i każdy chce stanąć nago, rozebrać innych do naga, żeby znikła wszelka tajemnica, wyłamana jak zamknięta na klucz szuflada, ale gdzie nie było żadnej tajemnicy, tam nic się nie znajdzie, i bezradność po włamaniach, obnażeniach, lustracjach i inspekcjach wzrasta, nie goreje żaden krzak ciernisty, nie zapala się choćby najmniejsze światełko, ani w upojeniach, ani w fanatycznym otrzeźwieniu, a prawo świata spoczywa na wszystkich bardziej niezrozumiałe niż kiedykolwiek.
Ingeborg Bachmann
Jechałem więc dalej, próbując dojść, co jest ze mną nie tak. Że to nie ma dla mnie żadnej siły. Że jak dotykam, to się od razu rozpada w pył. Może dlatego że miało uosabiać trwanie nie dla samego trwania, ale trwanie na przekór. Że istnieje nie dlatego, że istnieje, ale dlatego, że mimo wszystko. Że tak naprawdę istnieje na warunkach tego, który pragnie, by przestać istnieć. Taka jest ta filozofia trwania.
Andrzej Stasiuk
- Kiedyś mi się zdawało, że miłość się skończy, kiedy, zamiast słuchać słodkich słówek, będę musiała się zmierzyć ze stertą brudnych koszul albo skarpetek... Później przyszło mi do głowy, że tak naprawdę to wszystko zależy od tego, do kogo one będą należały...
Michał spojrzał na nią zaskoczony i roześmiał się cicho.
- Mój Boże, z taką definicją miłości jeszcze się nie spotkałem!
Małgorzata J. Kursa
- (...) Ale wiązanie ludzi jest okrutne. I ostatecznie to tylko dzieci.
- Więc?
- Więc znacznie łatwiej byłoby je zaprowadzić tunelem do rzeki, tam przyłożyć im w głowę i wrzucić do wody. Będą daleko stąd, zanim ktoś je wyłowi, a i wtedy już nikt ich nie rozpozna, ryby zrobią swoją część roboty.
Na moment zapadła cisza. (...)
- Nie wiedziałem, Bill, że masz takie dobre serce.
Terry Pratchett
Ingeborg Bachmann
Jechałem więc dalej, próbując dojść, co jest ze mną nie tak. Że to nie ma dla mnie żadnej siły. Że jak dotykam, to się od razu rozpada w pył. Może dlatego że miało uosabiać trwanie nie dla samego trwania, ale trwanie na przekór. Że istnieje nie dlatego, że istnieje, ale dlatego, że mimo wszystko. Że tak naprawdę istnieje na warunkach tego, który pragnie, by przestać istnieć. Taka jest ta filozofia trwania.
Andrzej Stasiuk
- Kiedyś mi się zdawało, że miłość się skończy, kiedy, zamiast słuchać słodkich słówek, będę musiała się zmierzyć ze stertą brudnych koszul albo skarpetek... Później przyszło mi do głowy, że tak naprawdę to wszystko zależy od tego, do kogo one będą należały...
Michał spojrzał na nią zaskoczony i roześmiał się cicho.
- Mój Boże, z taką definicją miłości jeszcze się nie spotkałem!
Małgorzata J. Kursa
- (...) Ale wiązanie ludzi jest okrutne. I ostatecznie to tylko dzieci.
- Więc?
- Więc znacznie łatwiej byłoby je zaprowadzić tunelem do rzeki, tam przyłożyć im w głowę i wrzucić do wody. Będą daleko stąd, zanim ktoś je wyłowi, a i wtedy już nikt ich nie rozpozna, ryby zrobią swoją część roboty.
Na moment zapadła cisza. (...)
- Nie wiedziałem, Bill, że masz takie dobre serce.
Terry Pratchett