który jego rodzice dali milion dolarów i pomachawszy na pożegnanie, zostawić mnie, abym żyła tak, jak żyłam dotąd. Doszłam już do momentu, kiedy naprawdę nie mogłam sobie wyobrazić, że jestem w stanie istnieć bez niego.
Jodi Picoult
Wynajmowaliśmy mały domek z widokiem na rzekę Hudson. Był nieocieplony, dlatego czasem, gdy zimą wiał wiatr od rzeki, jedynym sposobem na to, żeby nie marznąć, było rozpalić w kominku i siedzieć przed nim,owinąwszy się kocem i tuląc się do siebie. Co w tym złego?-mówiła Amelia. Jeśli się nie ma ochoty do kogoś przytulać, po co w ogóle z nim być?
Joyce Maynard
Niech pan nigdy nie ufa tym, które pozwalają się obmacywać na całego już przy pierwszym spotkaniu. Aczkolwiek jeszcze mniej należy ufać tym, które czekają na przyzwolenie swego księdza proboszcza. Polędwica, że posłużę się metaforą masarską, jest pośrodku. Jeśli tak się zdarzy, ze okazja sama włazi w ręce, proszę nie robić z siebie świętoszka i jak najbardziej z tej okazji korzystać. Niemniej jeśli szuka pan czegoś naprawdę poważnego, wówczas proszę pamiętać o tej złotej regule.
Carlos Ruiz Zafón
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju.
Charles Bukowski
Jodi Picoult
Wynajmowaliśmy mały domek z widokiem na rzekę Hudson. Był nieocieplony, dlatego czasem, gdy zimą wiał wiatr od rzeki, jedynym sposobem na to, żeby nie marznąć, było rozpalić w kominku i siedzieć przed nim,owinąwszy się kocem i tuląc się do siebie. Co w tym złego?-mówiła Amelia. Jeśli się nie ma ochoty do kogoś przytulać, po co w ogóle z nim być?
Joyce Maynard
Niech pan nigdy nie ufa tym, które pozwalają się obmacywać na całego już przy pierwszym spotkaniu. Aczkolwiek jeszcze mniej należy ufać tym, które czekają na przyzwolenie swego księdza proboszcza. Polędwica, że posłużę się metaforą masarską, jest pośrodku. Jeśli tak się zdarzy, ze okazja sama włazi w ręce, proszę nie robić z siebie świętoszka i jak najbardziej z tej okazji korzystać. Niemniej jeśli szuka pan czegoś naprawdę poważnego, wówczas proszę pamiętać o tej złotej regule.
Carlos Ruiz Zafón
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju.
Charles Bukowski