Przyzwyczajenie jest jakby uśpieniem albo przynajmniej osłabieniem zmysłu czasu i jeżeli lata młodości
upływają wolno, a życie późniejsze coraz szybciej przebiega i pędzi, to z pewnością polega to również na przyzwyczajeniu. (...) odzwyczajenie się i przyzwyczajenie do czegoś nowego jest jedynym środkiem, który utrzymuje nasze życie, odświeża nasz zmysł czasu (...). To właśnie jest celem zmian miejsca i klimatu, podróży (...). Pierwsze dni na nowym miejscu pobytu mają rozmach młodości, to znaczy bieg szeroki i mocny (...).
Tomasz Mann
Dla mnie patriotyzm jest wartością. To znaczy czymś pozytywnym. Postawą wolną od demagogicznych podniet, od paranoicznego węszenia za wrogiem. Postawa na rzecz czegoś, a nie przeciw komuś. Na rzecz godności, która wiąże się nieodmiennie z szacunkiem dla ludzi innego pochodzenia, innej wiary. Bo uznanie różnorodności kulturowej, różnorodności pamięci pokoleń, rozmaitości tradycji wzbogaca wspólnotę państwową. Na rzecz czegoś! Na rzecz szklanych domów! Ja wiem, że dziś Żeromski nie w modzie, ale te szklane domy trafnie symbolizowały coś czystego, przejrzystego – przeciwstawiającego się zaduchowi, ciasnocie poglądów, ciemnocie.
Michał Komar
Znienacka dzwoni telefon.
- Czego się boisz najbardziej? - szepcze głos - zamknij oczy i wyobraź sobie najczarniejszy strach. Widzisz? Czujesz? Najgorszą udrękę dostępną wyobraźni?
- Tak - mówię po dłuższym milczeniu.
- Dobrze. A teraz wyobraź sobie coś gorszego, coś znacznie znacznie gorszego...
Harlan Coben
Kto wie, czy nie tak będzie to wyglądało w życiu pozagrobowym. Że nie będzie westybulu z klubowymi fotelami i muzyką, ale wielki autokar w drodze znikąd donikąd. Miejsca tylko stojące, w nieskończoność, wciąż na nogach, obcy sobie ludzie przyciśnięci jedni do drugich. Powietrze stęchłe, ciężkie, wypełnione westchnieniami i szmerami głosów, przepraszam, przepraszam. Rozwiązłe przypadkowe kontakty. Już zawsze na oczach innych. Koniec prywatności w życiu osobistym.
John Maxwell Coetzee
Tomasz Mann
Dla mnie patriotyzm jest wartością. To znaczy czymś pozytywnym. Postawą wolną od demagogicznych podniet, od paranoicznego węszenia za wrogiem. Postawa na rzecz czegoś, a nie przeciw komuś. Na rzecz godności, która wiąże się nieodmiennie z szacunkiem dla ludzi innego pochodzenia, innej wiary. Bo uznanie różnorodności kulturowej, różnorodności pamięci pokoleń, rozmaitości tradycji wzbogaca wspólnotę państwową. Na rzecz czegoś! Na rzecz szklanych domów! Ja wiem, że dziś Żeromski nie w modzie, ale te szklane domy trafnie symbolizowały coś czystego, przejrzystego – przeciwstawiającego się zaduchowi, ciasnocie poglądów, ciemnocie.
Michał Komar
Znienacka dzwoni telefon.
- Czego się boisz najbardziej? - szepcze głos - zamknij oczy i wyobraź sobie najczarniejszy strach. Widzisz? Czujesz? Najgorszą udrękę dostępną wyobraźni?
- Tak - mówię po dłuższym milczeniu.
- Dobrze. A teraz wyobraź sobie coś gorszego, coś znacznie znacznie gorszego...
Harlan Coben
Kto wie, czy nie tak będzie to wyglądało w życiu pozagrobowym. Że nie będzie westybulu z klubowymi fotelami i muzyką, ale wielki autokar w drodze znikąd donikąd. Miejsca tylko stojące, w nieskończoność, wciąż na nogach, obcy sobie ludzie przyciśnięci jedni do drugich. Powietrze stęchłe, ciężkie, wypełnione westchnieniami i szmerami głosów, przepraszam, przepraszam. Rozwiązłe przypadkowe kontakty. Już zawsze na oczach innych. Koniec prywatności w życiu osobistym.
John Maxwell Coetzee