aksamitnie piaszczystych i ciągnących się po horyzont plażach - plażach tonących w przepastnych, wyjątkowo ruchliwych mgłach, lśniących od zraszającego je nieustannie deszczu i z widokami na majaczące w oddali, dramatycznie ukształtowane skały, o które rozbijają się nieokiełznane fale przybrane w wojownicze, śnieżnobiałe bałwany.
Marta Biernat
Rozległ się matowy, zbolały głos:
– Imię?
– Moje? – pośpiesznie zapytał aresztowany, całym swoim jestestwem wyrażając gotowość do szybkich i rzeczowych odpowiedzi, postanowienie, że nie da więcej powodu do gniewu.
Procurator powiedział cicho:
– Moje znam. Nie udawaj głupszego, niż jesteś. Twoje.
– Jeszua – spiesznie odpowiedział aresztowany.
Michaił Bułhakow
Wiem, że jesteś honorowa, ale nie wyżywaj się na ludziach tylko dlatego, że są dla ciebie dobrzy. On jest taki dobry, że prędzej czy później ktoś go zrobi na szaro i będzie miał za swoje. Popatrz na niego, to filantrop pasjonat, w dupie ma twoją wdzięczność, jak powiesz mu, żeby się odwalił, to zacznie zbierać koty po śmietnikach i skończy jak Violetta Villas. Już go widzę, jak pomyka w kapeluszu z warkoczem i z podrobami w okrwawionym wiaderku...
Magda Skubisz
Skończyłem czterdzieści trzy lata, jestem schorowany, sfatygowany; skąd więc to uczucie, że pomiędzy młodością a starością jest jeszcze jedna epoka, w której odczucie życia jest gorętsze niż w młodości? I co może jeszcze przynieść starość, kiedy nadejdzie? Ile mądrej radości, niemej, ukrytej intymności? Życie jest pełne i doskonałe, to rzecz pewna. A z czasem przyjdzie śmierć, jakże znajoma, niestraszna - z każdym rokiem bardziej znajoma i swojska.
Sándor Márai
Marta Biernat
Rozległ się matowy, zbolały głos:
– Imię?
– Moje? – pośpiesznie zapytał aresztowany, całym swoim jestestwem wyrażając gotowość do szybkich i rzeczowych odpowiedzi, postanowienie, że nie da więcej powodu do gniewu.
Procurator powiedział cicho:
– Moje znam. Nie udawaj głupszego, niż jesteś. Twoje.
– Jeszua – spiesznie odpowiedział aresztowany.
Michaił Bułhakow
Wiem, że jesteś honorowa, ale nie wyżywaj się na ludziach tylko dlatego, że są dla ciebie dobrzy. On jest taki dobry, że prędzej czy później ktoś go zrobi na szaro i będzie miał za swoje. Popatrz na niego, to filantrop pasjonat, w dupie ma twoją wdzięczność, jak powiesz mu, żeby się odwalił, to zacznie zbierać koty po śmietnikach i skończy jak Violetta Villas. Już go widzę, jak pomyka w kapeluszu z warkoczem i z podrobami w okrwawionym wiaderku...
Magda Skubisz
Skończyłem czterdzieści trzy lata, jestem schorowany, sfatygowany; skąd więc to uczucie, że pomiędzy młodością a starością jest jeszcze jedna epoka, w której odczucie życia jest gorętsze niż w młodości? I co może jeszcze przynieść starość, kiedy nadejdzie? Ile mądrej radości, niemej, ukrytej intymności? Życie jest pełne i doskonałe, to rzecz pewna. A z czasem przyjdzie śmierć, jakże znajoma, niestraszna - z każdym rokiem bardziej znajoma i swojska.
Sándor Márai