Ostatnim wyrazem szkoły greckiej platońskiej byli przy kończącym się starożytnym świecie stoicy. Idealizm
starożytny w nich się wcielił tak, jak materializm u epikurejczyków. Cnota stoika była wielką, ale niewzruszoną. Umieli umierać, ale żyć nie umieli. Pierwszą ich zasadą było słowo απεχον: wstrzymuj się. Wstrzymywali się więc od wszystkiego, smutnym wzrokiem spoglądali na świat obumierający, ale nie szli go ratować. Zawarci w sobie, korzący się tylko przed sądem dumy własnej, którą nazywali sumieniem, wyszli na samolubów moralnych, pełnych nadzwyczajnej egoistycznej godności, ale niezwiązanych z sobą, nie natchnionych iskrą wspólnego, towarzyskiego życia. Ich myśli i przepisy krążyły ciągle w idealnym świecie, nigdy nie dały się przystosować do ziemskiego i dlatego też zostały nam tylko podania o ich sławnych zgonach, nie zaś o ich życiu.
Zygmunt Krasiński
Nie zawsze można znaleźć wspólny grunt, a przecież trzeba jakoś ze sobą żyć.
Pluraliści ostrzegają, że jeśli uparcie traktujemy wszystkie spory etyczne jako zasadniczo rozstrzygalne, musimy dojść do wniosku, iż ci, którzy się z nami nie zgadzają, błądzą i są z gruntu nieracjonalni i niemoralni. To z kolei prowadzi do napięć i konfliktów, a często do przemocy.
Pluralizm obiecuje bardziej pokojową alternatywę.
Julian Baggini
- Myślisz, że mogliśmy to zrobić inaczej?
- Co?
- Wszystko? Iść do normalnej roboty, związać się z kimś. Żyć bez stresu, ryzyka?
- Robota jak robota. Nie zawsze jest pięknie, a nawet najczęściej jest chujowo, a jednak nie wyobrażam sobie innego życia.
Vera Eikon
Narkotyzujemy się dźwiękami i obrazem. Jakbyśmy bali się być sam na sam ze sobą. Może słusznie, w końcu sami dla siebie bywamy największym wrogiem. Czy jednak można daleko uciec od siebie? Pewnie tak, ale nie bezkarnie. Tylko w ciszy widać własne nieodkształcone myśli i problem.
A przy okazji znika sztuka milczenia. W naszej tradycji chwila milczenia w towarzystwie jest katastrofą, trzeba ją szybko czymś zagadać, dlatego w wielu domach telewizor zawsze jest włączony, nawet kiedy są goście.
Tomasz Jastrun
Ciotka Moira, spowita w czerń jak monumentalna kolumna, stała nad kuchennym stołem, licząc filiżanki do herbaty.
- Liczę już trzeci raz i za każdym razem wychodzi mi co innego. - Zabrzmiało to tak, jakby los częstował podobnymi nieszczęściami tylko ją. - Mój mózg więcej dziś nie zdziała.
Alice Munro
Zygmunt Krasiński
Nie zawsze można znaleźć wspólny grunt, a przecież trzeba jakoś ze sobą żyć.
Pluraliści ostrzegają, że jeśli uparcie traktujemy wszystkie spory etyczne jako zasadniczo rozstrzygalne, musimy dojść do wniosku, iż ci, którzy się z nami nie zgadzają, błądzą i są z gruntu nieracjonalni i niemoralni. To z kolei prowadzi do napięć i konfliktów, a często do przemocy.
Pluralizm obiecuje bardziej pokojową alternatywę.
Julian Baggini
- Myślisz, że mogliśmy to zrobić inaczej?
- Co?
- Wszystko? Iść do normalnej roboty, związać się z kimś. Żyć bez stresu, ryzyka?
- Robota jak robota. Nie zawsze jest pięknie, a nawet najczęściej jest chujowo, a jednak nie wyobrażam sobie innego życia.
Vera Eikon
Narkotyzujemy się dźwiękami i obrazem. Jakbyśmy bali się być sam na sam ze sobą. Może słusznie, w końcu sami dla siebie bywamy największym wrogiem. Czy jednak można daleko uciec od siebie? Pewnie tak, ale nie bezkarnie. Tylko w ciszy widać własne nieodkształcone myśli i problem.
A przy okazji znika sztuka milczenia. W naszej tradycji chwila milczenia w towarzystwie jest katastrofą, trzeba ją szybko czymś zagadać, dlatego w wielu domach telewizor zawsze jest włączony, nawet kiedy są goście.
Tomasz Jastrun
Ciotka Moira, spowita w czerń jak monumentalna kolumna, stała nad kuchennym stołem, licząc filiżanki do herbaty.
- Liczę już trzeci raz i za każdym razem wychodzi mi co innego. - Zabrzmiało to tak, jakby los częstował podobnymi nieszczęściami tylko ją. - Mój mózg więcej dziś nie zdziała.
Alice Munro