrzaniłbym sprzątaczkę", odpowiadają najczęściej. " A ja bym podniosła i wyrzuciła go do kosza. Bo liczę na to, że sprzątaczka, sekretarka, mój kolega i inni pracownicy to zobaczą. I następnym razem, kiedy napotkają papierek, będą się czuli zobowiązani wrzucić go do kosza".
Krystyna Janda
Przed wyjazdem na Wschód zamierzam odwiedzić Indian Hopi w Arizonie. Wszystko, co o nich czytam, o ich zwyczajach i wizji życia, ogromnie mnie intryguje. Jednocześnie zasmuca mnie myśl, że to jedyni ludzie potrafiący żyć we wspólnocie i posiadający klucz do zrozumienia wszechświata. My, biali, nigdy nie skorzystamy z ich mądrości. Zabijamy ich jak króliki, tracąc przez to szansę znalezienia właściwej drogi. Do nich należało najstarsze miasto Ameryki, Oraibi, które założyli w 1200 roku. Od tamtej pory jest prawie niezamieszkane! Zostało tam zaledwie 36 osób. - H. Miller
Henry Miller
Kości wszystkich zakochanych bez pamięci kur (i nie tylko kur)rozpadają się w proch. Tak samo jak wszystko, co żyje, oddycha i myśli sobie, że jest najważniejsze na świecie. Proch to proch, nic więcej. Nawet jeśli ten proch był pełen miłości, to co? Niczym się nie różni od prochu, który miłości nie zaznał. Różni się?
Bez obawy. Nie musicie odpowiadać na to pytanie.
Anna Maria Nowakowska