przyciaganie? W zderzenie lecących po kolizujących trajektoriach bolidów? W kataklizm? Wyciagneła ręce, dotkneła jego ramion. On dotknął jej ramion. Twarze zbliżali jeszcze z ociąganiem, czujnie i w napięciu, usta złączyli też ostrożnie i delikatnie, jak gdyby bojac się spłoszyć jakąś bardzo, ale to bardzo płochliwa istotę. A potem bolidy zderzyły się i doszło do kataklizmu.
Andrzej Sapkowski
Czuł się zewsząd otoczony, a zarazem kompletny, jak gdyby był oceanem i jedyną pływającą w nim rybą, jakby stał się wszystkimi, którzy kiedykolwiek przeszli tą drogą, i kamieniami pod ich stopami. Odkrył, że nie potrafi wyznaczyć granicy pomiędzy światem a samym sobą, pomiędzy dawniej a teraz, tak a nie.
Nie miał już nigdy doświadczyć podobnego uczucia, lecz na tę jedną chwilę wszystkie różnice straciły rację bytu.
Michael Marshall Smith
- (...) więc Jonesowi rzeczywiście nie można odmówić zasługi schwytania w swą ogromną sieć jednej rybki.
- Taki podział wydaje się dość niesprawiedliwy - zauważyłem. - Przecież to ty wykonałeś w tej sprawie całą pracę. Ja zyskam żonę, Jones dostanie wyróżnienie, ale co zostanie dla ciebie?
- Dla mnie - rzekł Sherlock Holmes - pozostaje fiolka z kokainą.
Arthur Conan Doyle
-Nie masz pojęcia, co ta choroba potrafi robić z ludźmi.
-Na szczęście wiem, jak można ją przechytrzyć. Oddam ci swoją nerkę.
-Nie mogę przyjąć takiego prezentu.
-Możesz. Zostanie mi przecież druga. -Pozwolił sobie na żart: -Jeśli w przyszłości nie będziesz chciała mnie widzieć, zawsze będę mógł się z tobą spotkać pod pretekstem, że przyszedłem odwiedzić swój własny organ.
Ewa Barańska
Andrzej Sapkowski
Czuł się zewsząd otoczony, a zarazem kompletny, jak gdyby był oceanem i jedyną pływającą w nim rybą, jakby stał się wszystkimi, którzy kiedykolwiek przeszli tą drogą, i kamieniami pod ich stopami. Odkrył, że nie potrafi wyznaczyć granicy pomiędzy światem a samym sobą, pomiędzy dawniej a teraz, tak a nie.
Nie miał już nigdy doświadczyć podobnego uczucia, lecz na tę jedną chwilę wszystkie różnice straciły rację bytu.
Michael Marshall Smith
- (...) więc Jonesowi rzeczywiście nie można odmówić zasługi schwytania w swą ogromną sieć jednej rybki.
- Taki podział wydaje się dość niesprawiedliwy - zauważyłem. - Przecież to ty wykonałeś w tej sprawie całą pracę. Ja zyskam żonę, Jones dostanie wyróżnienie, ale co zostanie dla ciebie?
- Dla mnie - rzekł Sherlock Holmes - pozostaje fiolka z kokainą.
Arthur Conan Doyle
-Nie masz pojęcia, co ta choroba potrafi robić z ludźmi.
-Na szczęście wiem, jak można ją przechytrzyć. Oddam ci swoją nerkę.
-Nie mogę przyjąć takiego prezentu.
-Możesz. Zostanie mi przecież druga. -Pozwolił sobie na żart: -Jeśli w przyszłości nie będziesz chciała mnie widzieć, zawsze będę mógł się z tobą spotkać pod pretekstem, że przyszedłem odwiedzić swój własny organ.
Ewa Barańska