ruchami nie ma nic z romantyzmu, jest brutalnym chamstwem napastnika), przewrócił swą zdobycz na trawę obok basenu, no i tak dalej.(...) Żyła jeszcze długo,w wiosce na dalekiej północy, a do grobu kazała sobie włożyć tę rozerwaną sukienkę, którą przechowywała tyle lat.Gest melodramatyczny, ckliwy, trywialny, w złym guście,ale tylko dla głupców, którzy nie rozumieją, że wszystko może być relikwią, każdy drobiazg, pod warunkiem, że ten drobiazg, jest jedynym świadectwem, iż życie miało sens choćby przez pół godziny, czy też przez kilka godzin, do świtu.
Waldemar Łysiak
- Wyjaśnij mi, Czarny, jak to jest, że kobieta idzie z tobą do łóżka za pierwszym razem, a ze mną nie chce za dziesiątym?
- Jakaś dotrwała tak długo???
- Ale z ciebie świnia!!!
Piotr C.
- Od dawna zajmujesz się handlem? - zapytał demon.
- Zawsze miałem smykałkę do interesów. Oficjalnie zacząłem działać dopiero po studiach.
- Chciałeś powiedzieć "po tym, jak wyrzucili mnie ze studiów" - dopowiedział złośliwie Thuz.
Haxerlin przytaknął.
Jacek Wróbel
- Co teraz? – spytała Jill.
- Teraz zrekonstruujemy linię Dragomirów i wywołamy zabójczynię. – powiedziałam.
- Och, i to wszystko? – Sarkazm Adriana był niemal namacalny.
Richelle Mead
Nie potrafię opisać tego przeżycia. W dotknięciu wilka wszystko było inne: zapach sierści, szorstkość a zarazem aksamit, sprężystość, dzikość. Właśnie ta dzikość, przy równoczesnym pełnym zaufaniu do trzymającego szczenię wilcze człowieka, to coś, co całkowicie zmieniło moją psychikę. Dotknąłem natury, dzikość w jej najwierniejszym, symbolicznym i naturalistycznym wymiarze!"
Andrzej Bereszyński, fragment wywiadu.
Sławomir Wąsik
Waldemar Łysiak
- Wyjaśnij mi, Czarny, jak to jest, że kobieta idzie z tobą do łóżka za pierwszym razem, a ze mną nie chce za dziesiątym?
- Jakaś dotrwała tak długo???
- Ale z ciebie świnia!!!
Piotr C.
- Od dawna zajmujesz się handlem? - zapytał demon.
- Zawsze miałem smykałkę do interesów. Oficjalnie zacząłem działać dopiero po studiach.
- Chciałeś powiedzieć "po tym, jak wyrzucili mnie ze studiów" - dopowiedział złośliwie Thuz.
Haxerlin przytaknął.
Jacek Wróbel
- Co teraz? – spytała Jill.
- Teraz zrekonstruujemy linię Dragomirów i wywołamy zabójczynię. – powiedziałam.
- Och, i to wszystko? – Sarkazm Adriana był niemal namacalny.
Richelle Mead
Nie potrafię opisać tego przeżycia. W dotknięciu wilka wszystko było inne: zapach sierści, szorstkość a zarazem aksamit, sprężystość, dzikość. Właśnie ta dzikość, przy równoczesnym pełnym zaufaniu do trzymającego szczenię wilcze człowieka, to coś, co całkowicie zmieniło moją psychikę. Dotknąłem natury, dzikość w jej najwierniejszym, symbolicznym i naturalistycznym wymiarze!"
Andrzej Bereszyński, fragment wywiadu.
Sławomir Wąsik