Jesteśmy uczestnikami wyścigu między rosnącym stopniem niepewności, spowodowanym przyspieszeniem tempa zmian, a potrzebą
posiadania względnie dokładnych wyobrażeń na temat tego, co w określonym momencie wydaje się najbardziej prawdopodobną przyszłości. Gromadzenie wiarygodnych wyobrażeń o najbardziej prawdopodobnej przyszłości staje się więc palącą sprawą w skali krajowej, a nawet międzynarodowej. W miarę jak nasz glob będzie pokrywać się siecią punktów badających przyszłość, powinniśmy rozważyć konieczność stworzenia wielkiego instytutu międzynarodowego - światowego banku informacji na temat przyszłości. Instytut taki, w którym pracowaliby ludzie o najlepszych kwalifikacjach ze wszystkich gałęzi wiedzy, miałby na celu gromadzenie i systematyczną integrację prognoz opracowanych przez naukowców i ludzi obdarzonych wyobraźnią we wszystkich dziedzinach intelektualnych na cały świecie. Oczywiście ludzie pracujący w takim instytucie wiedzieliby, że nigdy nie uda im się stworzyć jednego, statycznego wykresu przyszłości. Efektem ich wysiłku byłaby natomiast nieustannie zmieniająca się geografia przyszłości, wciąż przetwarzany ogólny obraz, powstały na podstawie najlepszych dostępnych prognoz. Ludzie wykonujący tę pracę powinni zdawać sobie sprawę z tego, że nie ma nic pewnego; że muszą opierać się na niedokładnych danych; powinni doceniać trudności nieodłącznie związane z badaniem nie odkrytych obszarów jutra. Ale ludzie wiedzą dziś więcej o przyszłości, niż kiedykolwiek próbowali powiedzieć i zintegrować w jakiś systematyczny i naukowy sposób. Próba zebrania tej wiedzy w całość byłaby jednym ze szczytowych wysiłków intelektualnych w historii - i jednym z najcenniejszych. Tylko wówczas, gdy ludzie podejmujący decyzje zostaną uzbrojeni w trafniejsze prognozy dotyczące przyszłych wydarzeń, gdy za pomocą kolejnych przybliżeń zwiększymy dokładność naszych przewidywań - próby kierowania procesem zmian ulęgną wyraźnej poprawie.
Alvin Toffler
Szkoda łez, zapamiętaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia,bo kiedy zamykają się przed tobą drzwi,
Bóg otwiera okno.
Wioletta Gocoł
W ostateczności, gdy nie chcę, nie mogę Cię posłuchać, bezradnie machasz ręką. Albo zostaje Ci wzruszenie ramionami - pamiątkowy gest po tym, że umieliśmy latać. (s.40)
[M.Gretkowska - Nieślubny list do męża].
Janusz Leon Wiśniewski
No to, że prawie we wszystkim się zgadzamy?
– dlatego jesteśmy przyjaciółmi, tak myślę. w prawdziwej przyjaźni właśnie o to chodzi
– o dzielenie tych samych przesądów na podstawie tych samych doświadczeń.
Charles Bukowski
-Bo jedyną rzeczą, która sprawiłaby mi większy ból niż dotykanie cię teraz, byłoby patrzenie, jak robi to ktoś inny.
(str 114).
Leisa Rayven
Alvin Toffler
Szkoda łez, zapamiętaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia,bo kiedy zamykają się przed tobą drzwi,
Bóg otwiera okno.
Wioletta Gocoł
W ostateczności, gdy nie chcę, nie mogę Cię posłuchać, bezradnie machasz ręką. Albo zostaje Ci wzruszenie ramionami - pamiątkowy gest po tym, że umieliśmy latać. (s.40)
[M.Gretkowska - Nieślubny list do męża].
Janusz Leon Wiśniewski
No to, że prawie we wszystkim się zgadzamy?
– dlatego jesteśmy przyjaciółmi, tak myślę. w prawdziwej przyjaźni właśnie o to chodzi
– o dzielenie tych samych przesądów na podstawie tych samych doświadczeń.
Charles Bukowski
-Bo jedyną rzeczą, która sprawiłaby mi większy ból niż dotykanie cię teraz, byłoby patrzenie, jak robi to ktoś inny.
(str 114).
Leisa Rayven