przez nie nieprzyjemności. Powszechny pogląd głosił, że kosztują tylko mnóstwo pieniędzy, często nawet do późnego wieku, niechętnie i rzadko zwracają koszta i prawie nigdy nie są swoim rodzicom wdzięczne za dar życia, przeciwnie, często skłonne są mniemać, iż dar ten został im narzucony. Błogosławieństwo dzieci było zatem jednoznaczne z troskami o dzieci. A że są zabawne i naiwne, mój Boże, to przecież widać na istniejących już egzemplarzach. Wszystko to jednak nie stanowi dostatecznego bodźca, by sprawić sobie własny przychówek.
Alfred Kubin
- Lee, wiem, że próbujesz zamknąć mi usta pocałunkami, ale mówię poważnie: boję się o nas, o ciebie i mnie. Nie wiem, co się stanie, dokąd nas to zaprowadzi. I nie mów mi głupot w stylu: "Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości". Powiedz coś, czego jeszcze nie wiem.
- A co mogę powiedzieć? Przyszłość jest.. sam nie wiem, jaka jest przyszłość. To czysta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.
John Marsden
szczęście jest na wyciągnięcie ręki i tylko od nas zależny, czy z tego skorzystamy, czy nie. Wydaje mi się, że jest go tak dużo, że uśmiecha się do nas z każdego rogu ulicy i samo pcha się pod nasze nogi. Ale my jesteśmy zazwyczaj takimi ślepcami, że wolimy o nie zawadzić, potknąć się i rozkwasić sobie nos, niż go dotknąć. Trzeba być bardzo uważnym, żeby je dostrzec. Ono jest bardzo ulotne...
Dorota Gąsiorowska
Domyśliłem się tego, widząc ściągnięte brwi ojca, gdy czytał gazety, i słysząc strzępy rozmów między nim a matką, Mamadźim i innymi. Ale choć rozumiałem, o czym mówili- specjalnie mnie to nie interesowało. Orangutany przepadały za ćapati jak zwykle- małpy nie czekały na wiadomości z Delhi- nosorożce i kozy nadal żyly sobie w harmonii, ptaki ćwierkaly, chmury przynosiły deszcz, słońce grzało, ziemia oddychała, Bóg istniał- w moim świecie nic niepokojącego się nie działo.
Yann Martel
Alfred Kubin
- Lee, wiem, że próbujesz zamknąć mi usta pocałunkami, ale mówię poważnie: boję się o nas, o ciebie i mnie. Nie wiem, co się stanie, dokąd nas to zaprowadzi. I nie mów mi głupot w stylu: "Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości". Powiedz coś, czego jeszcze nie wiem.
- A co mogę powiedzieć? Przyszłość jest.. sam nie wiem, jaka jest przyszłość. To czysta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.
John Marsden
szczęście jest na wyciągnięcie ręki i tylko od nas zależny, czy z tego skorzystamy, czy nie. Wydaje mi się, że jest go tak dużo, że uśmiecha się do nas z każdego rogu ulicy i samo pcha się pod nasze nogi. Ale my jesteśmy zazwyczaj takimi ślepcami, że wolimy o nie zawadzić, potknąć się i rozkwasić sobie nos, niż go dotknąć. Trzeba być bardzo uważnym, żeby je dostrzec. Ono jest bardzo ulotne...
Dorota Gąsiorowska
Domyśliłem się tego, widząc ściągnięte brwi ojca, gdy czytał gazety, i słysząc strzępy rozmów między nim a matką, Mamadźim i innymi. Ale choć rozumiałem, o czym mówili- specjalnie mnie to nie interesowało. Orangutany przepadały za ćapati jak zwykle- małpy nie czekały na wiadomości z Delhi- nosorożce i kozy nadal żyly sobie w harmonii, ptaki ćwierkaly, chmury przynosiły deszcz, słońce grzało, ziemia oddychała, Bóg istniał- w moim świecie nic niepokojącego się nie działo.
Yann Martel