swoich i Boga, lecz teraz, w najtrudniejszych chwilach, odwraca się i widzi ślady dwóch. Pyta Boga: "Jak to jest, że wtedy, kiedy najbardziej Cię potrzebuję, nie ma Cię przy mnie?" A Bóg odpowiada: "Moje dziecko, jestem tu. To ślady moich stóp. Zostawiłem je, gdy cię niosłem.
John Marsden
-Wow!_odezwała się Chloe.-Jesteś jakby niebieska.
-Nie jest Hel-Blar -wyjaśnił Connor- Tylko Na-Foir.
-Na-Foir? A to co takiego?
-Nowa rasa wampirów-powiedział. - A właściwie stara rasa.
Chloe jęknęłą.
-Poważnie? Jakbyśmy nie musieli zapamiętać wystarczająco dużo dziwnych nazw plemion wampirów na egzaminy!
Alyxandra Harvey
Nie ma bezkarnego spojrzenia. Wie o tym każdy, kto spoglądał w twarz bliskiej osobie, a śpiącej właśnie osoby i zobaczył kogoś obcego. Spojrzawszy na zdjęcie Arbus, stajemy się wspólnikami. Napotkawszy wzrok wzrok karła czy kobiety wcielającej się w męskie postacie, wchodzimy z nimi w swoisty układ. Potrzeba przyglądania się ma w sobie coś chorobliwego, występnego, ale te fotografie, kiedy ośmielamy się im przyjrzeć, działają uzdrawiająco. Wybaczają nam patrzenie. Sztuka Arbus jest głęboko humanistyczna, ta sztuka, która zdaje się pogwałceniem prywatności, ostatecznie uświęca prywatność.
Marion Magid
Patricia Bosworth
Z notatek N.
Miłość jest kobietą.
Tylko kobieta może być dość silna, by pokonywać przeciwności losu.
Tylko kobieta potrafi tak bardzo zranić, że boli każda najmniejsza część ciała. Miłość to ona, ta, tej, owej.
Miłość jest czerwona, krwista, purpurowa od nadmiaru wzruszeń, z wypiekami na twarzy. Jej wszystko wolno, nie pyta o wiek, o stan cywilny. Często przymyka oczy na niedostatki urody. Gruba, chuda, ładna, brzydka, wysoka, niska - tylko nie byle jaka.
Miłość nie znosi bylejakości. Szkoda jej czasu na coś, co nie jest pierwszego gatunku.
Gabriela Gargaś
John Marsden
-Wow!_odezwała się Chloe.-Jesteś jakby niebieska.
-Nie jest Hel-Blar -wyjaśnił Connor- Tylko Na-Foir.
-Na-Foir? A to co takiego?
-Nowa rasa wampirów-powiedział. - A właściwie stara rasa.
Chloe jęknęłą.
-Poważnie? Jakbyśmy nie musieli zapamiętać wystarczająco dużo dziwnych nazw plemion wampirów na egzaminy!
Alyxandra Harvey
Nie ma bezkarnego spojrzenia. Wie o tym każdy, kto spoglądał w twarz bliskiej osobie, a śpiącej właśnie osoby i zobaczył kogoś obcego. Spojrzawszy na zdjęcie Arbus, stajemy się wspólnikami. Napotkawszy wzrok wzrok karła czy kobiety wcielającej się w męskie postacie, wchodzimy z nimi w swoisty układ. Potrzeba przyglądania się ma w sobie coś chorobliwego, występnego, ale te fotografie, kiedy ośmielamy się im przyjrzeć, działają uzdrawiająco. Wybaczają nam patrzenie. Sztuka Arbus jest głęboko humanistyczna, ta sztuka, która zdaje się pogwałceniem prywatności, ostatecznie uświęca prywatność.
Marion Magid
Patricia Bosworth
Z notatek N.
Miłość jest kobietą.
Tylko kobieta może być dość silna, by pokonywać przeciwności losu.
Tylko kobieta potrafi tak bardzo zranić, że boli każda najmniejsza część ciała. Miłość to ona, ta, tej, owej.
Miłość jest czerwona, krwista, purpurowa od nadmiaru wzruszeń, z wypiekami na twarzy. Jej wszystko wolno, nie pyta o wiek, o stan cywilny. Często przymyka oczy na niedostatki urody. Gruba, chuda, ładna, brzydka, wysoka, niska - tylko nie byle jaka.
Miłość nie znosi bylejakości. Szkoda jej czasu na coś, co nie jest pierwszego gatunku.
Gabriela Gargaś