żałowałam, nawet przez sekundę. Jak można żałować jednej z najlepszych nocy w swoim życiu? Tak się po prostu nie robi. Trzeba pamiętać każde słowo, każde spojrzenie, nawet wtedy, gdy to wspomnienie zaczyna boleć.
Jenny Han
-Ma pan wolny pokój?
-Alfons?
-O nie, skądże znowu!
-Handlarz narkotyków?
-Nie, nie.
-Szkoda, potrzebuję kokainy.
-Sprzedaję Biblie, proszę pana.
-To obrzydliwe!
-Próbuję szerzyć Słowo Boże.
-Tylko nie próbuj pan szerzyć tego gówna tutaj!
-Jak pan chce.
Chyba powiedziałem jasno, kurwa, że nie chcę!
s.125.
Charles Bukowski
...chłopak przypomniał sobie dzieciństwo. (...) Wtedy nie musiałem się nad niczym zastanawiać, pomyślał. Wystarczyło po prostu żyć. Żyłem i przez to coś znaczyłem. Naturalnie tak się działo, ale nie wiadomo, kiedy to się skończyło. Teraz samo życie niczym mnie nie czyni. To dziwna sprawa. Czy ludzie nie rodzą się po to, żeby żyć? Tak jest, nie? A mimo to im dłużej żyję, tym bardziej tracę treść, staję się pusty. Może żyjąc dalej, stanę się jeszcze bardziej pusty bezwartościowy? To niesłuszne. Nie może tak być. Czy można ten nurt jakoś powstrzymać? (str.438)
Haruki Murakami
Te nagłe zmiany tonu - z wysokiego na niski, z królewskiego na gminny - fenomenalnie zresztą robione przez aktorkę, zdawały się uzmysławiać, jak krucha jest powłoka jego szlachectwa. Wystarcza oto podrażnić nienasyconą wolę i wtrącić do wrzącej krwi szczyptę soli z piołunem, by puścił natychmiast kręgosłup i kiściec sublimacji, dojrzewające przez lata czy nawet pokolenia - te wszystkie nawyki i formy szlifujące naturę - i aby z wyniosłej damy wyszła bezwstydna hetera, czy nawet jeszcze gorzej: z królowej - goniąca się suka.
Antoni Libera
Jenny Han
-Ma pan wolny pokój?
-Alfons?
-O nie, skądże znowu!
-Handlarz narkotyków?
-Nie, nie.
-Szkoda, potrzebuję kokainy.
-Sprzedaję Biblie, proszę pana.
-To obrzydliwe!
-Próbuję szerzyć Słowo Boże.
-Tylko nie próbuj pan szerzyć tego gówna tutaj!
-Jak pan chce.
Chyba powiedziałem jasno, kurwa, że nie chcę!
s.125.
Charles Bukowski
...chłopak przypomniał sobie dzieciństwo. (...) Wtedy nie musiałem się nad niczym zastanawiać, pomyślał. Wystarczyło po prostu żyć. Żyłem i przez to coś znaczyłem. Naturalnie tak się działo, ale nie wiadomo, kiedy to się skończyło. Teraz samo życie niczym mnie nie czyni. To dziwna sprawa. Czy ludzie nie rodzą się po to, żeby żyć? Tak jest, nie? A mimo to im dłużej żyję, tym bardziej tracę treść, staję się pusty. Może żyjąc dalej, stanę się jeszcze bardziej pusty bezwartościowy? To niesłuszne. Nie może tak być. Czy można ten nurt jakoś powstrzymać? (str.438)
Haruki Murakami
Te nagłe zmiany tonu - z wysokiego na niski, z królewskiego na gminny - fenomenalnie zresztą robione przez aktorkę, zdawały się uzmysławiać, jak krucha jest powłoka jego szlachectwa. Wystarcza oto podrażnić nienasyconą wolę i wtrącić do wrzącej krwi szczyptę soli z piołunem, by puścił natychmiast kręgosłup i kiściec sublimacji, dojrzewające przez lata czy nawet pokolenia - te wszystkie nawyki i formy szlifujące naturę - i aby z wyniosłej damy wyszła bezwstydna hetera, czy nawet jeszcze gorzej: z królowej - goniąca się suka.
Antoni Libera