widziałem chłopów, którzy w łagrze zbierali wszelkie odpadki, by je wysłać na Ukrainę. Czy to znaczy, że ci chłopi nie byli głodni? Nic podobnego. Ale ograniczając własne głodowe porcje, ratowali swoje rodziny od głodowej śmierci.
Iwan Sołoniewicz
Rękawiczki osłaniały jej ramiona ponad łokcie. Dotknęła jedną swoich włosów.
- Nie chcą się kręcić - mruknęła w końcu - Chciałabym żeby się kręciły.
- Dlaczego chciałaby Pani, żeby się kręciły?
- Pewnie przede wszystkim dlatego, że nie chcą się kręcić (...)
Uderzyła go szczególna filozoficzna głębia jej słów.
Julie Anne Long
- Nie wstydzę się przyznać, Harry, że zawsze potrafiłem oczarować ludzi, którzy byli mi potrzebni. Ginny obnażyła przede mną swoją duszę, a jej dusza okazała się akurat tym, czego potrzebowałem. Żywiłem się jej najgłębszymi lękami, najbardziej skrytymi tajemnicami i stawałem się coraz silniejszy. Stawałem się coraz potężniejszy, Harry, o wiele potężniejszy od małej panny Weasley. Na tyle potężny, że zacząłem karmić pannę Weasley moimi sekretami, że zacząłem przelewać swoją duszę w jej duszę...
Joanne Kathleen Rowling
- Metr sześćdziesiąt czystej grozy - pochwaliła się Claire i wyciągnęła rękę. Spodziewała się, że Jazon jej pomoże. Ale on rozmyślnie skrzyżował ręce na piersi.
- Tyle masz wzrostu bez tych absurdalnych butów? - spytał z drwiną. - Zdaje się, że ja przy urodzeniu miałem więcej.
- Założę się, że tak. Metr głowy i sześćdziesiąt centymetrów tyłka - mruknęła Claire, podnosząc się z ziemi.
Josephine Angelini
Iwan Sołoniewicz
Rękawiczki osłaniały jej ramiona ponad łokcie. Dotknęła jedną swoich włosów.
- Nie chcą się kręcić - mruknęła w końcu - Chciałabym żeby się kręciły.
- Dlaczego chciałaby Pani, żeby się kręciły?
- Pewnie przede wszystkim dlatego, że nie chcą się kręcić (...)
Uderzyła go szczególna filozoficzna głębia jej słów.
Julie Anne Long
- Nie wstydzę się przyznać, Harry, że zawsze potrafiłem oczarować ludzi, którzy byli mi potrzebni. Ginny obnażyła przede mną swoją duszę, a jej dusza okazała się akurat tym, czego potrzebowałem. Żywiłem się jej najgłębszymi lękami, najbardziej skrytymi tajemnicami i stawałem się coraz silniejszy. Stawałem się coraz potężniejszy, Harry, o wiele potężniejszy od małej panny Weasley. Na tyle potężny, że zacząłem karmić pannę Weasley moimi sekretami, że zacząłem przelewać swoją duszę w jej duszę...
Joanne Kathleen Rowling
- Metr sześćdziesiąt czystej grozy - pochwaliła się Claire i wyciągnęła rękę. Spodziewała się, że Jazon jej pomoże. Ale on rozmyślnie skrzyżował ręce na piersi.
- Tyle masz wzrostu bez tych absurdalnych butów? - spytał z drwiną. - Zdaje się, że ja przy urodzeniu miałem więcej.
- Założę się, że tak. Metr głowy i sześćdziesiąt centymetrów tyłka - mruknęła Claire, podnosząc się z ziemi.
Josephine Angelini