Niektórzy ludzie, świadomie lub podświadomie, poszukują bólu intensywniej niż inni. Niektórzy wykorzystują go
do spotęgowania poczucia własnej wartości. Jeszcze inni testują swoją wolę, przezwyciężając go. Każdy z nas ma swój próg bólu, całkiem blisko granicy odniesienia poważnych kontuzji.
Mark Twight
Trzy Prawa Robotyki:
1. Robot nie może skrzywdzić istoty ludzkiej lub - poprzez wstrzymanie się od działania - pozwolić, by stała jej się krzywda.
2. Robot musi wykonywać rozkazy wydawane mu przez istoty ludzkie, z wyjątkiem sytuacji, kiedy byłyby one sprzeczne z Prawem Pierwszym.
3. Robot musi chronić swoje istnienie dopóty, dopóki taka ochrona nie jest sprzeczna z Prawem Pierwszym lub Drugim.
Isaac Asimov
Otwierał się stąd piękny widok. Na dole ciemniały dziury przedrewolucyjnych podwórek, uszlachetnionych rewaloryzacją. Nad nimi sterczało kilka gmachów architektury fallicznej - usiłowano je wprowadzić w historyczny krajobraz miękko i płynnie, i w rezultacie wyglądały jak nasmarowane wazeliną. Dalej był Kreml, który butnie wznosił ku obłokom swoje stareńkie fiuty, zwieńczone złotymi kulami.
Wiktor Pielewin
Wiem tylko, że to, co wydarzyło się między nami, nie miało swego początku wtedy, kiedy znalazłem twoje zdjęcie. To się zaczęło z chwilą, kiedy przyszedłem do psiarni. To wtedy po raz pierwszy stałaś się dla mnie kimś rzeczywistym, a im lepiej cię poznawałem, tym bardziej rzeczywisty sam się czułem. Szczęśliwszy i jakby bardziej żywy niż kiedykolwiek dotychczas. Jakbyśmy byli dla siebie przeznaczeni.
Nicholas Sparks
Mark Twight
Trzy Prawa Robotyki:
1. Robot nie może skrzywdzić istoty ludzkiej lub - poprzez wstrzymanie się od działania - pozwolić, by stała jej się krzywda.
2. Robot musi wykonywać rozkazy wydawane mu przez istoty ludzkie, z wyjątkiem sytuacji, kiedy byłyby one sprzeczne z Prawem Pierwszym.
3. Robot musi chronić swoje istnienie dopóty, dopóki taka ochrona nie jest sprzeczna z Prawem Pierwszym lub Drugim.
Isaac Asimov
Otwierał się stąd piękny widok. Na dole ciemniały dziury przedrewolucyjnych podwórek, uszlachetnionych rewaloryzacją. Nad nimi sterczało kilka gmachów architektury fallicznej - usiłowano je wprowadzić w historyczny krajobraz miękko i płynnie, i w rezultacie wyglądały jak nasmarowane wazeliną. Dalej był Kreml, który butnie wznosił ku obłokom swoje stareńkie fiuty, zwieńczone złotymi kulami.
Wiktor Pielewin
Wiem tylko, że to, co wydarzyło się między nami, nie miało swego początku wtedy, kiedy znalazłem twoje zdjęcie. To się zaczęło z chwilą, kiedy przyszedłem do psiarni. To wtedy po raz pierwszy stałaś się dla mnie kimś rzeczywistym, a im lepiej cię poznawałem, tym bardziej rzeczywisty sam się czułem. Szczęśliwszy i jakby bardziej żywy niż kiedykolwiek dotychczas. Jakbyśmy byli dla siebie przeznaczeni.
Nicholas Sparks