trup się ściele, ale atmosfera niemal sielska. Angielska prowincja, wszyscy nienagannie ubrani i o nienagannych manierach, prowadzą światową konwersację, popijają herbatę z tycich filiżaneczek i małymi kęsami konsumują kanapki z ogórkiem, a detektyw ich obserwuje i słucha, po czym na koniec zaprasza do salonu, w którym wyjaśnia, dlaczego popełniono zbrodnię, i wskazuje winnego. Żadnych ekwilibrystycznych opisów trupa. I nikt nikogo przez pół książki nie goni. Z rzadka też bohaterowie dają sobie po gębach. Mam wrażenie, że to poniżej ich godności. A przynajmniej u Agathy Christie.
Magdalena Knedler
- Byłeś kiedyś zakochany?
- Miłość jest dla prawdziwych ludzi.
- Wyglądasz na... prawdziwego.
- Prawdziwych to ja nie lubię.
- Nie lubisz?
- Nie znoszę.
Charles Bukowski
Przy niej czuję, że życie może być lepsze.
Sprawia, że chcę być odważniejszy.
Staram się być szczery, kiedy jestem z nią.
Staram się być prawdziwy.
Boję się, że bez niej nigdy nie będę taki dobry.
Brenna Yovanoff
- Wiesz, Gomezie - powiedziała Sara - zrozumiałam w ostatnich czasach, że ludzie są źli.
Gomez wzruszył ramionami.
- Nie są ani źli, ani dobrzy - powiedział. - Każdy postępuje w myśl swoich interesów.
- Nie, nie - powiedziała Sara - są źli. Nie spuszczała oczu z małego Pabla, przepowiedziała mu jakby przyszłość: - Źli i zaciekli w tym, żeby sobie szkodzić wzajemnie - dodała.
Jean-Paul Sartre
Postrzegaj rzeczy, których pragniesz, jak gdyby Cię
one otaczały przez cały czas, wyobraź sobie siebie
jako ich właściciela i użytkownika. Używaj ich w swojej
wyobraźni dokładnie tak, jak będziesz to robił, gdy
staną się one Twoją namacalną własnością.
Wallace D. Wattles
Magdalena Knedler
- Byłeś kiedyś zakochany?
- Miłość jest dla prawdziwych ludzi.
- Wyglądasz na... prawdziwego.
- Prawdziwych to ja nie lubię.
- Nie lubisz?
- Nie znoszę.
Charles Bukowski
Przy niej czuję, że życie może być lepsze.
Sprawia, że chcę być odważniejszy.
Staram się być szczery, kiedy jestem z nią.
Staram się być prawdziwy.
Boję się, że bez niej nigdy nie będę taki dobry.
Brenna Yovanoff
- Wiesz, Gomezie - powiedziała Sara - zrozumiałam w ostatnich czasach, że ludzie są źli.
Gomez wzruszył ramionami.
- Nie są ani źli, ani dobrzy - powiedział. - Każdy postępuje w myśl swoich interesów.
- Nie, nie - powiedziała Sara - są źli. Nie spuszczała oczu z małego Pabla, przepowiedziała mu jakby przyszłość: - Źli i zaciekli w tym, żeby sobie szkodzić wzajemnie - dodała.
Jean-Paul Sartre
Postrzegaj rzeczy, których pragniesz, jak gdyby Cię
one otaczały przez cały czas, wyobraź sobie siebie
jako ich właściciela i użytkownika. Używaj ich w swojej
wyobraźni dokładnie tak, jak będziesz to robił, gdy
staną się one Twoją namacalną własnością.
Wallace D. Wattles