wózka na schody. Liczne krwiaki, pęknięta podstawa czaszki oraz walka o życie w samotności, bez bliskiej mu osoby u boku, wywarły ogromny wpływ na dalszy jego rozwój fizyczny i psychiczny.
Magdalena Madeja
Życie jest za krótkie, żeby ukrywać swoje wady.
Tarryn Fisher
Traf chciał, że Kostylew przeczytał je po francusku w wieku, kiedy spóźniony i niewyżyty bunt ma już w sobie zazwyczaj coś chorobliwego i maniakalnego...
Gustaw Herling-Grudziński
W głowie każdy jest inny.
Alice Oseman
Jutro jest zawsze niewiadome. Dzisiaj jest happy end.
Katarzyna Grochola
Nie ma sprawiedliwości, ale i tak o nią walczymy. Sprawiedliwość to ideał, lecz nie rzeczywistość.
Simone St. James
To nie wspomnienie grzechów przeszłości powoduje nienawiść, lecz sposób, w jaki je przywołujemy.
Keith Lowe
Jeśli nauczyłam się czegokolwiek o życiu i miłości, to to, że były kruche i mogły zakończyć się w każdej chwili.
Richelle Mead
Wszystkie ostatnie troski spadły na nią nagle, osiadły na jej klatce piersiowej i ścisnęły za serce. Z jękiem przekręciła się na bok i schowała głowę w zgięciu łokcia. Marzyła, by znowu zasnąć. Spać błogo, bez snów, pogrążyć się w niebycie. Zamknęła oczy, usiłując zanurzyć się pod powierzchnię myśli, jeszcze raz popływać w cudownej studni niewinnego zapomnienia.
Celine Kiernan
Magdalena Madeja
Życie jest za krótkie, żeby ukrywać swoje wady.
Tarryn Fisher
Traf chciał, że Kostylew przeczytał je po francusku w wieku, kiedy spóźniony i niewyżyty bunt ma już w sobie zazwyczaj coś chorobliwego i maniakalnego...
Gustaw Herling-Grudziński
W głowie każdy jest inny.
Alice Oseman
Jutro jest zawsze niewiadome. Dzisiaj jest happy end.
Katarzyna Grochola
Nie ma sprawiedliwości, ale i tak o nią walczymy. Sprawiedliwość to ideał, lecz nie rzeczywistość.
Simone St. James
To nie wspomnienie grzechów przeszłości powoduje nienawiść, lecz sposób, w jaki je przywołujemy.
Keith Lowe
Jeśli nauczyłam się czegokolwiek o życiu i miłości, to to, że były kruche i mogły zakończyć się w każdej chwili.
Richelle Mead
Wszystkie ostatnie troski spadły na nią nagle, osiadły na jej klatce piersiowej i ścisnęły za serce. Z jękiem przekręciła się na bok i schowała głowę w zgięciu łokcia. Marzyła, by znowu zasnąć. Spać błogo, bez snów, pogrążyć się w niebycie. Zamknęła oczy, usiłując zanurzyć się pod powierzchnię myśli, jeszcze raz popływać w cudownej studni niewinnego zapomnienia.
Celine Kiernan