radości spełnionej osoby, która bez względu na to, skąd przybyła, ma szansę stać się... dokładnie wszystkim, czym zapragnie. I nie chodzi o ideologie czy ich brak, lecz o to, że jeśli śmiałe marzenia się spełniają - to właśnie tutaj.
Kamila Sławińska
- Aresztujesz mnie?
- Tak.
- Za co?
- Niech pomyślę. Nielegalne najście. Ukryta broń. Masz pozwolenie na tego gnata? Założę się, że nie. No, i te gwiazdki, więc myślę też o morderstwie. Tak, to chyba załatwi sprawę.
- Musisz być jasnowidzem.
- Że co?
- W sprawie zabójstwa. Byłeś kiedyś wewnątrz worka na ciało, glino?
J.R Ward
...od pewnego czasu miewam kace suche, kace bez powodu, kace same w sobie. Po najgrzeczniejszym dniu, po nudnym wieczorze przed telewizorem, po łagodnym zaśnięciu budzę się rano z ciężkim kacem. Nie dość, leżąc cichutko w łóżku, przez pracę dopingowanej w ciągu życia wyobraźni , w sferze całkowicie intelektualnej, doprowadzam się do skrajnych kaców. Kac to mój najwierniejszy towarzysz, kac to mój sobowtór.
Tadeusz Konwicki
Spotkało się dwóch facetów. Jeden z nich robił porządki, wyciągnął z szuflady czy skądś jakieś zawiniątko... Rozwinął papier i okazało się, że to jedwabna bielizna, którą jego żona osiem lat wcześniej kupiła w Paryżu. Nigdy jej nie założyła, bo czekała na specjalną okazję. I ten pan powiedział to przyjacielowi, rozpłakał się i położył tę bieliznę na tapczanie, wśród innych rzeczy przygotowanych do ubrania do trumny jego żony, która właśnie zmarła...
Katarzyna Grochola
Kamila Sławińska
- Aresztujesz mnie?
- Tak.
- Za co?
- Niech pomyślę. Nielegalne najście. Ukryta broń. Masz pozwolenie na tego gnata? Założę się, że nie. No, i te gwiazdki, więc myślę też o morderstwie. Tak, to chyba załatwi sprawę.
- Musisz być jasnowidzem.
- Że co?
- W sprawie zabójstwa. Byłeś kiedyś wewnątrz worka na ciało, glino?
J.R Ward
...od pewnego czasu miewam kace suche, kace bez powodu, kace same w sobie. Po najgrzeczniejszym dniu, po nudnym wieczorze przed telewizorem, po łagodnym zaśnięciu budzę się rano z ciężkim kacem. Nie dość, leżąc cichutko w łóżku, przez pracę dopingowanej w ciągu życia wyobraźni , w sferze całkowicie intelektualnej, doprowadzam się do skrajnych kaców. Kac to mój najwierniejszy towarzysz, kac to mój sobowtór.
Tadeusz Konwicki
Spotkało się dwóch facetów. Jeden z nich robił porządki, wyciągnął z szuflady czy skądś jakieś zawiniątko... Rozwinął papier i okazało się, że to jedwabna bielizna, którą jego żona osiem lat wcześniej kupiła w Paryżu. Nigdy jej nie założyła, bo czekała na specjalną okazję. I ten pan powiedział to przyjacielowi, rozpłakał się i położył tę bieliznę na tapczanie, wśród innych rzeczy przygotowanych do ubrania do trumny jego żony, która właśnie zmarła...
Katarzyna Grochola