za dużo - zaczynał się dziwić, po co on, u licha, jeszcze żyje. (...) Ale jeśli człowiek myślał o nim tyle, ile trzeba, nie za dużo, wtedy się jakoś rozumiało, że staremu Spencerowi nie jest źle na świecie. (...) No i o to mi właśnie chodzi: że człowiek stary jak świat umie się cieszyć z kupionego klimu.
Jerome David Salinger
Księga Przysłów mówi "Jako kochająca i pełna gracji łania, niech jej piersi zadowalają cię cały czas. Bądź zawsze upojony jej miłością", "Piersi twoje, jak dwoje koźląt...co pasą się pośród lilii" PnP4,5
To nie przypadek, że w Biblii nie ma wersetu pouczającego kobietę, by zadowalała się piersiami swojego męża.
Emerson Eggerichs
Od pewnego czasu zalewa mnie gorycz. Camille, trucicielko, wsączyłaś we mnie swój jad. Ta trucizna przypomina rozbiegane, wszędobylskie kulki rtęci. Nigdy nie będę w stanie się ich pozbyć. Toczą się, dzielą i łączą, a kiedy chce się je złapać, mnożą się na jeszcze mniejsze cząstki, wślizgują we wszystkie szpary mego ciała i duszy. Mieszają się i spływają kroplami. Zajmują przestrzeń. Duszą mnie.
Patrick Arvor
Mówiliśmy o urodzinach, które, jak wiadomo, są dniem rachunku sumienia, badania własnej duszy, przynajmniej dla tych, którzy ją posiadają, co do mnie to, prawdę mówiąc, w mojej obecnej sytuacji najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na utrzymanie duszy. Serio mówię, dusza to interes, którego trzeba non stop doglądać, no nie? Niekończące się zabiegi. Dzień w dzień trzeba ją serwisować, od świtu do nocy. No sami powiedzcie, czy nie mam racji?...
Dawid Grosman
Jerome David Salinger
Księga Przysłów mówi "Jako kochająca i pełna gracji łania, niech jej piersi zadowalają cię cały czas. Bądź zawsze upojony jej miłością", "Piersi twoje, jak dwoje koźląt...co pasą się pośród lilii" PnP4,5
To nie przypadek, że w Biblii nie ma wersetu pouczającego kobietę, by zadowalała się piersiami swojego męża.
Emerson Eggerichs
Od pewnego czasu zalewa mnie gorycz. Camille, trucicielko, wsączyłaś we mnie swój jad. Ta trucizna przypomina rozbiegane, wszędobylskie kulki rtęci. Nigdy nie będę w stanie się ich pozbyć. Toczą się, dzielą i łączą, a kiedy chce się je złapać, mnożą się na jeszcze mniejsze cząstki, wślizgują we wszystkie szpary mego ciała i duszy. Mieszają się i spływają kroplami. Zajmują przestrzeń. Duszą mnie.
Patrick Arvor
Mówiliśmy o urodzinach, które, jak wiadomo, są dniem rachunku sumienia, badania własnej duszy, przynajmniej dla tych, którzy ją posiadają, co do mnie to, prawdę mówiąc, w mojej obecnej sytuacji najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na utrzymanie duszy. Serio mówię, dusza to interes, którego trzeba non stop doglądać, no nie? Niekończące się zabiegi. Dzień w dzień trzeba ją serwisować, od świtu do nocy. No sami powiedzcie, czy nie mam racji?...
Dawid Grosman