dobrze się stało, że umieramy w mojej rodzinie w tej kolejności. Gdybym odszedł pierwszy, a teraz umarł Tomek, to dla Zosi byłoby to nieporównywanie cięższe przeżycie niż dla mnie. Nie można sobie nawet wyobrazić jej cierpienia i zagubienia. Gdybyśmy umarli oboje w dowolnej kolejności, to Tomek sam, chyba nie dałby sobie rady ze swym życie i światem realnym. Tak jak się stało, stało się najsprawiedliwiej i nie można uważać, że Bóg się na nas uwziął. Ja mam najgrubszą skórę i ja zostałem na deser. Boje się cholernie przyszłości, ale wiem, że ją udźwignę. Oczywiście mogliśmy wszyscy żyć jak szczęśliwa rodzina z filmu, a Tomek mógł nie mieć problemów, ale czy nasze problemy, mimo ich ciężaru, były aż tak nie do zniesienia w porównaniu z problemami innych ludzi, o których się czyta? (31.12.1999)".
Zdzisław Beksiński
- Rozumiem, że ostatnio pani Leidner nie była w dobrej formie? – spytałam.
Pani Mercado roześmiała się zjadliwie.
- W dobrej formie! Z pewnością nie. Śmiertelnie nas wystraszyła. Co też ona wygadywała. Pewnej nocy jakieś palce pukały w jej okno. To znów ręka, a raczej sama dłoń. Kiedy zaczęła opowiadać o żółtej twarzy przyklejonej do szyby, wtedy dopiero ciarki nas przeszły! Oczywiście kiedy pobiegła do okna, nie było tam nikogo.
Agatha Christie
Zresztą pomysł ucieczki do środka gmachu Pentagonu nie wydawał się rozsądny. Przecież to największy kompleks biurowy na świecie z trzydziestoma tysiącami zatrudnionych. Pięć poziomów nad i dwa pod ziemią i dwadzieścia siedem kilometrów korytarzy. Poszczególne kręgi łączy dziesięć promieniście rozchodzących się korytarzy i mówi się, że z każdego punktu do dowolnego miejsca można się dostać w ciągu maksimum siedmiu minut.
Lee Child
Mówił, że ci, którzy doświadczyli, czym jest cierpienie, zawsze będą inni od reszty, ale cierpienie jest darem, cierpienie dodaje sił, i dlatego ci, którzy je poznali, muszą za wszelką cenę wrócić do świata, do zwykłego życia, bo bez nich świat nie może iść naprzód, a oni skazują się na wegetację w zgorzknieniu. Mówił o tym z wielką szczerością i delikatnie zarazem i w mroku portalu zobaczyłam, że płacze, i wiedziałam, że łka nad moją duszą. Nigdy przedtem nie odnoszono się do mnie z taką rewerencją. Nigdy przedtem mężczyzna nie pozwolił sobie na płacz w mojej obecności.
Cormac McCarthy
Zdzisław Beksiński
- Rozumiem, że ostatnio pani Leidner nie była w dobrej formie? – spytałam.
Pani Mercado roześmiała się zjadliwie.
- W dobrej formie! Z pewnością nie. Śmiertelnie nas wystraszyła. Co też ona wygadywała. Pewnej nocy jakieś palce pukały w jej okno. To znów ręka, a raczej sama dłoń. Kiedy zaczęła opowiadać o żółtej twarzy przyklejonej do szyby, wtedy dopiero ciarki nas przeszły! Oczywiście kiedy pobiegła do okna, nie było tam nikogo.
Agatha Christie
Zresztą pomysł ucieczki do środka gmachu Pentagonu nie wydawał się rozsądny. Przecież to największy kompleks biurowy na świecie z trzydziestoma tysiącami zatrudnionych. Pięć poziomów nad i dwa pod ziemią i dwadzieścia siedem kilometrów korytarzy. Poszczególne kręgi łączy dziesięć promieniście rozchodzących się korytarzy i mówi się, że z każdego punktu do dowolnego miejsca można się dostać w ciągu maksimum siedmiu minut.
Lee Child
Mówił, że ci, którzy doświadczyli, czym jest cierpienie, zawsze będą inni od reszty, ale cierpienie jest darem, cierpienie dodaje sił, i dlatego ci, którzy je poznali, muszą za wszelką cenę wrócić do świata, do zwykłego życia, bo bez nich świat nie może iść naprzód, a oni skazują się na wegetację w zgorzknieniu. Mówił o tym z wielką szczerością i delikatnie zarazem i w mroku portalu zobaczyłam, że płacze, i wiedziałam, że łka nad moją duszą. Nigdy przedtem nie odnoszono się do mnie z taką rewerencją. Nigdy przedtem mężczyzna nie pozwolił sobie na płacz w mojej obecności.
Cormac McCarthy